PESEL przed pierwszą rozmową? Skan dowodu 'do przygotowania umowy', choć nikt jeszcze nie zaproponował pracy? W tym momencie kandydat powinien zatrzymać proces i sprawdzić, kto naprawdę stoi po drugiej stronie. Ogłoszenie może wyglądać całkowicie wiarygodnie. Oszust wykorzystuje nazwę prawdziwej firmy, kopiuje opis stanowiska i prowadzi rozmowę tak, jak zrobiłby to zwykły rekruter. Dopiero później pojawia się prośba o PESEL, skan dowodu, przelew lub polecenie uzupełnienia danych w nieznanym formularzu.
Fałszywa rekrutacja i wyłudzenie danych. Co sprawdzić przed wysłaniem CV?
PESEL przed pierwszą rozmową? Skan dowodu 'do przygotowania umowy', choć nikt jeszcze nie zaproponował pracy? W tym momencie kandydat powinien zatrzymać proces i sprawdzić, kto naprawdę stoi po drugiej stronie.
Ogłoszenie może wyglądać całkowicie wiarygodnie. Oszust wykorzystuje nazwę prawdziwej firmy, kopiuje opis stanowiska i prowadzi rozmowę tak, jak zrobiłby to zwykły rekruter. Dopiero później pojawia się prośba o PESEL, skan dowodu, przelew lub polecenie uzupełnienia danych w nieznanym formularzu.
Zanim wyślesz dokumenty, zweryfikuj rekrutera
Nazwa pracodawcy zgadza się, logo wygląda znajomo, a opis stanowiska można znaleźć w innych ogłoszeniach. To nadal nie potwierdza, że wiadomość wysłała osoba związana z firmą. Oszust może skopiować ofertę, założyć podobną domenę i poprowadzić rozmowę tak, by przypominała zwykłą rekrutację.
Podejrzana prośba często pojawia się dopiero w kolejnym kroku. 'Rekruter' informuje, że nabór trzeba szybko zamknąć, i wysyła formularz do uzupełnienia danych, link do panelu albo prośbę
o zdjęcie dokumentu w celu 'potwierdzenia tożsamości'.
Test, formularz czy rozmowa online mogą być normalnym etapem rekrutacji. Problem zaczyna się wtedy, gdy kandydat ma podać informacje, które nie są potrzebne do oceny jego doświadczenia
i kwalifikacji.
Jakich danych może potrzebować pracodawca?
Kodeks pracy pozwala pracodawcy żądać od osoby ubiegającej się o zatrudnienie m.in.:
- imienia i nazwiska;
- daty urodzenia;
- danych kontaktowych wskazanych przez kandydata;
- informacji o wykształceniu i kwalifikacjach;
- opisu dotychczasowego zatrudnienia, jeżeli ma znaczenie na danym stanowisku.
Dlatego w standardowym CV wystarczają zazwyczaj imię i nazwisko, telefon lub e-mail, doświadczenie, edukacja, umiejętności oraz - gdy jest potrzebne - portfolio lub profil zawodowy.
Na tym etapie nie trzeba wpisywać numeru PESEL, serii i numeru dowodu, dokładnego adresu zameldowania, numeru rachunku ani dołączać skanu dokumentu tożsamości.
Dodatkowe dane mogą być potrzebne po podjęciu decyzji o zatrudnieniu. Czym innym jest jednak przekazanie ich zweryfikowanemu pracodawcy przy formalizowaniu umowy, a czym innym wysłanie ich nieznanej osobie po jednej wiadomości.
Pośpiech powinien zwiększać ostrożność
Fałszywa rekrutacja często udaje wyjątkowo sprawny proces. Kandydat słyszy, że firma ma wielu chętnych, decyzja zapadnie jeszcze tego samego dnia, a do zamknięcia formalności brakuje tylko jednego dokumentu.
Szczególnie podejrzane są komunikaty:
- 'Bez numeru PESEL system nie przepuści aplikacji';
- 'Prosimy wysłać skan dowodu do rana';
- 'Trzeba wykonać przelew weryfikacyjny';
- 'Proszę nie kontaktować się z centralą';
- 'Link straci ważność za kilkanaście minut'.
Prawdziwy pracodawca może prowadzić rekrutację szybko. Nie powinien jednak wymagać, aby kandydat pod presją wysyłał wrażliwe dane osobie, której tożsamości nie da się potwierdzić.
Jak sprawdzić ofertę i rekrutera?
Samo znalezienie firmy w wyszukiwarce nie wystarczy. Trzeba zweryfikować konkretną ofertę
i konkretną osobę prowadzącą rozmowę.
Poszukaj oferty na stronie pracodawcy
Sprawdź zakładkę 'Kariera' oraz oficjalne profile firmy na portalach rekrutacyjnych. Brak ogłoszenia nie przesądza o oszustwie, ale powinien zwiększyć ostrożność, zwłaszcza gdy pojawia się prośba
o dokumenty.
Przeczytaj pełny adres e-mail
Nazwa nadawcy może wyglądać poprawnie, ponieważ można ustawić ją dowolnie.
Znaczenie ma domena znajdująca się po znaku '@'.
Sygnałem ostrzegawczym są:
- literówki w nazwie firmy;
- dodatkowe myślniki lub słowa;
- inna końcówka domeny;
- prywatna skrzynka używana przez osobę podającą się za pracownika dużej organizacji.
Sprawdź administratora danych
Kandydat powinien wiedzieć, komu przekazuje informacje, w jakim celu będą używane i jak długo mają być przechowywane. Brak tych informacji nie dowodzi automatycznie oszustwa, ale wymaga wyjaśnienia przed przesłaniem dokumentów.
Potwierdź kontakt innym kanałem
Nie dzwoń wyłącznie pod numer podany w podejrzanej wiadomości. Znajdź centralę lub dział HR na oficjalnej stronie firmy i zapytaj, czy taka rekrutacja rzeczywiście trwa.
Gdy pierwszy kontakt odbywa się telefonicznie, numer można również sprawdzić w serwisie InfoNumer.pl. Opinie użytkowników nie potwierdzają tożsamości rekrutera, ale mogą pokazać,
że ten sam numer był wcześniej zgłaszany jako spam, podszywanie się pod firmę albo próba wyłudzenia danych.
Uważaj na formularze, pliki i aplikacje
Przejście z portalu pracy na e-mail nie jest niczym nietypowym. Ryzyko rośnie, gdy kandydat trafia do nieznanego panelu, który wymaga danych niezwiązanych z oceną kwalifikacji.
Test rekrutacyjny nie powinien wymagać:
- hasła do prywatnej skrzynki;
- danych karty płatniczej;
- przelewu;
- pełnych danych dowodu osobistego;
- logowania do bankowości.
Podejrzenia powinien wzbudzić także plik instalacyjny przesłany jako 'aplikacja do rozmowy' albo 'program pracowniczy'. Narzędzia potrzebne do spotkania najlepiej pobierać samodzielnie
z oficjalnej strony producenta lub sklepu z aplikacjami.
Zagrożeniem może być również załącznik opisany jako umowa, formularz onboardingowy lub szczegółowa oferta. Jeśli pochodzi od osoby, której tożsamości nie udało się potwierdzić,
nie należy otwierać go w pośpiechu.
Kiedy przerwać rekrutację?
Nie trzeba czekać, aż cały proces zacznie wyglądać podejrzanie. Już kilka niespójności wystarczy, żeby wstrzymać kontakt i sprawdzić pracodawcę innym kanałem.
Zrób to szczególnie wtedy, gdy:
- rekruter używa domeny niezgodnej z domeną firmy;
- oferta nie zawiera konkretnych informacji o pracodawcy i obowiązkach;
- zatrudnienie jest proponowane bez realnej rozmowy;
- przed podjęciem decyzji pojawia się prośba o PESEL, skan dowodu lub numer konta;
- kandydat ma wykonać przelew;
- formularz znajduje się w podejrzanej domenie;
- rozmówca unika kontaktu przez oficjalny kanał firmy;
- pojawia się silna presja czasu;
- kandydat ma ominąć standardową procedurę.
Prośba o potwierdzenie tożsamości rekrutera nie jest brakiem profesjonalizmu. Rzetelna firma powinna bez problemu wyjaśnić, kto prowadzi nabór, po co zbiera określone dane i jak je zabezpiecza.
Co zrobić, jeśli dane zostały już wysłane?
Najpierw należy przerwać kontakt i zachować dowody: ogłoszenie, wiadomości, numery telefonów, adresy e-mail, linki oraz zrzuty ekranu.
Jeśli kandydat podał hasło lub zalogował się przez podejrzaną stronę, powinien natychmiast zmienić hasło w prawdziwej usłudze i włączyć uwierzytelnianie dwuskładnikowe. To samo hasło trzeba zmienić także w innych miejscach, w których było używane.
Fałszywą ofertę należy zgłosić portalowi pracy. Phishing, podejrzaną stronę lub złośliwy plik można przekazać do CERT Polska, a podejrzenie przestępstwa - policji.
Po wysłaniu numeru PESEL lub skanu dokumentu warto rozważyć zastrzeżenie PESEL. Dalsze kroki zależą od tego, jakie informacje trafiły do oszusta. Szerzej opisuje je InfoNumer - partner tego materiału - w poradniku 'Kradzież tożsamości przez ofertę pracy. Jak nie oddać danych oszustowi?'.
Jeśli po jednej rozmowie ktoś prosi o PESEL, skan dowodu albo przelew, nie wysyłaj nic więcej. Znajdź firmę samodzielnie i potwierdź rekrutację przez numer lub adres podany na jej oficjalnej stronie. Do tego czasu traktuj kontakt jako niezweryfikowany.
Artykuł sponsorowany.