Holenderski rynek pracy od lat pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych kierunków dla polskich fachowców. Jednak w 2026 roku samo doświadczenie to za mało - liczy się wąska specjalizacja. Sprawdzamy, w jakich zawodach zapotrzebowanie jest największe i jak przygotować się do rekrutacji, by uzyskać najlepsze warunki finansowe.
Firmy znajdują się w momencie transformacji - organizacyjnej, strukturalnej i cyfrowej, napędzanej m.in. przez rozwój sztucznej inteligencji. W konsekwencji zachodzi ewolucja pożądanych profili kompetencyjnych pracowników, od których coraz częściej oczekuje się połączenia umiejętności twardych i miękkich z technologiczną biegłością.
Na rynku pracy 2026 kluczem do sukcesu będzie szybkie uczenie się i elastyczna adaptacja do zmian - wynika z dziś opublikowanego raportu ManpowerGroup 'Raport płacowy 2026.
Zmiana zawodu, podniesienie kwalifikacji albo wejście na rynek pracy po przerwie często zaczyna się od jednego pytania: jaki kurs zawodowy będzie realnie przydatny, a nie tylko 'ciekawy'? Wiele osób odczuwa w tym momencie napięcie związane z kosztami, ryzykiem pomyłki i presją czasu. Dochodzą do tego wątpliwości zdrowotne, rodzinne i organizacyjne: czy dam radę pogodzić naukę z pracą, czy kierunek nie okaże się zbyt obciążający, czy po szkoleniu rzeczywiście pojawią się oferty. Dobrze dobrany kurs nie musi być rewolucją, ale powinien być świadomą decyzją opartą na danych, możliwościach i ograniczeniach. Poniżej znajdziesz uporządkowany sposób myślenia, który pomaga wybierać szkolenie w zgodzie z rynkiem pracy i z własną sytuacją.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Jeszcze w momencie, gdy Polska wstępowała do UE, przeciętna pensja w sektorze przedsiębiorstw wynosiła 2,3 tys. zł. Obecnie wynosi ona 3,1 tys. zł.
Płace w firmach w kwietniu było o 12,6 proc. wyższe niż rok temu. Mimo to wzrost pensji był niższy niż w marcu. Szacuje się, że jeśli jednak utrzyma się taka dynamika wzrostu płac, to w grudniu średnia będzie przekraczała 3,5 tys. zł.
Szybki wzrost wynagrodzeń i pensji przekłada się jednak na dwie sprawy. Pierwsza jest z punktu widzenia producentów dóbr pozytywna - wzrasta bowiem konsumpcyjność. Gorszą konsekwencją wzrostu pensji jest jednak zmniejszenie konkurencyjności polskich przedsiębiorstw.
Ponieważ rosnące płace przełożą się wkrótce także na rosnące ceny, Rada Polityki Pieniężnej podnosi stopy procentowe. W ciągu ostatnich 12 miesięcy było ich siedem, a niedługo dojdzie do kolejnej podwyżki stóp o 0,25 pkt proc. Główna stopa NBP niedługo sięgnie zaś 6 proc.
Źródło: expertia.pl
Środa, 21 maja 2008
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
