Klient siedzi naprzeciwko Ciebie, pyta o polisę na życie, a Ty w głowie masz dwie odpowiedzi. Pierwsza - to, co faktycznie pasowałoby do jego sytuacji. Druga - to, co masz w ofercie i musisz sprzedać w tym miesiącu, żeby wyrobić plan. Kiedy te dwie odpowiedzi się rozjeżdżają, zaczyna się prawdziwy dylemat agenta pracującego na wyłączność.
PESEL przed pierwszą rozmową? Skan dowodu 'do przygotowania umowy', choć nikt jeszcze nie zaproponował pracy? W tym momencie kandydat powinien zatrzymać proces i sprawdzić,
kto naprawdę stoi po drugiej stronie.
Ogłoszenie może wyglądać całkowicie wiarygodnie. Oszust wykorzystuje nazwę prawdziwej firmy, kopiuje opis stanowiska i prowadzi rozmowę tak, jak zrobiłby to zwykły rekruter. Dopiero później pojawia się prośba o PESEL, skan dowodu, przelew lub polecenie uzupełnienia danych w nieznanym formularzu.
Znasz to uczucie, gdy po godzinie 14:00 wskazówki zegara zdają się zwalniać, a proste zadania biznesowe wymagają nadludzkiego wysiłku? Spadek energii, senność i wzrok uciekający w stronę zegarka czy ekranu smartfona to codzienność w wielu firmach. Większość menedżerów upatruje przyczyn w przepracowaniu lub braku snu u pracowników. Tymczasem najnowsze badania z zakresu ergonomii pracy wskazują na znacznie prostszego - i łatwiejszego do wyeliminowania - winowajcę.
Dobrze zorganizowane stanowisko pracy wpływa na wyniki bardziej, niż często zakładają managerowie. Kiedy pracownik nie szuka ładowarki, nie plącze się w kablach i ma pod ręką najpotrzebniejsze akcesoria, pracuje szybciej, spokojniej i z mniejszym obciążeniem poznawczym. Zamiast tracić energię na drobne przeszkody, może skupić się na zadaniach. To szczególnie ważne w modelu hybrydowym, gdzie biuro powinno wspierać rytm dnia, a nie go komplikować.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Holandia to jeden z nielicznych krajów 'starej' Unii, który nie zamknął się całkowicie na poszukujących pracy obywateli z nowych państw członkowskich. Już dziś na etat mogą tu liczyć kierowcy, marynarze i... rzeźnicy.

W 2004 roku, w chwili poszerzania Unii Europejskiej o kolejne dziesięć państw, Holandia przyjęła nietypowe rozwiązanie. Ani nie zamknęła całkowicie swych granic, ani też nie zostawiła poszukującym pracy całkowitej swobody - wydaje okresowo zezwolenia na podjęcie legalnego zatrudnienia tylko w ściśle określonych branżach. Z tej możliwości skwapliwie korzystają też Polacy.
Na początek jednak informacja najważniejsza. Sektory i grupy zawodowe podlegające uproszczonej procedurze (pozwolenie wydawane jest wówczas w ciągu dwóch tygodni, bez konieczności oferowania przez pracodawcę wolnego etatu najpierw obywatelowi 'starej" Unii) zostały ustalone na dzień 1 maja 2004 roku i są aktualizowane co trzy miesiące. Należy zatem przed wyjazdem do Holandii zawsze sprawdzać ich aktualną listę u przedstawicieli Europejskich Służb Zatrudnienia (działają przy każdym polskim urzędzie pracy). Aktualny wykaz branż publikuje też 'Staatscourant" - Dziennik Urzędowy Królestwa Niderlandów. W pierwszych trzymiesięcznych okresach uproszczone procedury dotyczyły następujących grup zawodowych: kierowców międzynarodowych, marynarzy, sterników, asystentów operacyjnych, laborantów radioterapeutycznych, laborantów diagnostycznych, rzeźników, pracowników ubojni.
Zezwolenia na pracę wydaje Centrum voor Werk en Inkomen (CWI). Wniosek może tam złożyć tylko przyszły pracodawca. CWI musi go rozpatrzyć w ciągu maksymalnie dwóch tygodni. Przed jego wydaniem CWI musi się upewnić, czy przedsiębiorca zapewnia nowemu pracownikowi takie same warunki jak miejscowym: sprawdza wysokość płacy, świadczenia socjalne, a w niektórych wypadkach - zakwaterowanie (obowiązujące przepisy w zakresie pozwoleń na pracę można znaleźć na angielskojęzycznej stronie intenetowej www.ind.nl. Podane są tam również numery telefonów kontaktowych dla osób dzwoniących zza granicy i z Holandii).
Poza wymienionymi już branżami szanse na znalezienie legalnej pracy w Holandii mają pracownicy rolni, budowlańcy, tak zwani 'pakowacze" (chodzi o pracę w centrach dystrybucyjnych przy pakowaniu towaru do handlu), pomoce domowe, opiekunki do dzieci oraz elektronicy i informatycy znający język angielski lub niemiecki.
Poza tym w sezonie można łatwo znaleźć zajęcie przy uprawie kwiatów. Poszukiwani są też chętni do zbioru szparagów i truskawek. Podczas wakacji na wybrzeżu rośnie zapotrzebowanie na pomocników w hotelarstwie i gastronomii.
Na pracy sezonowej można zarobić około 6-7 euro na godzinę, a płaca minimalna w Holandii wynosi 1200 euro. Na wysokość zarobków nie można więc narzekać.
Zdecydowanie wyższe niż w Polsce - ale nie najwyższe w Europie - są w Holandii koszty utrzymania. Na wynajęcie pokoju potrzeba około 150-300 euro. Litr benzyny kosztuje ok.1,3 euro, chleb - 0,5 euro, a hamburger to wydatek rzędu 3 euro.
Dodatkowe pytania: Magdalena Skrzypek z Regionalnego Centrum Informacji Europejskiej w Koszalinie, ul. Młyńska 2, tel. 347 13 17.
Ważne adresy:
- Ambasada Królestwa Niderlandów: www.nlembassy.pl
- Ministerstwo Pracy: www.minszw.nl
- Oferty pracy:
www.europa.eu.int/eures
www.werk.nl
www.monsterboard.nl
www.cwinet.nl
www.job.nl
www.superjob.nl
W Holandii można studiować na uniwersytecie lub w szkole zawodowej. Nauka podzielona jest na dwa etapy: licencjat i magisterium. Dokładne informacje o systemie edukacji można znaleźć na stronie www.studyin.nl, a listę uczelni holenderskich - na www.nuffic.nl.
Egzaminy wstępne nie są regułą. Chociaż gdy zgłosi się zbyt wielu kandydatów, uczelnie mogą wprowadzić dodatkową selekcję - na przykład konkurs świadectw.
Zainteresowanych studiami w Holandii czekają dość wysokie opłaty. Za dwa semestry nauki trzeba zapłacić około 1500 euro, a na miesięczne utrzymanie trzeba mieć 700-900 euro.
Rafał Nagórski
05. Kwietnia 2005 09:28
Środa, 27 kwietnia 2005
© 1998-2026 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
