Holenderski rynek pracy od lat pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych kierunków dla polskich fachowców. Jednak w 2026 roku samo doświadczenie to za mało - liczy się wąska specjalizacja. Sprawdzamy, w jakich zawodach zapotrzebowanie jest największe i jak przygotować się do rekrutacji, by uzyskać najlepsze warunki finansowe.
Firmy znajdują się w momencie transformacji - organizacyjnej, strukturalnej i cyfrowej, napędzanej m.in. przez rozwój sztucznej inteligencji. W konsekwencji zachodzi ewolucja pożądanych profili kompetencyjnych pracowników, od których coraz częściej oczekuje się połączenia umiejętności twardych i miękkich z technologiczną biegłością.
Na rynku pracy 2026 kluczem do sukcesu będzie szybkie uczenie się i elastyczna adaptacja do zmian - wynika z dziś opublikowanego raportu ManpowerGroup 'Raport płacowy 2026.
Zmiana zawodu, podniesienie kwalifikacji albo wejście na rynek pracy po przerwie często zaczyna się od jednego pytania: jaki kurs zawodowy będzie realnie przydatny, a nie tylko 'ciekawy'? Wiele osób odczuwa w tym momencie napięcie związane z kosztami, ryzykiem pomyłki i presją czasu. Dochodzą do tego wątpliwości zdrowotne, rodzinne i organizacyjne: czy dam radę pogodzić naukę z pracą, czy kierunek nie okaże się zbyt obciążający, czy po szkoleniu rzeczywiście pojawią się oferty. Dobrze dobrany kurs nie musi być rewolucją, ale powinien być świadomą decyzją opartą na danych, możliwościach i ograniczeniach. Poniżej znajdziesz uporządkowany sposób myślenia, który pomaga wybierać szkolenie w zgodzie z rynkiem pracy i z własną sytuacją.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Przedsiębiorcy podnoszą pensje, bo muszą, ale nie chcą już zatrudniać na stałe umowy - czytamy w 'Pulsie Biznesu'.
Wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w listopadzie 2007 roku były wyższe aż o 12 proc., a ekonomiści spodziewają się, że w 2008 roku będą rosły równie szybko. Przedsiębiorcy nie są jednak bezradni - stawiają na elsatyczne formy zatrudnienia. Tylko w trzecim kwartale 2007 roku liczba umów na czas określony wzrosła o 4,4 proc., a w ciągu ostatnich dwóch lat rosła średnio zaledwie ponad 2,5 proc. na kwartał.
Poza tym w tym samym czasie Polacy zaczęli pracować znacznie dłużej - średnio o ponad 2 godziny w tygodniu (ponad 42 godziny) - pisze 'Puls Biznesu'. Umowy na stałe sa bardziej kosztowne niż na czas określony lub umowę-zlecenie czy o dzieło. Odpadają koszty urlopów, odpraw, zwolnień, a poza tym łatwiej się rozstać, gdy pracownik nie spełni oczekiwań pracodawcy. Jednak część przedsiębiorców uważa, że stała umowa pozwala zachować lojalność pracownika.
źródło: http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4800433.html
Piątek, 04 stycznia 2008
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
