|
Sądy mogą orzekać pozorność terminowych umów
12/04/2008
"Gazeta Prawna" podaje, że pracodawcy nie muszą uzasadniać zwolnień pracowników, zatrudnionych na podstawie umowy terminowej. Jak orzekł Trybunał Konstytucyjny art. 30 par. 4 oraz art. 50 par. 3 kodeksu pracy nie są niezgodne z konstytucyjnymi zasadami równości i sprawiedliwości społecznej (P 48/07).
Zatem pracodawcy będą zmuszeni podawać przyczynę zwolnienia tylko w przypadku rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia (bez względu na rodzaj umowy łączącej strony) oraz podczas wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony. Jeśli nie dopełnią tego obowiązku lub przedstawią fałszywą przyczynę zwolnienia, pracownicy mogą zażądać od nich przywrócenia do pracy lub odszkodowania.
Jak informuje "Gazeta Prawna" wyrok TK nie oznacza jednak, że podwładni zatrudnieni na podstawie umów na czas określony nie mogą starać się o odszkodowania za nieuzasadnione zwolnienie. Przed sądami pracy mogą utrzymywać, że w rzeczywistości byli zatrudnieni na czas nieokreślony, a umowa o pracę na czas określony była pozorna.
Zdaniem TK samo zatrudnienie na podstawie stosunku pracy nie oznacza, że wszyscy pracownicy bez względu na rodzaj zawartej umowy muszą być tak samo traktowani przez pracodawców.
– To strony decydują, jaka umowa będzie ich łączyć. A wybranie konkretnej umowy wiąże się z przyjęciem określonych praw i obowiązków – informuje w "Gazecie Prawnej" Marek Mazurkiewicz, sędzia TK. Jego zdaniem różnicowanie uprawnień pracowników w zależności od rodzaju umowy o pracę nie jest naruszeniem zasady równego traktowania pracowników. Odmienne zdanie doprowadziłoby w praktyce do konieczności podobnego traktowania wszystkich osób zatrudnionych na podstawie stosunku pracy. A to uniemożliwiłoby prowadzenie przez rząd polityki zatrudnieniowej i przeciwdziałanie bezrobociu.
Jednakże zdanie odrębne do wyroku TK zgłosiła sędzia Teresa Liszcz. Wskazała, że brak obowiązku uzasadniania wypowiedzeń umów na czas określony powoduje, że łatwiej jest rozwiązać umowę terminową niż stałą. Tymczasem cechą takich umów powinna być właśnie stabilność zatrudnienia i możliwość ich wypowiadania tylko w szczególnych sytuacjach. Dlatego umowy stałe, które mogą trwać przez nieograniczony czas, powinny być wręcz łatwiejsze do wypowiedzenia niż umowy okresowe.
Dlaczego inspektorzy pracy nie mają podstawy do interwencji w przypadku umów długoterminowych? Czy pracownicy, którzy podpisali np. umowę o pracę na okres 10 lat, są całkowicie bezbronni? Czy sądy mogą ocenić, czy wypowiedzenie umowy o pracę na czas określony stanowiło nadużycie prawa? - pyta "Gazeta Prawna", ale odpowiedzi, jak na razie, brak.
Opracowanie: JOBS.PL
|