Dział kadr i płac działa w rytmie, którego nie da się zatrzymać. Co miesiąc te same terminy wracają z żelazną regularnością: wypłaty muszą trafić na konta pracowników bez opóźnień, a deklaracje do ZUS i urzędu skarbowego nie mogą zawierać błędów. Do tego dochodzą zmieniające się przepisy prawa pracy oraz presja ze strony zarządu i samych pracowników, dla których spóźniona wypłata to sygnał, że w firmie dzieje się coś niepokojącego.
Sztuczna inteligencja w krótkim czasie stała się jednym z najpopularniejszych narzędzi pracy wykorzystywanych przez specjalistów na całym świecie. Dzięki jej wsparciu, coraz więcej zadań może być dziś realizowanych szybciej i łatwiej.
Coraz więcej firm i użytkowników indywidualnych zamiast kupować sprzęt, decyduje się go wynajmować. Model DaaS (Device as a Service) pozwala korzystać z topowych urządzeń w ramach stałej opłaty abonamentowej, bez zamrażania kapitału. Podpowiadamy, na czym polega wynajem elektroniki i komu naprawdę się opłaca.
Cyberbezpieczeństwo otwiera globalną listę kluczowych umiejętności w IT, mówi o nim 46% badanych w opublikowanym dziś raporcie Experis 'CIO 2026 Outlook'. Najnowsza publikacja pokazuje nastroje szefów działów IT i technologii, w jaki sposób radzą sobie z obecną erą zmian i co oznacza ona dla przyszłości pracy.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Niedawno w The Times pojawiła się seria artykułów pod hasłem ‘co robić’ i ‘czego nie robić’ w różnych sytuacjach związanych z pracą. W jednym z nich zebrano doświadczenia pracodawców z rozmów kwalifikacyjnych, które mogą posłużyć za przestrogę dla osób szukających pracy.
Badanie przeprowadzone przez firmę doradczą DDI oraz serwis internetowy Monster wykazało, iż najbardziej irytujące w rozmowach z potencjalnymi pracownikami jest spóźnianie się kandydatów oraz wyolbrzymianie przez nich własnych kwalifikacji. Aczkolwiek okazują się one niczym w porównaniu z sytuacjami opisanymi poniżej.
Oto kilka grzechów głównych - rzeczy, których należy się wystrzegać jak ognia, chyba że naszym celem jest odstraszenie ewentualnego pracodawcy:
Mark Rhodes, szef marketingu reed.co.uk wspomina kandydata na stanowisko w dziale sprzedaży Pojawił się on na rozmowie w białym garniturze, ale nie to było powodem klapy. Otóż nie był w stanie odpowiedzieć na żadne pytanie związane ze swoim CV, ponieważ to nie on je napisał. Jako że odpowiadał niewyraźnie, spytano, czy się denerwuje. Okazało się, że biedak dopiero wstał i nie zdążył zjeść śniadania.
Rhodes podkreśla, jak ważne jest pierwsze wrażenie - nie tylko odpowiedni ubiór, ale podstawowa wiedza na temat własnego CV.
Pewność siebie jest niewątpliwym atutem. Jej nadmiar nie wróży jednak sukcesu, zwłaszcza jeśli idzie w parze z protekcjonalnym stosunkiem wobec osoby przeprowadzającej rozmowę. Rhodes podaje przykład kandydata, który zwracał się do niego per "synu", a na koniec spytał, kiedy ma się stawić na kolejną rozmowę. Cóż, pracy nie dostał.
Katherine Burrage, odpowiedzialna za rekrutację w firmie komputerowej RM, przyznaje, iż uśmiech czy kontakt wzrokowy z rozmówcą jest bardzo istotny w budowaniu pozytywnego wizerunku. Jednak sytuacja, kiedy kandydat w czasie rozmowy kwalifikacyjnej próbuje umówić się z potencjalnym pracodawcą na randkę, jest co najmniej nie na miejscu.
Jenny Ungless z serwisu Monster z niechęcią wspomina osoby, które na etapie "pytania od kandydata" zasypywały ją pytaniami, dotyczącymi urlopu, czasu pracy, wynagrodzenia czy bonusów. Uważa ona, iż tego rodzaju kwestie powinny być poruszane później, w czasie negocjowania warunków umowy, kiedy pozycja osoby starającej się o pracę jest już dużo stabilniejsza.
Jednym z najgorszych scenariuszy zdaniem Ungless jest ten, kiedy kandydat przychodzi na rozmowę nie mając pojęcia, czym zajmuje się dana firma. Na przykład ktoś zainteresowany pracą dla IBM nie wiedział nawet, co kryje się za skrótem w nazwie (dla niewtajemniczonych: International Business Machines).
Źródło: Puls Biznesu
Poniedziałek, 02 czerwca 2008
© 1998-2026 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
