SOFTSWISS, międzynarodowa marka technologiczna współpracująca z partnerskimi centrami rozwoju w Warszawie i Poznaniu, mianowała Sergeya Kastukevicha na stanowisko Chief Technology Officer (CTO). Decyzja ta jest bezpośrednio związana z realizacją strategii technologicznej i produktowej firmy na 2026 rok.
Holenderski rynek pracy od lat pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych kierunków dla polskich fachowców. Jednak w 2026 roku samo doświadczenie to za mało - liczy się wąska specjalizacja. Sprawdzamy, w jakich zawodach zapotrzebowanie jest największe i jak przygotować się do rekrutacji, by uzyskać najlepsze warunki finansowe.
Firmy znajdują się w momencie transformacji - organizacyjnej, strukturalnej i cyfrowej, napędzanej m.in. przez rozwój sztucznej inteligencji. W konsekwencji zachodzi ewolucja pożądanych profili kompetencyjnych pracowników, od których coraz częściej oczekuje się połączenia umiejętności twardych i miękkich z technologiczną biegłością.
Na rynku pracy 2026 kluczem do sukcesu będzie szybkie uczenie się i elastyczna adaptacja do zmian - wynika z dziś opublikowanego raportu ManpowerGroup 'Raport płacowy 2026.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
W 2008 roku z pięciu banków inwestycyjnych z Wall Street jeden zbankrutował, dwa były w tak złym stanie, że zostały wykupione przez konkurencję, a dwa pozostałe musiały przekształcić się w banki uniwersalne. Wszystkie spółki stanowiły dla siebie płacową grupę odniesienia.
Banki z Wall Street uważnie przyglądały się sobie nawzajem. Komitety ds. wynagrodzeń badały praktyki płacowe konkurencji tak wnikliwie, że doprowadziło to do swoistej unifikacji wynagrodzeń. Jeśli szukać przyczyn kryzysu w konstrukcji systemów motywacyjnych spółek, zabójczy okazał się właśnie ten brak różnorodności.
Kulturę wynagradzania jaka zdominowała banki inwestycyjne z Wall Street określa się jako "kulturę bonusów". Udział stałej płacy w wynagrodzeniach członków zarządów nie przekraczał 2%. W 2007 roku mediana wynagrodzenia podstawowego menedżera banku z Wall Street stanowiła 0,3 mln USD. Dominujący składnik wynagrodzenia stanowił roczny bonus. Mediana jego części gotówkowej wyniosła 5,1 mln USD, czyli 17 razy więcej niż podstawa wynagrodzenia. Zgubne dla banków okazało się rozwiązanie, które w założeniu miało prowadzić do maksymalizacji zysku i zwrotu dla akcjonariuszy.
Kryzys dostarczył też argumentów przeciwko rozwiązaniu polegającemu na przekazywaniu połowy bonusu w postaci długoterminowej (akcji i opcji). Strategia ta miała wiązać interesy menedżerów i akcjonariuszy oraz skłaniać do podejmowania rozsądnych ("właścicielskich") decyzji. W praktyce dyrektorzy mieli świadomość, że jeśli nie wykażą się odpowiednim wynikiem nie dostaną w ogóle żadnego bonusu - ani gotówki, ani udziałów.
Bliższe przyjrzenie się systemom wynagradzania z Wall Street uczy nas jeszcze jednej ciekawej rzeczy o współczesnym zarządzaniu zasobami ludzkimi. Banki nie tylko porównywały swoje wyniki i inwestowały w te same instrumenty, ale i doprowadziły do unifikacji działających w nich systemów wynagrodzeń. We wszystkich spółkach wynagrodzenia miały taką samą strukturę, wszędzie też bonus dzielono na część gotówkową i opartą na własności. Komitety ds. wynagrodzeń bardzo podobnie uzasadniały też ogromne zalety takiego rozwiązania.
Jakie płace otrzymywali w latach 2006 i 2007 prezesi banków z Wall Street? Jaka strategia i struktura wynagrodzeń została przyjęta w opisywanych bankach? Które elementy stały się katalizatorami problemów? Odpowiedzi na te pytania znajdą Państwo w artykule "Strategia wynagrodzeń która doprowadziła do bankructwa banki z Wall Street" w portalu wynagrodzenia.pl.
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
