Dobrze zorganizowane stanowisko pracy wpływa na wyniki bardziej, niż często zakładają managerowie. Kiedy pracownik nie szuka ładowarki, nie plącze się w kablach i ma pod ręką najpotrzebniejsze akcesoria, pracuje szybciej, spokojniej i z mniejszym obciążeniem poznawczym. Zamiast tracić energię na drobne przeszkody, może skupić się na zadaniach. To szczególnie ważne w modelu hybrydowym, gdzie biuro powinno wspierać rytm dnia, a nie go komplikować.
Kolejny kubek do kawy, notes czy drobiazg biurowy zwykle nie wywołują już większych emocji. Gdy wybierasz prezent dla działu HR, lepiej postawić na coś, co pozwala naprawdę docenić zaangażowanie osoby odpowiedzialnej za ludzi, atmosferę i zasoby ludzkie. Dobry upominek dla pracownika HR może być symboliczny, ale nie powinien sprawiać wrażenia przypadkowego. Liczą się wysoka jakość, estetyka oraz jasny komunikat: widzimy Twoją pracę i chcemy to pokazać.
Czy firmowy numer stacjonarny to przeżytek? Niekoniecznie - dla wielu klientów, nie tylko starszej generacji, może stanowić atrakcyjną formę komunikacji z przedsiębiorstwem. Szczególnie ciekawie prezentuje się jego wirtualna odmiana, czyli VoIP dla firm. Poznaj zalety i możliwości tej technologii.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Przybywa Brytyjczyków niewytrzymujących konkurencji z wykwalifikowanymi i tanimi pracownikami z Polski. Swoją frustrację wyładowują, napadając na naszych rodaków.
28-letni Michał Kasztelan został pobity w centrum Edynburga tylko dlatego, że jest Polakiem. Trzech kopiących go mężczyzn wrzeszczało, że zabiera im pracę. - You fucking Polish cunt! ("Ty pier... polska p... o!") - usłyszał od napastników. Mieli na sobie robocze ubrania, w jakich pracuje się na budowie.
Kasztelan, stolarz z Wrocławia, mieszka w Szkocji prawie trzy lata. Przyjechał, bo zarobki w kraju nie pozwalały mu na godne życie. Tu wiedzie mu się znacznie lepiej. - Dotychczas Szkoci byli bardzo mili. Nigdy bym nie przypuszczał, że spotka mnie coś takiego, i to w biały dzień na ruchliwej ulicy - mówi.
Ataków na Polaków w Wielkiej Brytanii jest coraz więcej. - Większość z udokumentowanych przez nas przypadków zdarzyła się w małych miejscowościach lub na terenach wiejskich - mówi Wiktor Moszczyński z organizacji Zjednoczenie Polskie, autor raportu "Hate-Crimes against Poles in UK in 2007". Na podstawie tekstów z prasy lokalnej opisał ponad 50 przypadków napaści na Polaków. Według policji w Londynie od grudnia 2006 r. do listopada 2007 r. z powodu uprzedzeń narodowościowych dokonano 48 napadów na Polaków.
- Można przypuszczać, że tego rodzaju aktów przemocy było więcej, ale ofiary - z powodu słabej znajomości języka i przepisów - nie poinformowały policji o pobudkach napastników - dodaje Moszczyński. W tym czasie wszystkich przestępstw popełnionych przeciw Polakom w Londynie i okolicach było aż 4494.
- Polacy nam nie przeszkadzają - deklaruje Simon Darby, rzecznik nacjonalistycznej Brytyjskiej Partii Narodowej. - Ale kiedy ktoś traci pracę i dom, bo jego firma woli zatrudnić o połowę tańszego Polaka, jego złość kieruje się przeciwko polskim imigrantom. Jak zareagowaliby Polacy, gdyby na ich rynek pracy nagle przybyły 2 miliony Chińczyków?Ataki na Polaków wywołują niepokój w Warszawie. - Jeżeli się okaże, że ta agresja ma rzeczywiście podłoże narodowościowe, MSZ będzie musiało interweniować - mówi "Rz" szef Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Krzysztof Lisek (PO).
Źródło : Rzeczpospolita.pl
Wtorek, 20 maja 2008
© 1998-2026 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
