Holenderski rynek pracy od lat pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych kierunków dla polskich fachowców. Jednak w 2026 roku samo doświadczenie to za mało - liczy się wąska specjalizacja. Sprawdzamy, w jakich zawodach zapotrzebowanie jest największe i jak przygotować się do rekrutacji, by uzyskać najlepsze warunki finansowe.
Firmy znajdują się w momencie transformacji - organizacyjnej, strukturalnej i cyfrowej, napędzanej m.in. przez rozwój sztucznej inteligencji. W konsekwencji zachodzi ewolucja pożądanych profili kompetencyjnych pracowników, od których coraz częściej oczekuje się połączenia umiejętności twardych i miękkich z technologiczną biegłością.
Na rynku pracy 2026 kluczem do sukcesu będzie szybkie uczenie się i elastyczna adaptacja do zmian - wynika z dziś opublikowanego raportu ManpowerGroup 'Raport płacowy 2026.
Zmiana zawodu, podniesienie kwalifikacji albo wejście na rynek pracy po przerwie często zaczyna się od jednego pytania: jaki kurs zawodowy będzie realnie przydatny, a nie tylko 'ciekawy'? Wiele osób odczuwa w tym momencie napięcie związane z kosztami, ryzykiem pomyłki i presją czasu. Dochodzą do tego wątpliwości zdrowotne, rodzinne i organizacyjne: czy dam radę pogodzić naukę z pracą, czy kierunek nie okaże się zbyt obciążający, czy po szkoleniu rzeczywiście pojawią się oferty. Dobrze dobrany kurs nie musi być rewolucją, ale powinien być świadomą decyzją opartą na danych, możliwościach i ograniczeniach. Poniżej znajdziesz uporządkowany sposób myślenia, który pomaga wybierać szkolenie w zgodzie z rynkiem pracy i z własną sytuacją.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Są młodzi, piękni, zdolni i nastawieni na sukces. Fakt zdradza zarobki Marty Żmudy - Trzebiatowskiej, Katarzyny Glinki i Bartka Kasprzykowskiego.
Fakt zdradza zarobki trzech wschodzących gwiazd - Marty Żmudy-Trzebiatowskiej, Katarzyny Glinki i Bartka Kasprzykowskiego.
Mało kto z aktorów starego pokolenia, którzy pracowali latami na swój sukces, może się pochwalić dochodem w wysokości 570 tys. złotych. Za to pochodząca z Człuchowa młodziutka absolwentka Akademii Teatralnej w Warszawie Marta Żmuda-Trzebiatowska zarobiła tyle w zaledwie rok. Dwa lata temu debiutowała w serialu 'Magda M.', a dziś jest bijącą rekordy popularności aktorką. W jaki sposób zdobyła taki majątek? Za udział w pierwszej serii serialu 'Teraz albo nigdy' Marta dostała ok. 300 tys., a za główną rolę w filmie 'Nie kłam, kochanie' ok. 70 tys. Do tego dwa seriale 'Twarzą w twarz' i 'Dwie strony medalu', za które zarobiła w sumie ok. 200 tys. - wylicza Fakt.
Nie mniejszym blaskiem świecą gwiazdy Bartka Kasprzykowskiego i Katarzyny Glinki. Popularność aktora również zaczęła się od 'Magdy M.' Rola w tym serialu otworzyła młodemu Bartkowi drogę do kariery i spowodowała lawinę propozycji od innych serialowych producentów - pisze Fakt. Za rolę w 'Teraz albo nigdy' dostał ok. 300 tys., za 'Ranczo' w TVP ok. 125 tys., a za 'Halo Hans' ok. 105 tys. Zagrał też w filmie pt. 'Hania', w którym zarobił ok. 20 tys. - zdradza bulwarówka.
Katarzyna Glinka, choć na swoim koncie nie ma tylu ról co pozostała dwójka, zarobiła w mniej więcej tym samym czasie ok. 610 tys. Pomógł jej w tym udział w pierwszej edycji show 'Gwiazdy tańczą na lodzie', za który zgarnęła 120 tys. W dalszym ciągu gra również w serialu 'Barwy szczęścia', gdzie zarobiła ok. 480 tys. Za epizod w filmie 'Dlaczego nie!' dostała pozostałe 10 tys.
Choć teraz wszyscy troje opływają w luksusy, powinni jednak pamiętać, że raz się jest na szczycie, a za chwilę można spaść na same dno. Dlatego warto coś odłożyć na 'chude lata'. Bo jak to się mówi - łaska telewidzów na pstrym koniu jeździ - podsumowuje Fakt.
Czwartek, 12 czerwca 2008
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
