Pięćdziesiątki biją dwudziestki
11/08/2010
Trudno zaprzeczyć, że rynkiem pracy rządzi młodość. Pracodawcy ciągle najchętniej zatrudniają osoby młode, ufając ich energii, zapałowi do pracy, znajomości nowoczesnych technologii i przebojowości. Są jednak zawody, w których osoby z większym doświadczeniem zawodowym i życiowym radzą sobie znacznie lepiej niż młode wilczki.
Sprzedawca ubezpieczeń
W tym zawodzie procentuje umiejętność nawiązania bliskiej relacji z klientem, zbudowania atmosfery zaufania, zrozumienia. Na wykupienie ubezpieczenia na życie najczęściej decydują się osoby w średnim wieku i jeśli już inwestują znaczną sumę pieniędzy, chętniej rozważają propozycję dojrzałego konsultanta. Dlaczego? Bo ten zdaje się mieć podobne doświadczenie życiowe oraz dylematy i – po prostu – zdaje się lepiej rozumieć ich potrzeby.
Coach/Trener
Choć to zawód-marzenie dla wielu młodych i ambitnych , dużo łatwiej zaufać jest trenerowi z bagażem doświadczeń. W tym zawodzie energia i dobre chęci nie wystarczą – liczą się także wysokie umiejętności interpersonalne, szeroka wiedza, umiejętność zdystansowania się względem problemów innych, wewnętrzny spokój, które przychodzą wraz z wieloletnią pracą… i kolejnymi latami życia.
Główna Księgowa / Główny Księgowy
Zawód księgowej należy do tej grupy zajęć, w których oprócz młodego oka – spostrzegawczego i z łatwością obsługującego komputerowe aplikacje - liczy się obeznanie w przepisach prawa i umiejętność ich praktycznego zastosowania, znajomość rozwiązań stosowanych od lat w danej firmie, skrupulatność i cierpliwość. A tego, bez kilku siwych włosów i okularów, tak łatwo osiągnąć nie można.
Usługi rzemieślnicze
Któż teraz ma cierpliwość do naprawy zegarków czy znoszonych butów? Dobrego cieśli, krawcowej albo doświadczonego cukiernika również można ze świecą szukać. W tych zawodach ważne są cierpliwość, precyzja, nabywane przez lata umiejętności manualne. Pośpiech i chęć robienia wszystkiego „na skróty” – często charakterystyczne dla ludzi młodych – są najgorszym wrogiem tego zawodu.
Konserwator „złota rączka”
Bez Pana Złotej Rączki życia nie może sobie wyobrazić niejedna firma czy instytucja. Tu liczy się wielozadaniowość i pomysłowość: skrzypiące drzwi, odpadające kafelki, zepsuty zamek. Większość młodych nie wie, w jaki sposób zaradzić tym sytuacjom. W takich wypadkach w sukurs przychodzi właśnie życiowa zaradność i umiejętność posługiwania się narzędziami, których młode pokolenie niejednokrotnie nigdy nie miało w rękach.
Lista zawodów, w których 50-latkowie plus odnajdują się lepiej lub równie dobrze jak ich dużo młodsi koledzy, obejmuje niemal wszystkie specjalności. Czy jest sens o tym przypominać? Jest. Bo pięćdziesięciolatkowie plus na rynku pracy czują się – i rzeczywiście są – dyskryminowani. A przecież wystarczy zwykła otwartość i zdrowy rozsądek, żeby dostrzec, jak wiele pracownicy 50+ mogą wnieść w życie firmy.
Autor: Anna Giertler
Aktywni 50+Akcja promocyjno-informacyjna
Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego
|