Sytuacja na Polskim rynku jest kuriozalna i dramatyczna zarazem. Chociaż bezrobocie mamy największe w Unii Europejskiej, to polacy po prostu... nie chcą pracować!
Raport Pracujący Polacy AD 2006, przygotowany przez Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych przedstawia zaskakujące wyniki. Aż 40 proc. Polaków jest gotowych podjąć zatrudnienie za minimalną pensję krajową.

Agencje pracy tymczasowej mają coraz więcej roboty. Głównie dlatego, że pracodawcy szukają tańszych form zatrudnienia, a na obniżenie kosztów pracy na razie liczyć nie można. W zeszłym roku z tej formy zatrudnienia skorzystało ponad 200 tysięcy Polaków, dla porównania w 2004 roku - ok. 160 tysięcy. Liczba "czasowników" wzrosła o 23 procent.
Agencje pracy tymczasowej zyskują na popularności. Pracodawcy szukają tańszych form zatrudnienia, szczególnie w branżach: motoryzacyjnej, spożywczej, elektronicznej, chemicznej, turystycznej (gastronomia i hotelarstwo) oraz handel.

27 lipca 2006 r., Hotel NOVOTEL CENTRUM, ul. Marszałkowska 94/98, Warszawa
Liczba Polaków pracujących na Słowacji wzrosła w ostatnich dwóch latach sześciokrotnie. Najwięcej z nich dostało pracę w zakładach otwieranych przez międzynarodowe koncerny. Zyskali tak dobrą opinię, że Volkswagen zamierza szukać przez polskie urzędy pracy robotników dla swojej fabryki koło Bratysławy.
Szesnaście procent przedsiębiorstw w Polsce zatrudnia telepracowników. Stanowią oni jednak tylko jeden procent wszystkich zatrudnionych. Z zamiarem wprowadzenia telepracy w najbliższej przyszłości nosi się jednak następne dziewiętnaście procent krajowych firm.
Bary i hotele świecą pustkami - gości nie brakuje, za to nie ma kto pracować. W całej Polsce są tysiące wolnych etatów sprzedawców, kelnerów czy kucharzy. Ale ci są za granicą. Albo robią na czarno - pisze gazeta "Metro".
Szesnaście procent przedsiębiorstw w Polsce zatrudnia telepracowników. Stanowią oni jednak tylko jeden procent wszystkich zatrudnionych. Z zamiarem wprowadzenia telepracy w najbliższej przyszłości nosi się jednak następne dziewiętnaście procent krajowych firm.

Największa polska sieć prywatnych szpitali nie może skompletować kadry, mimo korzystnej oferty finansowej. Lekarze wolą pracować na nisko płatnym etacie w państwowym szpitalu i mieć możliwość dorabiania. Warunkiem podpisania umowy z Euromedicare jest bowiem rezygnacja z prac poza firmą - pisze "Rzeczpospolita".
Od maja 2004 r. poza granicę kraju, w celu podjęcia pracy, wyjechało ponad 2 mln. Polaków.