Holenderski rynek pracy od lat pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych kierunków dla polskich fachowców. Jednak w 2026 roku samo doświadczenie to za mało - liczy się wąska specjalizacja. Sprawdzamy, w jakich zawodach zapotrzebowanie jest największe i jak przygotować się do rekrutacji, by uzyskać najlepsze warunki finansowe.
Firmy znajdują się w momencie transformacji - organizacyjnej, strukturalnej i cyfrowej, napędzanej m.in. przez rozwój sztucznej inteligencji. W konsekwencji zachodzi ewolucja pożądanych profili kompetencyjnych pracowników, od których coraz częściej oczekuje się połączenia umiejętności twardych i miękkich z technologiczną biegłością.
Na rynku pracy 2026 kluczem do sukcesu będzie szybkie uczenie się i elastyczna adaptacja do zmian - wynika z dziś opublikowanego raportu ManpowerGroup 'Raport płacowy 2026.
Zmiana zawodu, podniesienie kwalifikacji albo wejście na rynek pracy po przerwie często zaczyna się od jednego pytania: jaki kurs zawodowy będzie realnie przydatny, a nie tylko 'ciekawy'? Wiele osób odczuwa w tym momencie napięcie związane z kosztami, ryzykiem pomyłki i presją czasu. Dochodzą do tego wątpliwości zdrowotne, rodzinne i organizacyjne: czy dam radę pogodzić naukę z pracą, czy kierunek nie okaże się zbyt obciążający, czy po szkoleniu rzeczywiście pojawią się oferty. Dobrze dobrany kurs nie musi być rewolucją, ale powinien być świadomą decyzją opartą na danych, możliwościach i ograniczeniach. Poniżej znajdziesz uporządkowany sposób myślenia, który pomaga wybierać szkolenie w zgodzie z rynkiem pracy i z własną sytuacją.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Wicepremier Zyta Gilowska jest optymistką, jeśli chodzi o szybkie obniżenie składki rentowej. Jej zdaniem już za lipiec pracownicy mogą otrzymać wyższe wynagrodzenia.
'Jeśli Sejm, a mam nadzieję że tak zrobi, w tym tygodniu uchwali stosowne przepisy, to wtedy wynagrodzenie netto ludzi, którzy mają umowę o pracę wzrośnie o ok. 9 proc.' - powiedziała minister finansów w środowych 'Sygnałach Dnia'. 'Ta obniżka składki rentowej będzie skutkowała wzrostem wynagrodzeń na rękę. To istota zmniejszenia klina podatkowego' - dodała.
Gilowska powiedziała, że jest optymistką, jeśli chodzi o obniżenie składki rentowej już od lipca. Przyznała jednocześnie, że 'sytuacja polityczna nie jest w pełni stabilna'. 'Ale jak się powiedziało A, to trzeba powiedzieć B. Wystarczy, że prezydent podpisze stosowną ustawę, jeśli Sejm zechce ją uchwalić, a Senat zaaprobować mniej więcej 26 czerwca. Wtedy to wystarczy, żeby ze względów technicznych Zakład Ubezpieczeń Społecznych zdążył uwzględnić skutki tej zmiany prawnej w swoich programach informatycznych i żeby za lipiec obywatele otrzymali wyższe wynagrodzenia, ponieważ będzie mniejsza składka. Jest to wszystko realne' - podkreśliła.
Minister finansów zwróciła uwagę, że klin podatkowy w Polsce jest wyższy niż średnia w Unii Europejskiej. 'To potężny dzwon alarmowy' - podkreśliła. Dodała, że m.in. z tego powodu ludziom nie opłaca się pracować legalnie. Zaznaczyła, że wysoki wzrost gospodarczy jest wypracowywany przez 'połowę osób, które mogłyby pracować'.
Podkreśliła, że taki splot okoliczności - wysoki wzrost gospodarczy i dobra kondycja Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - tak szybko się nie powtórzy. 'Musimy korzystać z okazji i obniżać koszty pracy. To oznacza pozostawienie ludziom w kieszeniach więcej pieniędzy' - dodała.
Pytana, czy w tej sytuacji zadłużenie państwa nie powinno się zmniejszać zamiast rosnąć, odpowiedziała, że jesteśmy jeszcze 'biednym krajem na dorobku'.
We wtorek posłowie połączonych sejmowych komisji finansów i polityki społecznej, którzy zajmowali się projektem nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, opowiedzieli się za obniżeniem od 1 lipca 2007 r. składki rentowej o 3 pkt. proc. po stronie pracowników. Od 1 stycznia 2008 r. składka ma być obniżona o kolejne 4 pkt. proc. - po 2 pkt. proc. po stronie pracowników i pracodawców.
Źródło: PAP
Piątek, 16 marca 2007
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
