Holenderski rynek pracy od lat pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych kierunków dla polskich fachowców. Jednak w 2026 roku samo doświadczenie to za mało - liczy się wąska specjalizacja. Sprawdzamy, w jakich zawodach zapotrzebowanie jest największe i jak przygotować się do rekrutacji, by uzyskać najlepsze warunki finansowe.
Firmy znajdują się w momencie transformacji - organizacyjnej, strukturalnej i cyfrowej, napędzanej m.in. przez rozwój sztucznej inteligencji. W konsekwencji zachodzi ewolucja pożądanych profili kompetencyjnych pracowników, od których coraz częściej oczekuje się połączenia umiejętności twardych i miękkich z technologiczną biegłością.
Na rynku pracy 2026 kluczem do sukcesu będzie szybkie uczenie się i elastyczna adaptacja do zmian - wynika z dziś opublikowanego raportu ManpowerGroup 'Raport płacowy 2026.
Zmiana zawodu, podniesienie kwalifikacji albo wejście na rynek pracy po przerwie często zaczyna się od jednego pytania: jaki kurs zawodowy będzie realnie przydatny, a nie tylko 'ciekawy'? Wiele osób odczuwa w tym momencie napięcie związane z kosztami, ryzykiem pomyłki i presją czasu. Dochodzą do tego wątpliwości zdrowotne, rodzinne i organizacyjne: czy dam radę pogodzić naukę z pracą, czy kierunek nie okaże się zbyt obciążający, czy po szkoleniu rzeczywiście pojawią się oferty. Dobrze dobrany kurs nie musi być rewolucją, ale powinien być świadomą decyzją opartą na danych, możliwościach i ograniczeniach. Poniżej znajdziesz uporządkowany sposób myślenia, który pomaga wybierać szkolenie w zgodzie z rynkiem pracy i z własną sytuacją.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
W kwietniu wynagrodzenia były średnio aż o 200 złotych wyższe niż przed rokiem, zauważa 'Rzeczpospolita'.
Dziennik zauważa, że jest to wzrost o ponad 8 procent, i zwraca uwagę, że zaskoczyło to nawet ekonomistów, którzy nie spodziewali się tak wysokiej dynamiki.
Gazeta podkreśla, że wzrost płac to wynik szybko rozwijającej się gospodarki i jednoczesnego braku rąk do pracy. Firmy produkują coraz więcej i muszą zatrudniać nowe osoby, a pracownicy w związku z tym dyktują warunki i żądają wyższych płac.
'Rzeczpospolita' przestrzega jednak, że wyższe pensje mają też swoją ciemną stronę. Ich wzrost, przyczyniający się do zwiększenia popytu, może spowodować, że przedsiębiorcy zaczną szybciej podnosić ceny, a to może zmusić Radę Polityki Pieniężnej do podniesienia kosztów kredytu.
(IAR)
Piątek, 18 maja 2007
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
