Tech Race Summit organizowany przez SOFTSWISS ogłosił pierwszego keynote speakera premierowej edycji wydarzenia, które odbędzie się 10 września 2026 roku w Warszawie. Do grona prelegentów dołącza Andrey Doronichev - były menedżer Google i założyciel startupu Optic.
Wiele firm transportowych i logistycznych w Niemczech dobrze zna tę sytuację: zlecenia są, pojazdy stoją gotowe, ale brakuje niezawodnych kierowców. W branży transportowej jeden nieobsadzony etat kierowcy może szybko prowadzić do poważnych problemów. Terminy dostaw są zagrożone, trasy trzeba planować od nowa, a obecni pracownicy są dodatkowo obciążeni. Właśnie dlatego profesjonalne pośrednictwo pracy dla kierowców ciężarówek w Niemczech zyskuje coraz większe znaczenie.
Pozytywne, partnerskie relacje z przełożonym oraz wzajemne zaufanie to elementy mające ogromny wpływ na dobrostan i satysfakcję pracowników. Wiele badań Hays Poland pokazuje, że to właśnie menedżer stanowi jeden z kluczowych elementów, które profesjonaliści biorą pod uwagę przy zmianie pracy. Tymczasem najnowsze dane wskazują, że duża część specjalistów nie tylko nie darzy sympatią swoich szefów, ale też ma wątpliwości wobec ich kompetencji przywódczych.
Praca zdalna sprawia, że Twój laptop staje się centrum dowodzenia. To na nim prowadzisz spotkania, piszesz, analizujesz dane i komunikujesz się z zespołem. Jeśli korzystasz wyłącznie z wbudowanej klawiatury, touchpada i małego ekranu, szybko poczujesz zmęczenie oczu, nadgarstków i pleców. Jednak z odpowiednimi akcesoriami możesz zamienić domowe biurko w wygodne stanowisko, przy którym pracuje się sprawniej i po prostu bardziej komfortowo.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Kilkugodzinne rozmowy przez służbowy telefon, wynoszenie z biura długopisów, artykułów spożywczych, czy papieru do drukarki, wyjazd na rodzinny weekend służbowym samochodem - takie wybryki leżą w zwyczaju coraz większej liczby pracowników. Co więcej, nie postrzegają tego za zachowanie niewłaściwe, czy słusznie?
"Służbowy", czyli tak naprawdę czyj? "Ano niczyj" - taka będzie najczęstsza odpowiedź na powyższe pytanie - "Firma bogata, przecież nie zbiednieje przez brak kilku długopisów". Gdyby nie fakt, że mamy rok 2014 można by uznać, że takie postrzeganie sytuacji to relikt PRL - u, jednak w XXI wieku pracownik nadal kombinuje jak tylko może.
"Okazja czyni złodzieja", a w biurze, czy innym miejscu pracy, gdzie szef zaufaniem darzy swoich pracowników i ani myśli podejrzewać ich o czyny karalne - okazji nadarza się mnóstwo. A tak całkiem poważnie, materiały biurowe, czy inne przedmioty niezbędne w pracowniczym otoczeniu, jak choćby środki sanitarne, czy przydział herbaty najczęściej (choć nie zawsze) po prostu nie są liczone i w wirze pracy nikt nie sprawuje nad nimi kontroli. Dlaczego? Bo ciężko sobie wyobrazić, że ktoś mógłby celowo kraść przedmioty o tak niskiej wartości. A jednak!
"Pracownik jest obowiązany w szczególności: dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę." Art. 100 K.p.
Niestety problem kradzieży w miejscu pracy nie ogranicza się tylko do tego przysłowiowego "długopisu". Pracodawcy zmagają się z tym występkiem bez względu na branżę. Zjawisko dotyczy obszarów tak różnych, jak alkoholowy, spożywczy, chemiczny, biurowy, kosmetyczny, wydawniczy, tytoniowy, czy spedycyjny. Kradną wszyscy. Nie jest to działanie przypisane wyłącznie do tych biedniejszych pracowników, choć to pewnie oni są często niesłusznie o kradzież posądzani.
"Pewnego dnia na popołudniowej zmianie, jedna z pracownic minęła mój pokój obładowana przyborami biurowymi. Bez krępacji wyniosła je z firmy, nawet nie schowała do torby, czy reklamówki. Spojrzałam z ciekawości przez okno na to, co ona robi, bo nie lubię pochopnie oceniać ludzi. Okna mojego biura wychodzą wprost na parking, na którym moja koleżanka ładowała skradzione przedmioty do bagażnika swojego nowiutkiego samochodu. Zastanawiałam się tylko po co jej, aż tyle długopisów, zakreślaczy, czy notesów. Spojrzałam na kalendarz i zorientowałam się, że zbliża się pierwszy września."

Dwie pracownice dużej sieci hipermarketów, zostały przyłapane na podjadaniu w pracy produktów spożywczych nie płacąc za nie. Kamera zamontowana przez przezornego pracodawcę w chłodni zarejestrowała, jak jedna z nich konsumuje pieroga, a druga kawałek kiełbasy. Ze względu na wcześniejszą doskonałą opinię zwolniono je za porozumieniem stron.
Takie historie to norma. Ludzi ulegają pokusie, korzystają z okazji i nie mają z tego powodu wyrzutów sumienia, ponieważ w ich przekonaniu nie okradają konkretnej, fizycznej osoby. W ten sposób nikogo nie krzywdzą. Takie postępowanie bywa także odwetem za złe traktowanie lub niskie zarobki, które pracownik sam sobie rekompensuje. Przykładowo używając służbowego samochodu również do celów prywatnych, oszczędza na benzynie, czy biletach komunikacji miejskiej.
"Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie:
Takie dane podają psychologowie biznesu zajmujący się problematyką anomii pracowniczej. Zjawisko to określa sytuację, gdy wśród pracowników wszystkie zasady i wartości są dobrze znane, aczkolwiek nie przestrzegane. Pod różnym pretekstem pracownicy dopuszczają się nadużyć względem swoich pracowników. Z anomią mamy do czynienia, kiedy ktoś w naszym otoczeniu:
Lista jest oczywiście o wiele dłuższa, są to sytuacje tak zwanej "pokusy zawodowej", której mało kto jest w stanie się oprzeć. Dla struktury firmy o wiele groźniejsze są kradzieże wśród pracowników wyższych stanowiskiem. Wśród tej grupy straty dla firmy są poważniejsze, gdyż dotyczą większych kwot, są zagrożeniem dla wizerunku firmy zarówno na rynku, jak i w oczach jej pracowników - wszak "przykład idzie z góry".
Pracodawca winy powinien doszukiwać się także po swojej stronie. Jeżeli pracownik jest niedoceniany, nie szanowany i nie odczuwa żadnego przywiązania względem swojej firmy, szybciej posunie się do przestępstwa, niż taki, który w miejscu pracy czuje się stabilnie i komfortowo. W takiej sytuacji pomógłby (a z pewnością nie zaszkodził) odpowiedni system motywacji i nagradzania pracowników. Choć nie wyeliminuje to w pełni problemu, gdyż zawsze znajdzie się osoba, która skusi się na okazję.
Polecamy równiez lekturę artykułu: Inny nie znaczy gorszy, czyli kilka słów o dyskryminacji.
Autor: Katarzyna Rolnik
Piątek, 21 lutego 2014
© 1998-2026 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
