Dobrze zorganizowane stanowisko pracy wpływa na wyniki bardziej, niż często zakładają managerowie. Kiedy pracownik nie szuka ładowarki, nie plącze się w kablach i ma pod ręką najpotrzebniejsze akcesoria, pracuje szybciej, spokojniej i z mniejszym obciążeniem poznawczym. Zamiast tracić energię na drobne przeszkody, może skupić się na zadaniach. To szczególnie ważne w modelu hybrydowym, gdzie biuro powinno wspierać rytm dnia, a nie go komplikować.
Kolejny kubek do kawy, notes czy drobiazg biurowy zwykle nie wywołują już większych emocji. Gdy wybierasz prezent dla działu HR, lepiej postawić na coś, co pozwala naprawdę docenić zaangażowanie osoby odpowiedzialnej za ludzi, atmosferę i zasoby ludzkie. Dobry upominek dla pracownika HR może być symboliczny, ale nie powinien sprawiać wrażenia przypadkowego. Liczą się wysoka jakość, estetyka oraz jasny komunikat: widzimy Twoją pracę i chcemy to pokazać.
Czy firmowy numer stacjonarny to przeżytek? Niekoniecznie - dla wielu klientów, nie tylko starszej generacji, może stanowić atrakcyjną formę komunikacji z przedsiębiorstwem. Szczególnie ciekawie prezentuje się jego wirtualna odmiana, czyli VoIP dla firm. Poznaj zalety i możliwości tej technologii.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Z badania przeprowadzonego przez CBOS wynika, ze tylko co dwudziesty Polak uważa, że nie warto się kształcić.
Dla porównania - na początku lat 90. sądził tak co piąty! Dziś taki pogląd częściej wyrażają bezrobotni, niewykwalifikowani robotnicy i, co ciekawe, także uczniowie i studenci.
Jak się okazuje, do kwestii zdobywania wiedzy sceptycznie odnoszą się częściej respondenci, którzy nie mają dzieci, a także wspomniani bezrobotni, niewykwalifikowani robotnicy, najmłodsi badani, a także uczniowie i studenci. Z czego to wynika?
- Być może studenci mniej doceniają to, co już mają. Ich pesymizm może wynikać także z obserwacji - widzą, że osoby, które zdobyły wykształcenie nie zawsze odnoszą sukcesy na rynku pracy, na jakie oni sami liczą. Do tego dochodzi jeszcze sposób zatrudniania, w którym częściej liczy się to, czy ktoś ma 'plecy', a nie to jakie ma kwalifikacje. Znam taką sytuację - o jedno wolne stanowisko w Urzędzie Skarbowym starało się ponad 20 osób, wszystkie, poza jedną osobą miały wykształcenie wyższe. Która dostała pracę? Oczywiście ta jedna z maturą. Takie przypadki rzutują później na poglądy młodych ludzi na temat przydatności i wartości wykształcenia oraz kwalifikacji - mówi prof. Stanisław Kosiński, kierownik zakładu socjologii ogólnej w Instytucie Socjologii UMCS.
Im wyższy poziom wykształcenia badanej osoby, tym jej przekonanie o konieczności inwestowania w naukę jest większe. Podobne poglądy na temat edukacji wyrażają Polacy najlepiej zarabiający, pracujący na własny rachunek, zajmujący stanowiska kierownicze, mieszkańcy większych miast, a także osoby, które są zadowolone ze swojej sytuacji materialnej.
Dla prawie dwóch trzecich Polaków najsilniejszą motywacją do podjęcia nauki jest możliwość uzyskania wysokich zarobków. Badani często odpowiadali, że wykształcenie jest im potrzebne, bo daje możliwość zdobycia interesującego zawodu (tak sądzi 40 proc. badanych) wielu z nich uważa, że wykształcenie ułatwia życie, a także pozwala na niezależność i samodzielność. Mniej niż co czwarta osoba zaznacza, że ważny jest dla niej rozwój intelektualny i samozadowolenie, a trzy osoby na sto kształcą się, by mieć możliwość udziału we władzy.
Niespełna co trzeci Polak jest zadowolony z poziomu swojego wykształcenia, ale prawie dwie trzecie chciałaby coś w nim zmienić - przy czym prawie połowa chciałaby mieć wykształcenie wyższe, niż ma. Co dziesiąta badana osoba zdecydowałaby się na inny profil, czy kierunek studiów. Co ciekawe dwie osoby na sto deklarują, że gdyby miały możliwość rozpoczęcia nauki jeszcze raz, poświęciłyby na nią mniej czasu. Zadowolonych z osiągniętego wykształcenia jest dwóch na trzech absolwentów szkół wyższych, co czwarta osoba z wykształceniem podstawowym i co piąta z zasadniczym zawodowym.
Ponad połowa badanych rodziców chciałaby, żeby ich dzieci zdobyły wykształcenie wyższe, a co siódmy zaznacza, że zależy mu, by jego dziecko zdobyło co najmniej stopień doktora. Nikt natomiast nie deklaruje, że nie będzie miał nic przeciwko temu, żeby jego dzieci zakończyły naukę na poziomie gimnazjum. Co dziesiątemu nie zależy na tym, by jego potomstwo miało wykształcenie wyższe. Dla porównania - jeszcze kilkanaście lat temu nie zależało na tym prawie co trzeciemu rodzicowi, a dekadę temu co czwartemu.
Z badań wynika również, że oczekiwania wyższe od przeciętnych mają rodzice dzieci, które nawet jeszcze nie chodzą do szkoły. W tej grupie nawet co piąty rodzic marzy, by jego dziecko wykształciło się na doktora lub profesora.
Autor: Gazeta.pl
Źródło: http://www.kariera.com.pl/?gm=1&wi=983&st=1
Środa, 11 lipca 2007
© 1998-2026 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
