Rekrutacyjne gafy – najzabawniejsze błędy popełniane w CV
Codzienna praca rekrutera z pozoru może wydawać się dość monotonna, czy wręcz nudna. Przeglądanie i analizowanie stert CV i listów motywacyjnych, przeprowadzanie wstępnych rozmów telefonicznych, które w najlepszym wypadku doprowadzą do spotkania twarzą w twarz z kandydatem – to bardzo ogólny zarys obowiązków ludzi z tej branży. Jednak to tylko pozory. Praca ta może być bardzo ciekawa, a wręcz zabawna, wszystko to za sprawą nietuzinkowych osób zgłaszających swoją chęć do pracy.
Choć nie trzeba tłumaczyć, że CV stanowi naszą wizytówkę, którą wręczamy nowemu pracodawcy, często na własne życzenie przekreślamy sobie szansę na pracę marzeń. Błędów i wpadek jest tak wiele, że z powodzeniem można podzielić je na kilka grup.
Nieodpowiednie zdjęcia i adresy mailowe
Elegancka koszula, perfekcyjnie ułożone włosy, delikatny makijaż (w przypadku kobiety) i oczywiście subtelny uśmiech – taki wizerunek powinien olśnić pracodawcę za sprawą aplikacyjnego zdjęcia. Niestety, nie każdy kandydat rozumie powagę sytuacji. Pierwsze wrażenie jest bardzo ważne, w tym przypadku potencjalny szef bazuje na fotografii zamieszczonej w CV, jeżeli jest to prywatne zdjęcie z pewnością nie osiągniemy zamierzonego efektu. Radzimy wyrzucić z aplikacji zdjęcia w czapce św. Mikołaja, zrobione na podłodze w przedpokoju z kaloryferem w tle, zdjęcia z imprez lub klubów. Szerokie grono stanowią również fotografie plażowiczów ze strzałką oznaczającą opalającego się kandydata na stanowisko kierownicze. Naganne jest zamieszczanie aktów. Podobna zasada dotyczy adresów mailowych. Adres zawierający zamiast nazwiska przykładowo określenie buziaczek25@słodka.pl, raczej nie otoczy nas aurą profesjonalizmu.
Wyszukane zainteresowania
Zainteresowania są podpunktem często pomijanym w CV. Wypisywane na szybko, bardzo ogólne, na zasadzie „interesuję się wszystkim i niczym”. Sport, muzyka, moda - mogą nas pogrążyć i sprawić, że taka aplikacja trafi do grupy z dopiskiem - nudziarz bez zdolności autoprezentacji. Nie popadajmy jednak ze skrajności w skrajność, unikajmy też zbyt szczerych wyznań. Wystrzegaj się stwierdzeń typu:
- „Interesuje mnie alkohol i kobiety”;
- „Jestem miłośnikiem zwierząt, mam dwa psy i chomika”;
- „Lubię plotkować i obserwować znajomych na Facebooku”;
- „Interesuje mnie dobra zabawa”;
- „Moim ulubionym sportem jest opalanie”;
Nietypowe umiejętności i osiągnięcia
W tym punkcie pole do popisu jest bardzo szerokie. Kandydaci chcący pochwalić się swoimi osiągnięciami wypisują nawet najbardziej absurdalne rzeczy:
- „W podstawówce wybrano mnie miss klasy”;
- „Planowanie nowych inwestycji na kilka milionów, ponad przewidzianym budżetem”;
- „Umiejętność wypicia dużych ilości alkoholu”;
- „Posiadam BMW”;
Oryginalny format
Najważniejsze informacje powinny się zawierać na jednej, góra dwóch stronach formatu A4. Proporcjonalna powinna być także objętość CV do listu motywacyjnego. Jedna strona CV i sześć stron listu może budzić podejrzenia co do wiarygodności informacji. Wszelkie próby zwrócenia na siebie uwagi, poprzez kolorowy papier, papier ze swoim zdjęciem w tle, różne kroje i kolory czcionek, raczej się nie sprawdzą, aczkolwiek pomysłowość jest wielka:
- CV pisane w całości WIELKIMI LITERAMI;
- List motywacyjny na kolorowym i co więcej pachnącym papierze;
- Dołączanie do aplikacji listu polecającego od matki lub innego członka rodziny;
- Zamieszczanie w CV swojej karty choroby;
- Dekoracja CV kolorowymi, błyszczącymi ramkami;
To tylko kilka z możliwości. Zadbajmy także o czystość, wręczenie pracodawcy dokumentu poplamionego poranną kawą, może zaważyć o naszym dalszym losie.
Wymagania kandydata
Okazuje się, że nie tylko pracodawca może od nas wymagać. Osoby starające się o pracę do swoich podań również dołączają listę przeróżnych oczekiwań:
- Proszę o przesłanie, w miarę możliwości, mojego CV jako załącznik do firm konkurencyjnych”;
- Kandydatka na pielęgniarkę, zaznacza, że nie lubi pracy z krwią;
- W rubryce: oczekiwane wynagrodzenie, osoba zainteresowana wpisuje „im więcej, tym lepiej”;
Pomysłowość nie zawsze zachęca
Istnieje na rynku sporo zawodów w których należy się wykazać kreatywnością, na pewno doceni ją zarząd agencji reklamowej, ale czy przedstawiciele innych branż również spojrzą na artystyczną duszę przychylnym okiem? Chyba lepiej nie ryzykować i unikać:
- CV w formie wierszowanego poematu – nie każdy doceni włożony w nie trud;
- Nie mylmy życiorysu z autobiografią! Pracodawcy nie będzie chciało się czytać 20 - stronnicowego streszczenia z ostatnich kilku lat twojego życia.
- Nietypowa wielkość CV może się okazać nie poręczna dla rekrutera;
Notorycznie popełniane błędy
Polska ortografia i interpunkcja nie należy do najprostszych, ale nie liczmy na to, że osoba czytająca aplikację nie zauważy błędu. Lepiej poprosić o pomoc kogoś lepiej z ortografią obytego. Jednak błędy w CV nie leżą tylko w warstwie językowej. Często spotykane są pomyłki w nazwie i adresie firmy do której kierujemy aplikację. Wysyłając ich kilka z rzędu często zapominamy, że należy te dane zmienić. Powinniśmy też zwracać uwagę, czy aby na pewno wysyłamy prawidłowy plik. Jeżeli wyślemy komuś CV do sprawdzenia, nie zapominajmy o usunięciu z dokumentu jego uwag w stylu „Chyba nie chcesz tego tutaj wpisać?”. Wysyłając firmie aplikację w obcym języku, oczywiście w celu popisania się jego znajomością, też należy dwa razy się zastanowić, a raczej sprawdzić pisownię, aby uniknąć tego typu wpadek:
- Hobbies: „Enjoy cooking Chinese and Italians”;
- Languages: „Speak English and Spinach”;
- „I often use a laptap”;
To tylko część z szerokiego grona gaf popełnianych w aplikacjach wysyłanych do rekruterów. Choć odrzucanym kandydatom z pewnością nie jest do śmiechu, dla osób rekrutujących są to barwne perełki na długo zapadające w pamięć.
Autor:
Katarzyna Rolnik