jobs.pl/Artykuły/Artykuły

Jest gotowy projekt nowego kodeksu pracy

Redakcja jobs.pl · 24.01.2006

Od rządu i Sejmu zależy, czy już od 2007 roku zacznie obowiązywać zupełnie nowe prawo pracy. Jeśli tak, to czeka nas prawdziwa rewolucja. I pracowników, i pracodawców.

Nowelizacja kodeksu pracy

 

Dla każdego coś miłego 


Od rządu i Sejmu zależy, czy już od 2007 roku zacznie obowiązywać zupełnie nowe prawo pracy. Jeśli tak, to czeka nas prawdziwa rewolucja. I pracowników, i pracodawców.


Projekt kodeksu pracy jest gotowy od ponad dwóch miesięcy (patrz - ramka), ale dopiero teraz udało nam się do niego dotrzeć. Spójrzmy na co ważniejsze rozwiązania przyjęte przez kodyfikatorów. 


Urlopy: dłuższe 


Autorzy nowego kodeksu pracy proponują, aby urlop podstawowy wynosił 28 dni kalendarzowych, a po 10 latach pracy - 36 dni (dziś 20 i 26 dni roboczych). Urlop udzielany byłby tylko z wyłączeniem dat zaznaczonych w kalendarzu na czerwono. A więc - nie obejmowałby np. wolnych sobót. No i nasi szefowie przestaliby mieć problem z rozliczaniem naszych urlopów na godziny. Wróciłaby zasada udzielania urlopu w dniach. 
Inna ważna zmiana polegać ma na tym, że do stażu urlopowego zaliczałyby się tylko faktyczne lata pracy, bez nauki w szkole. Jedynym wyjątkiem od tej reguły byliby pracownicy w wyższym wykształceniem. Im do stażu urlopowego liczyłyby się studia, ale maksymalnie pięć lat (dziś - osiem lat). 

 

Bez planów 


Kolejna nowość: pracodawcy nie musieliby tworzyć planów urlopów. Termin wypoczynku ustalalibyśmy osobiście z szefem, ale ten musiałby jednak liczyć z się z naszymi planami urlopowymi. Dłużej niż teraz moglibyśmy brać zaległe urlopy z ubiegłego roku. Dziś termin ostateczny to 31 marca, byłby - 31 czerwca. Tak jak teraz, urlop można byłoby wykorzystywać w trakcie wypowiedzenia, ale z jednym małym zastrzeżeniem: urlop mógłby nam zająć tylko pół wypowiedzenia. Za resztę należałby nam się ekwiwalent. 

 

I bez wolnego na żądanie 


Urlop na żądanie jeszcze na dobre w przepisach nie zagościł, a już autorzy nowego kodeksu chcą go się pozbyć. Jest to zgodne z oczekiwaniami naszych pracodawców, którzy zgodnie twierdzą, że urlop na żądanie przeszkadza im w dobrym organizowaniu pracy. Jest groźny także z innego powodu: zakład mógłby stanąć, gdyby na przykład wszyscy pracownicy jednego dnia zadzwonili do zakładu i zażyczyli sobie dnia wolnego. 
Jak cię nie chcą, niech zapłacą 


W praktyce wyglądałoby to tak: jeżeli pracodawca nas zwolni z pracy, a my w sądzie udowodnimy, że niesłusznie - będziemy mogli - jak dziś - żądać odszkodowania albo przywrócenia do pracy. By jednak nie zmuszać naszych szefów do zatrudniania ludzi, których nie chcą, kodyfikatorzy wymyślili, że ostatnie zdanie będzie należeć do pracodawców. Jeżeli mimo nakazu przywrócenia do pracy nie zechcą nas zatrudnić, będą musieli za to nam słono zapłacić. Rozstanie z niechcianym pracownikiem będzie ich kosztować równowartość dziewięciu pensji. 


Zasada ta nie będzie obejmowała tylko tych pracowników, którzy są pod szczególną ochroną. Np. związkowców, ciężarnych pracownic itp. 


Chorobowe po nowemu 


Nowy projekt kodeksu przewiduje również dwie zasadnicze zmiany w przepisach związanych z chorobą pracowników. Obie na pewno ucieszyłyby naszych szefów. Pierwsza zmiana dotyczyłaby wypłaty wynagrodzenia za czas naszej choroby. Dziś nasi pracodawcy płacą je nam za 33 choroby w danym roku, od 34. dnia - należy nam się zasiłek chorobowy wypłacany przez ZUS. Gdyby doszło do zamian, właściciele firm zatrudniających do 20 osób płaciliby nam pobory tylko za siedem dni choroby w roku, właściciele firm liczących ponad 20 zatrudnionych - za 14 dni choroby w roku. Za zwolnienia dłuższe zasiłek płaciłby nam ZUS. 
Zmiana druga obejmuje pracowników, którzy są kandydatami na dawców komórek i tkanek. Dziś w razie choroby należy im się pełne wynagrodzenie. Planuje im się ten przywilej zabrać i - jak wszystkim pracownikom (poza ciężarnymi, poszko- dowanymi w wypadkach przy pracy, w drodze do lub z pracy oraz dotkniętymi chorobami zawodowymi) - wypłacać wynagrodzenie chorobowe w wysokości 80 procent poborów. 


Powrót do jednej odprawy 


To już kiedyś było. Kodyfikatorzy chcą, aby ci z nas, którzy będą mieli prawo do dwóch odpraw (np. emerytalnej czy rentowej i odprawy z racji zwolnienia z przyczyn ekonomicznych) - otrzymywali jedną. Tę, która jest wyższa. Dziś jeśli ktoś jest zwalniany grupowo i po rozwiązaniu umowy o pracę przechodzi na emeryturę lub rentę, ma prawo domagać się dwóch odpraw. 

 

Umowy terminowe tylko przez trzy lata 


Z tego niewątpliwie ucieszyliby się ci, którym dzisiaj pracodawcy proponują umowy na czas określony np. na pięć czy dziesięć lat. To wcale nierzadkie. Dla naszych szefów korzyść z tego taka, że przy umowach terminowych zwykle okres wypowiedzenia wynosi tylko dwa tygodnie, a poza tym pracodawca nie musi się tłumaczyć w wypowiedzeniu, dlaczego nas zwalnia. 


Projekt nowego kodeksu chce takie praktyki ukrócić. Przewiduje bowiem, że z tym samym pracownikiem pracodawca może zawierać nieskończenie wiele umów na czas określony, ale maksymalnie przez trzy lata. Powyżej tego okresu - umowy te automatycznie będą przekształcać się w zatrudnienie stałe. 


Masz zlecenie, masz urlop i wypowiedzenie 


Przy takiej skali bezrobocia, jaką mamy w Polsce, trudno wybrzydzać. Jak już złapiemy jakieś zajęcie, to forma zatrudnienia jest dla nas mało istotna. W efekcie zatrudnianie ludzi na zlecenia to polska pracownicza codzienność. Obecne przepisy kodeksowe zleceniobiorców nie obejmują. Gdyby wszedł w życie nowy kodeks pracy - wreszcie coś by się w tym względzie zmieniło. Przede wszystkim umowy zlecenia trzeba byłoby wypowiadać (tydzień wypowiedzenia obowiązywałby umowy w pierwszym roku, dwa tygodnie - w drugim roku i pozostałych latach pracy na zlecenie). 

Ponadto zleceniobiorcy (czyli my) mieliby prawo do urlopów macierzyńskiego i wypoczynkowego. Tyle że wypoczywaliby na własny koszt, bo w czasie urlopu nie otrzymywaliby żadnego wynagrodzenia. 


Nie ma jak rodzina 


Nowy kodeks przewiduje wprowadzenie nowej kategorii pracowników - pracowników rodzinnych. Czyli: mama mogłaby zatrudniać dorosłą córkę u siebie w firmie i wypłacać jej część wynagrodzenia w naturze. Np. mogłaby to być równowartość kosztów zamieszkania i utrzymania córki w domu. 



Więcej za przestój 


Obecnie za czas przestoju w zakładzie należy nam się 60 proc. poborów. Autorzy nowego kodeksu pracy chcieliby ten wskaźnik podwyższyć do 75 proc. wynagrodzenia, przy czym nie mogłoby być ono niższe niż płaca minimalna w danym roku. Rzecz jasna, reguła ta miałby zastosowanie wyłącznie w sytuacjach, gdy przestój jest z winy zakładu. 

 

Umowa przedwstępna z konsekwencjami 


I na koniec jeszcze jedna nowinka: kodyfikatorzy chcą znacząco zmienić przepisy dotyczące tzw. umów przedwstępnych. Dziś rzadko się je zawiera, bo nie wiadomo, co zrobić, gdy któraś ze stron unika umowy "prawdziwej”. Komisja Kodyfikacyjna proponuje wprowadzić dwa nowe zapisy. Pierwszy - gwarantowałby pracownikowi trzymiesięczne odszkodowanie, gdyby do umowy "prawdziwej” nie doszło z winy pracodawcy; drugi - dawałby pracodawcy prawo dochodzenia szkód, gdyby do zawarcia umowy nie doszło z winy pracownika.



Fakty



Polski kodeks pracy ma 31 lat. Chociaż był wielokrotnie zmieniany, wciąż uważa się, że jest on jednym z głównych hamulców rozwoju przedsiębiorstw w Polsce. Przepisy są w nim często przestarzałe, a nowe, które wprowadzono w ostatnim piętnastoleciu są niezrozumiałe, niespójne albo po prostu złe. 


Prace nad zupełnie nowym projektem kodeksu pracy trwały równo trzy lata. Przygotowała go powołana przez rząd Leszka Millera Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy, w skład której weszły najwyższe krajowe autorytety w tej dziedzinie prawa. Gotowy projekt Komisja przekazała na obchodne premierowi Belce. Dalsze jego losy zależą od obecnie rządzących.



Jolanta Stempowska 
jolanta.stempowska@glos-pomorza.pl  
tel. (094) 34 73 555

 

Rynek pracy

Dobra atmosfera wygrywa z wynagrodzeniem. Tak Polacy definiują atrakcyjne miejsce pracy

Dobra atmosfera, ciekawy zakres obowiązków, możliwość pracy zdalnej lub hybrydowej to elementy, które dziś najmocniej wpływają na satysfakcję zawodową Polaków. Co ciekawe, wynagrodzenie znalazło się poza czołówką wskazań pracowników.

27.10.2026 Czytaj artykuł
Rynek pracy

Pracownik magazynu odzieżowego - Głuchów i Bydgoszcz. Ile można zarobić i jak wygląda praca bez doświadczenia?

Rynek pracy w branży logistycznej dynamicznie się rozwija, a zapotrzebowanie na pracowników magazynowych stale rośnie - szczególnie w kluczowych węzłach logistycznych w Polsce, takich jak Głuchów (woj. łódzkie) oraz Bydgoszcz (woj. kujawsko-pomorskie). Szukasz stabilnego zatrudnienia, ale nie masz doświadczenia w logistyce? Sprawdź, na czym polega praca w nowoczesnym centrum logistycznym branży odzieżowej, na jakie wynagrodzenie i benefity możesz liczyć oraz jak wygląda dojazd z okolicznych miejscowości.

23.09.2026 Czytaj artykuł
Rynek pracy

IT wyhamowuje nowe rekrutacje, 55% firm nie planuje żadnych zmian w zespołach

Według danych Barometru ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia na IV kwartał 2026 roku prognoza netto zatrudnienia dla sektora IT wyniosła +12%. Pracodawcy nadal częściej deklarują zwiększenie zatrudnienia niż redukcję etatów, jednak widoczne jest wyraźne osłabienie nastrojów rekrutacyjnych. Zwłaszcza w porównaniu z poprzednim kwartałem.

18.09.2026 Czytaj artykuł
Rynek pracy

Więcej niż pomoc w pisaniu kodu: SOFTSWISS zaprezentuje AI Orchestrator na Code Europe

SOFTSWISS, międzynarodowa marka technologiczna z partnerskimi centrami rozwoju w Warszawie i Poznaniu, weźmie udział w tegorocznej edycji Code Europe jako jeden z głównych partnerów wydarzenia. 15 września w Warszawie marka po raz kolejny podzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem technologicznym oraz pokaże podejście do rozwoju oprogramowania w erze AI.

14.09.2026 Czytaj artykuł
Rynek pracy

Fachowcy w Belgii: jakich rąk do pracy naprawdę brakuje?

Belgijski rynek pracy od lat mierzy się z niedoborem fachowców w zawodach technicznych i rzemieślniczych. Lokalni pracodawcy coraz częściej sięgają po pracowników z Polski, oferując im wynagrodzenia znacznie przewyższające krajowe stawki, zwrot kosztów dojazdu i pomoc w organizacji zakwaterowania. Nie chodzi jednak wyłącznie o pieniądze - to też zawody, w których doświadczenie i konkretne umiejętności liczą się bardziej niż dyplom czy znajomość języka. Przyjrzyjmy się bliżej trzem branżom, w których obecnie najłatwiej o dobrze płatną pracę w Belgii: utrzymaniu ruchu, stolarstwu oraz montażowi ogrodzeń i bram.

04.09.2026 Czytaj artykuł
Rynek pracy

9 na 10 firm wykorzystuje AI w procesach HR, ale według 54% utrudnia ona realną ocenę kandydata

Już ponad 90% organizacji w USA i Wielkiej Brytanii korzysta ze wsparcia sztucznej inteligencji w działaniach związanych z wyszukiwaniem i zatrudnianiem pożądanych pracowników. Z drugiej jednak strony niemal 54% firm uważa, że wykorzystanie AI przez kandydatów utrudnia ocenę ich kompetencji. Jakie są najczęstsze bariery wdrożenia AI w organizacjach? Które z obszarów z powodzeniem są wspierane, a jakie tracą na jakości wraz z wprowadzeniem sztucznej inteligencji? O tym w raporcie ManpowerGroup Talent Solutions 'The New Talent Equation: Building Better Talent Decisions'.

03.09.2026 Czytaj artykuł

Dostosuj zgody

Każdy cel jest opcjonalny i domyślnie wyłączony. Zgodę możesz wycofać w dowolnym momencie.

Pokazujemy oferty najbliżej Ciebie