jobs.pl/Artykuły/Artykuły

Ciężko bez garnuszka rodziców

Redakcja jobs.pl · 24.09.2008

Ciężko bez garnuszka rodziców

Jesteś po studiach i szukasz pracy? Po pierwsze wstań z kanapy! Studenci w czerwcu opuścili mury uczelni i nie wiedzą, jak szukać pracy. Jak twardzi powinni być rodzice w motywowaniu swych pociech w tych finansowo chwiejnych czasach?

 

Gdy wakacje dobiegają końca, a studenci szykują się do nowego roku akademickiego, nasz syn dalej spędza całe dnie przed telewizorem w przerwach wysyłając SMS-y, sprawdzając, co nowego na Facebooku oraz wychodząc z kumplami do pubu. Spadkobiercy pokolenia Y z dnia na dzień przekształcili się w generację narzekających: czy kiedykolwiek dostanę pracę?

 

Taki scenariusz rysuje się przed tysiącami rodzin. Tysiące studentów opuściło mury uczelni i w tych trudnych czasach nie bardzo wie, co dalej. Rodzice są pełni obaw, a młodzi wiedzą, że pracę muszą znaleźć, nie bardzo wiedząc jak.

 

Jack Goodwin z Middlesex w tym roku ukończył politologię. Wybrał się do studenckiego biura karier, skąd szybko wyszedł, bo była długa kolejka. Na studiach mieszkał z pięcioma kolegami i każdy z nich zrobił to samo.

 

- Starałem się o posadę analityka politycznego, ale odrzucono moją ofertę – mówi. - Płacili 18 000 funtów, po opłaceniu rachunków starcza na puszkę fasolki, ale chcieli ludzi i z dyplomem magistra, i z doświadczeniem. Potem zgłosiłem się do pracy w administracji publicznej. Przeszedłem egzamin, ale na rozmowie powiedziano, że jestem „zbyt mało zaangażowany” oraz posługuję się „zbyt technokratycznym językiem”. Nigdy bym na to nie wpadł.

 

 

REKLAMA SPONSOROWANA

 

 

Całe lato przesiedział przed telewizorem. Rozmawiając z kolegami zauważył, że wszyscy jadą na tym samym wózku. Jednego kolegę rodzice zmusili do pracy w sklepie. Ale dla większości czas od dziewiątej rano do piątej po południu to „luz” przed wyjściem do pubu. - A za barem nie chcę pracować. Pracowałem tak, by móc iść na dobre studia, na studiach harowałem na dobre oceny – mówi. - A teraz jestem na tym samym etapie, co kumple, którzy nie poszli na studia i dalej nalewają piwo.

 

Jego matka, Jaqueline Goodwin, broni go. Mówi, że szukał zatrudnienia. Na razie jest dla niego łagodna, ale stawia sprawę jasno - po trzytygodniowej wycieczce do Ameryki Południowej wakacje muszą się skończyć. Być może zdecyduje, by dokładał się do czynszu i rachunków.

 

- Kiedyś trzeba dorosnąć. Nie płacimy już za jego studia, więc drobna pomoc jest niewykluczona – mówi. - Ta wycieczka to punkt graniczny. Gdy wróci, będzie musiał iść do pracy.

 

Według psychoterapeutki Gael Lindenfield, autorki „Strategii powrotu do zdrowia emocjonalnego”, Goodwinowie mają rację. Przejście ze studiów od razu do pracy może być trudne. Trzeba wypośrodkować między zrozumieniem i pozytywnym podejściem i uważać, żeby zbytnio nie uprzyjemnić życia dziecka.

 

- Głównym zadaniem rodziców jest być na swoim miejscu. Porady, co trzeba zrobić, prowadzą do konfliktów. Jeżeli mamy dobry kontakt z dzieckiem, to trzeba to wykorzystać – mówi. - Ale wielu rodziców jest zbyt łagodnych. Trzeba wyznaczyć granice: ile pieniędzy będziemy im dawać, ile się mają dokładać do czynszu, kiedy się mają zajmować domem. Żyjmy normalnie, ale nie dajmy się wykorzystywać.

 

Opłacenie konsultacji, dojazdów na rozmowy kwalifikacyjne czy zakup poradników są jak najbardziej na miejscu. Wpychanie się w życie młodych nie bardzo. Rodzice powinni uważać, by nie być zbytnio pobłażliwymi, ale, jak radzi Lindesfield, należy wspierać młodych w poszukiwaniach pracy.

 

Chłopcy częściej mogą utknąć w domu. Lindensfield uważa, że mężczyźni znacznie lepiej radzą sobie z pomaganiem synom niż matki. Mężczyźni mają inne sposoby radzenia sobie z problemami, więc uważa, że chłopcy potrzebują ojców, by móc pogadać.

 

Pracę za barem Lindensfield gorąco poleca jako antidotum na apatię. Wszystko zależy od podejścia. Lindensfield znalazła pracę jako asystentka fotografa, właśnie pracując za barem. Uważa, że w ten sposób można nawiązać liczne kontakty i prędzej coś znaleźć.

 

- To samo dotyczy pracy w sklepie. Zauważą nas, jeśli będziemy dobrze pracować, będziemy pogodni, mili i grzeczni dla klientów, być może nas awansują. Trzeba myśleć o tym jak o szansie, ludzie, którzy odnieśli sukces zawodowy często mają w życiorysie posadę ekspedienta – mówi.

 

Nasz syn lub nasza córka niekoniecznie muszą chcieć iść w ślady Whoopi Goldberg i malować zwłoki w kostnicy czy być stróżem w elektrowni atomowej jak Bruce Willis, ale nawet Brad Pitt musiał kiedyś paradować w kostiumie kurczaka przed restauracją El Pollo Loco. Nie wydaje się, by mu to zaszkodziło.

 

Problemem dzisiejszych absolwentów jest to, że nie chcą sobie brudzić rąk. Rodzice wielu nigdy nie dopuścili do tego, by poznali smak porażki. Rozmawiając z pracodawcami często słyszała, że absolwenci uważają się za zbyt dobrych do takiej pracy.

 

- Rozpuszczano ich w domu i nie namawiano do podjęcia pracy w wakacje – mówi.

 

Carl Gilleard, kierownik generalny Stowarzyszenia Rekrutującego Absolwentów często spotykał 21-latków, którzy nie wstają rano, nigdy nie przeglądają ogłoszeń o pracę i nie mają pojęcia, co chcą robić w życiu.

 

- Po pierwsze należy sobie zadać pytanie, czy ktoś nie wie, co może zaoferować czy też nie wie, co rynek pracy może zaoferować. Czy brakuje mu pewności siebie, a może po prostu jest leniwy? Jeżeli wasze dzieci są leniwe, to pozwalając im na dłuższy odpoczynek wcale im nie pomagacie. Im dłużej nie pracują, tym trudniej jest im zacząć.

 

Praca w fast foodzie czy sklepie rozwija różne umiejętności oraz daje poczucie smaku pieniądza i możliwości wyrobienia w sobie nawyku pracy.

 

Podsumowując Gilleard stwierdza, że absolwenci z lat 2008 czy 2009 nie powinni się przerażać prognozowaną recesją. Jak dotąd nie ma jednoznacznych dowodów, że rynek pracy dla absolwentów miałby się załamać.

 

Niektóre firmy mogą ograniczyć rekrutację lub ją zawiesić na rok czy dwa, jak to miało miejsce na początku lat 90., inne mogą rekrutować jeszcze więcej niż podczas ostatniego kryzysu.

 

Mniejszość absolwentów od razu robi to, co chciało. - Ważne jest, by mieć pozytywne nastawienie, rozwijać się, być elastycznym i umieć się przystosować do warunków pracy – mówi.

 

Rówieśnicy motywują

 

TANYA DE GRUNWALD

 

Swoją karierę zaczęłam marudząc. Po trzech latach na Uniwersytecie w Durham, gdzie studiowałam psychologię, nie miałam zielonego pojęcia, co robić. Jak wielu studentów drżałam na myśl o skończeniu uczelni. Plan był prosty, zrobić dyplom jak najmniejszym wysiłkiem, a o pracę martwić się jak przyjdzie czas.

 

Nie zdawałam sobie sprawy, jak szybko moja pewność siebie się ulotni, gdy tylko skończę wygodne życie studenta, a zacznę szukać pracy. Mój brat także skończył studia, studiował filologię klasyczną w Oksfordzie i razem wróciliśmy do domu rodziców w Zachodnim Londynie. Po hucznych imprezach absolwenckich, spędziliśmy trzy miesiące nie pracując. Niezły start jak na absolwentów prestiżowych uniwersytetów.

 

To, że utrzymywali mnie rodzice miało swoje wady i zalety. Plus to, że gdy nie trzeba się martwić o opłaty, to ma się więcej czasu na szukanie pracy, ale sprawia też, że nie szuka się jej zbyt pilnie. Wydawało mi się, że jeśli będę cierpliwe czekać, to wymarzona praca sama zapuka do moich drzwi.

 

Podjęłam pracę biurową, bo słyszałam, że czasem praca dorywcza staje się stałą. Zlecono mi zajmowanie się archiwum. Nauczyłam się pisać na maszynie i liczyłam na lepsze stanowisko, ale okazało się, że bez doświadczenia nie da rady.

 

Pewnego dnia znalazłam w metrze gazetę i odpowiedziałam na wszystkie ogłoszenia pracy, które odpowiadały moim kwalifikacjom. Załapałam się do małej firmy rekrutacyjnej w centrum Londynu. Myślałam, że będzie to coś na krótką metę, ale okazało się, że jest to fantastyczna praca, w której spędziłam 18 miesięcy.

 

Teraz dochodzę do wniosku, że nie byłam wystarczająco wystraszona by ruszyć się za pracą. Większości studentów nie motywuje do nauki miłość do wiedzy, a strach przed egzaminami. Absolwenci nie poszukują pracy z chęci pracowania, ale z obawy przed tym, że za pięć lat wśród swoich znajomych tylko oni będą nadal mieszkać z rodzicami. Gdy nas to kopnie, będziemy zaskoczeni, jak bardzo potrafimy być pracowici.

 

Źródło: onet.pl

Rynek pracy

Dobra atmosfera wygrywa z wynagrodzeniem. Tak Polacy definiują atrakcyjne miejsce pracy

Dobra atmosfera, ciekawy zakres obowiązków, możliwość pracy zdalnej lub hybrydowej to elementy, które dziś najmocniej wpływają na satysfakcję zawodową Polaków. Co ciekawe, wynagrodzenie znalazło się poza czołówką wskazań pracowników.

27.10.2026 Czytaj artykuł
Rynek pracy

Pracownik magazynu odzieżowego - Głuchów i Bydgoszcz. Ile można zarobić i jak wygląda praca bez doświadczenia?

Rynek pracy w branży logistycznej dynamicznie się rozwija, a zapotrzebowanie na pracowników magazynowych stale rośnie - szczególnie w kluczowych węzłach logistycznych w Polsce, takich jak Głuchów (woj. łódzkie) oraz Bydgoszcz (woj. kujawsko-pomorskie). Szukasz stabilnego zatrudnienia, ale nie masz doświadczenia w logistyce? Sprawdź, na czym polega praca w nowoczesnym centrum logistycznym branży odzieżowej, na jakie wynagrodzenie i benefity możesz liczyć oraz jak wygląda dojazd z okolicznych miejscowości.

23.09.2026 Czytaj artykuł
Rynek pracy

IT wyhamowuje nowe rekrutacje, 55% firm nie planuje żadnych zmian w zespołach

Według danych Barometru ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia na IV kwartał 2026 roku prognoza netto zatrudnienia dla sektora IT wyniosła +12%. Pracodawcy nadal częściej deklarują zwiększenie zatrudnienia niż redukcję etatów, jednak widoczne jest wyraźne osłabienie nastrojów rekrutacyjnych. Zwłaszcza w porównaniu z poprzednim kwartałem.

18.09.2026 Czytaj artykuł
Rynek pracy

Więcej niż pomoc w pisaniu kodu: SOFTSWISS zaprezentuje AI Orchestrator na Code Europe

SOFTSWISS, międzynarodowa marka technologiczna z partnerskimi centrami rozwoju w Warszawie i Poznaniu, weźmie udział w tegorocznej edycji Code Europe jako jeden z głównych partnerów wydarzenia. 15 września w Warszawie marka po raz kolejny podzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem technologicznym oraz pokaże podejście do rozwoju oprogramowania w erze AI.

14.09.2026 Czytaj artykuł
Rynek pracy

Fachowcy w Belgii: jakich rąk do pracy naprawdę brakuje?

Belgijski rynek pracy od lat mierzy się z niedoborem fachowców w zawodach technicznych i rzemieślniczych. Lokalni pracodawcy coraz częściej sięgają po pracowników z Polski, oferując im wynagrodzenia znacznie przewyższające krajowe stawki, zwrot kosztów dojazdu i pomoc w organizacji zakwaterowania. Nie chodzi jednak wyłącznie o pieniądze - to też zawody, w których doświadczenie i konkretne umiejętności liczą się bardziej niż dyplom czy znajomość języka. Przyjrzyjmy się bliżej trzem branżom, w których obecnie najłatwiej o dobrze płatną pracę w Belgii: utrzymaniu ruchu, stolarstwu oraz montażowi ogrodzeń i bram.

04.09.2026 Czytaj artykuł
Rynek pracy

9 na 10 firm wykorzystuje AI w procesach HR, ale według 54% utrudnia ona realną ocenę kandydata

Już ponad 90% organizacji w USA i Wielkiej Brytanii korzysta ze wsparcia sztucznej inteligencji w działaniach związanych z wyszukiwaniem i zatrudnianiem pożądanych pracowników. Z drugiej jednak strony niemal 54% firm uważa, że wykorzystanie AI przez kandydatów utrudnia ocenę ich kompetencji. Jakie są najczęstsze bariery wdrożenia AI w organizacjach? Które z obszarów z powodzeniem są wspierane, a jakie tracą na jakości wraz z wprowadzeniem sztucznej inteligencji? O tym w raporcie ManpowerGroup Talent Solutions 'The New Talent Equation: Building Better Talent Decisions'.

03.09.2026 Czytaj artykuł

Dostosuj zgody

Każdy cel jest opcjonalny i domyślnie wyłączony. Zgodę możesz wycofać w dowolnym momencie.

Pokazujemy oferty najbliżej Ciebie