Agencje pracy tymczasowej zyskują na popularności. Pracodawcy szukają tańszych form zatrudnienia, szczególnie w branżach: motoryzacyjnej, spożywczej, elektronicznej, chemicznej, turystycznej (gastronomia i hotelarstwo) oraz handel.
Agencje pracy tymczasowej mają coraz więcej roboty
Głównie dlatego, że pracodawcy szukają tańszych form zatrudnienia, a na obniżenie kosztów pracy na razie liczyć nie można. W zeszłym roku z tej formy zatrudnienia skorzystało ponad 200 tysięcy Polaków, dla porównania w 2004 roku - ok. 160 tysięcy. Liczba "czasowników” wzrosła o 23 procent.
Branże: motoryzacyjna, spożywcza i elektroniczna
Pracownicy tymczasowi są w większości zatrudniani na umowy o pracę na czas określony lub na podstawie umów prawa cywilnego.
Są jednak wyraźne tendencje, aby umowy o pracę na czas określony wypierały cywilno-prawne.
Monika Ulatowska ze Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia podaje, że najwięcej takich pracowników znajduje zajęcie w branżach: motoryzacyjnej, spożywczej, elektronicznej, chemicznej, turystycznej (gastronomia i hotelarstwo) oraz w handlu:
- Na rozwój pracy tymczasowej największy wpływ mają inwestycje zagraniczne - twierdzi Ulatowska. - To właśnie obce koncerny, tworząc placówki w Polsce, jako pierwsze zaszczepiały tę formę zarządzania personelem w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Cieszy to, że coraz więcej polskich firm zaczyna przekonywać się do leasingu pracowniczego.
Do produkcji i prac umysłowych
- W grupie pracujących tymczasowo przeważają ludzie o niewysokich kwalifikacjach - dodaje Tomasz Gawlikowski z firmy "Kadry Polskie”. - Są przeważnie zatrudniani przy produkcji i pracach pomocniczych.
Jednak cały czas zwiększa się liczba pracowników kierowanych do prac umysłowych. W ubiegłym roku stanowili oni 35 proc. wszystkich "czasowników”.
Najczęściej wynajmowanymi "białymi kołnierzykami” są: samodzielni księgowi, specjaliści IT (programiści, graficy, projektanci stron www, administratorzy baz danych), inżynierowie, handlowcy, prawnicy, urzędnicy.
- Kolejna kategoria pracowników tymczasowych to ci, którzy zdecydowali się na pracę w Unii Europejskiej - informuje Tomasz Szpikowski z Work Service. - Tutaj też widać różnorodność, począwszy od pracowników fizycznych do wykwalifikowanych specjalistów.
Możliwość delegowania pracowników do pracy za granicę, po otwarciu granic UE, jednoznacznie wpłynęła na kształtowanie się polskiego rynku pracy tymczasowej.
Mimo obaw otwarcie rynków nie spowodowało drastycznego odpływu ludzi. Dotyczyło to głównie osób z wykształceniem technicznym - od techników produkcji po inżynierów. Agencje pracy musiały podwoić wysiłki w rekrutowaniu kandydatów.
Pracodawcy użytkownicy
W zeszłym roku z usług agencji pracy skorzystało przeszło pięć tysięcy pracodawców, rok wcześniej - ok. 1500. Liczba firm wzrosła 3,5-krotnie. Oznacza to, że przedsiębiorstwa coraz chętniej korzystają z tej modnej i oszczędnej formy zatrudnienia. - Rośnie nie tylko ich liczba, ale także mamy coraz więcej agencji pracy tymczasowej - mówi Tomasz Gawlikowski. - W 2004 roku było około 320 agencji, a w ubiegłym już grubo ponad 1000.
Rozwijają się szybko, mimo barier
Agencje pracy tymczasowej rozwijają się w Polsce bardzo dynamicznie, mimo wielu barier, jakie istnieją na naszym rynku. - Nie możemy pochwalić się wskaźnikami podobnymi do innych krajów UE (patrz Infografika), jednak przy tym tempie wzrostu mamy szanse je dogonić - uważa Monika Ulatowska. - Praca tymczasowa nie powinna być traktowana wyłącznie jako osobna gałąź gospodarki. Ma ona również duże znaczenie przy walce z bezrobociem. Pracodawcy nadal będą szukać tańszych form zatrudnienia, bo na obniżenie kosztów pracy na razie liczyć nie można.
Praca w liczbach
Liczba osób skierowanych przez agencje do pracy - 206 tys., zatrudnionych na podstawie umowy na czas określony - 126 tys., umowy cywilno-prawnej - 78 tys., pracodawców użytkowników - 5300.
Agnieszka Domka-Rybka
Infografika Jerzy Gliszczyński
Gazeta Pomorska, 6 czerwca 2006