Klient siedzi naprzeciwko Ciebie, pyta o polisę na życie, a Ty w głowie masz dwie odpowiedzi. Pierwsza - to, co faktycznie pasowałoby do jego sytuacji. Druga - to, co masz w ofercie i musisz sprzedać w tym miesiącu, żeby wyrobić plan. Kiedy te dwie odpowiedzi się rozjeżdżają, zaczyna się prawdziwy dylemat agenta pracującego na wyłączność.
PESEL przed pierwszą rozmową? Skan dowodu 'do przygotowania umowy', choć nikt jeszcze nie zaproponował pracy? W tym momencie kandydat powinien zatrzymać proces i sprawdzić,
kto naprawdę stoi po drugiej stronie.
Ogłoszenie może wyglądać całkowicie wiarygodnie. Oszust wykorzystuje nazwę prawdziwej firmy, kopiuje opis stanowiska i prowadzi rozmowę tak, jak zrobiłby to zwykły rekruter. Dopiero później pojawia się prośba o PESEL, skan dowodu, przelew lub polecenie uzupełnienia danych w nieznanym formularzu.
Znasz to uczucie, gdy po godzinie 14:00 wskazówki zegara zdają się zwalniać, a proste zadania biznesowe wymagają nadludzkiego wysiłku? Spadek energii, senność i wzrok uciekający w stronę zegarka czy ekranu smartfona to codzienność w wielu firmach. Większość menedżerów upatruje przyczyn w przepracowaniu lub braku snu u pracowników. Tymczasem najnowsze badania z zakresu ergonomii pracy wskazują na znacznie prostszego - i łatwiejszego do wyeliminowania - winowajcę.
Dobrze zorganizowane stanowisko pracy wpływa na wyniki bardziej, niż często zakładają managerowie. Kiedy pracownik nie szuka ładowarki, nie plącze się w kablach i ma pod ręką najpotrzebniejsze akcesoria, pracuje szybciej, spokojniej i z mniejszym obciążeniem poznawczym. Zamiast tracić energię na drobne przeszkody, może skupić się na zadaniach. To szczególnie ważne w modelu hybrydowym, gdzie biuro powinno wspierać rytm dnia, a nie go komplikować.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Młodzi Polacy znaleźli nową metodę uniknięcia zasadniczej służby wojskowej - wyjeżdżają za granicę do prac sezonowych. Jak tak dalej pójdzie, WKU będą zmuszone powoływać tych, którym dotąd odraczały obowiązek służby - uważa 'Gazeta Krakowska'.
Masowy wyjazd młodych ludzi do pracy za granicą sprawił, że w Tarnowie są duże kłopoty ze znalezieniem poborowych, którzy zasililiby szeregi polskiej armii. Tarnowska Wojskowa Komenda Uzupełnie¨˝ poszukuje około 1500 takich 'emigrantów'. Tak samo jest w Nowym Targu. W Krakowie i Nowym Sączu zjawisko 'lewych' wyjazdów również występuje, chociaż na znacznie mniejszą skalę.
Tak źle z kandydatami do służby wojskowej jeszcze w Tarnowie nie było. Ponieważ poborowi wyjechali, do służby będą powoływani ci, którym do tej pory z różnych względów była ona odraczana. Mundur ubiorą m.in. ojcowie, mężowie i rolnicy.
Złożyło się na to kilka czynników: niż demograficzny, znaczne skrócenie czasu służby, a na dodatek masowe wyjazdy młodych ludzi za granicę w poszukiwaniu pracy - wylicza komendant WKU w Tarnowie ppłk Piotr Kubina. Mówi, że teraz, kiedy służbę skrócono z 24 do 9 miesięcy, rotacja wśród poborowych jest niemal trzykrotnie większa. Ludzi nie ma już skąd brać.
Podobną jak w Tarnowie liczbę poborowych uchylających się od służby podaje ppłk Krzysztof Cypara, komendant WKU w Nowym Targu. Problem dotyczy całego kraju, nie tylko Małopolski - ocenia podpułkownik. Ludzie wyjeżdżają za granicę ze względu na bezrobocie, ale można też to traktować jako uchylanie się od służby. To, że w Tarnowie i w Nowym Targu te liczby są tak duże, wynika ze specyfiki terenu. W Krakowie większość osób studiuje i stąd takie różnice - tłumaczy.
(PAP)
Środa, 05 lipca 2006
© 1998-2026 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
