Jak wynika z Raportu płacowego 2026, opracowanego przez agencję doradztwa personalnego Hays Poland, odsetek firm planujących rekrutacje pozostaje wysoki i zbliżony do tego odnotowanego przed rokiem. Jednak już co piąta organizacja jako powód spodziewanych rekrutacji wskazuje zmiany strukturalne. Firmy przechodzą bowiem transformację technologiczną i dopasowują swoją strategię do aktualnych wyzwań. W praktyce oznacza to zmieniające się zapotrzebowanie kompetencyjne, które wpływa na decyzje HR i trendy płacowe.
Wybór odpowiedniej przekątnej ekranu laptopa lub monitora jest kluczowy dla komfortu i efektywności pracy. Od mobilności 13-calowych ultrabooków, przez optymalne 15-calowe modele dla profesjonalistów, po stacjonarne 17-calowe stacje robocze - każdy rozmiar ma swoje zalety i wady. Ten przewodnik pomoże Ci podjąć świadomą decyzję, dopasowując sprzęt do Twoich indywidualnych potrzeb i stylu pracy.
SOFTSWISS, międzynarodowa firma technologiczna posiadająca partnerskie centra rozwoju w Warszawie i Poznaniu, podsumowuje 2025 rok jako okres stabilnego wzrostu, intensywnego zaangażowania społecznego oraz realizacji inicjatyw o realnym wpływie. W minionym roku firma konsekwentnie inwestowała w swoich pracowników, w innowacje oraz odpowiedzialność społeczną, umacniając swoją pozycję zarówno w polskim, jak i międzynarodowym ekosystemie IT.
Co trzecia firma IT planuje rekrutacje w pierwszym kwartale nowego roku, niemal połowa prognozuje utrzymanie obecnych zespołów, a tylko 17% rozważa redukcje. Rynek w 2026 roku będzie premiował znajomość AI, chmury i cyberbezpieczeństwa.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
W maju rozpoczną się pierwsze bezpłatne szkolenia, jakie dla polskich pracowników przygotowały angielskie związki zawodowe TUC (Trades Union Congress). Kursy skierowane są do osób pracujących w dzielnicach Tower Hamlets i City w Londynie. Kongres angielskich związków zawodowych postanowił przywrócić dobre imię naszym robotnikom.
Od kilku miesięcy bowiem na Wyspach panuje opinia, że dobrego polskiego budowlańca zastąpił nieznający języka polski partacz. TUC chce także uświadomić Polakom, czego mogą wymagać od angielskiego pracodawcy.
- Rozmowy o zorganizowaniu kursów zaczęły się już na początku roku - twierdzi Wojciech Pisarski z Konsulatu RP w Londynie. - Polacy zgłaszali potrzebę takiego szkolenia i bardzo im zależało, aby się ono odbyło.
Projekt Vulnerable Workers sponsorowany jest przez brytyjski Wydział Biznesu i Przedsiębiorstw. Wziąć w nim udział mogą nie tylko budowlańcy. Szkolenie jest przeznaczone także dla sprzątaczek i ochroniarzy.
- Od ponad roku maluję Brytyjczykom mieszkania. Nie znam za dobrze angielskiego. Przyjdę na kurs także po to, żeby dowiedzieć się więcej o tutejszym prawie - deklaruje Przemek z Kutna.
Jego firma istnieje ponad pół roku. Mimo to nadal korzysta z tłumacza przy podpisywaniu umów. - Zazwyczaj na pierwsze spotkanie zabieramy ze sobą kogoś, kto mówi po angielsku. Gorzej, jeśli klient przychodzi w trakcie prac i nagle chce coś zmienić - przyznaje Przemek.
Na kurs ma zamiar zapisać się także pani Katarzyna z Piotrkowa, która od dwóch lat sprząta w Londynie pokoje hotelowe. - Kiedy przyjechałam do Anglii, przez pierwsze pół roku nie miałam podpisanej umowy z pracodawcą - wspomina. - Nie znałam angielskiego i nie potrafiłam się dogadać.
Dostawałam 3 funty za godzinę pracy, czyli połowę minimalnej stawki. Teraz już rozumiem prawie wszystko, ale na kursie chciałabym lepiej poznać angielskie prawo. W tamtym roku nie dostałam na przykład płatnego urlopu, jaki mi przysługiwał. Nie wiedziałam, że mam do niego prawo, a pracodawca nic mi o nim nie powiedział.
Według kongresu związków zawodowych, co czwarty Polak w Londynie nie otrzymał pisemnej umowy o pracę. Tyle samo miało problemy z wypłatą pensji. Według TUC, jesteśmy najniżej opłacanymi pracownikami w Londynie. Związki zawodowe chcą zapobiec sytuacji, że Polacy z powodu nieznajomości angielskiego są wykorzystywani przez pracodawcę lub niewłaściwie wykonują swoją pracę.
- Pierwszy pilotażowy kurs odbył się w listopadzie - przypomina Bob Blyth, manager Vulnerable Workers Project. - Przyszło wtedy 35 osób. Teraz liczymy na więcej chętnych.
- Szkolenia tego typu są bardzo potrzebne, ale nigdzie o nich nie słyszałam - przyznaje Anna Krzywak, właścicielka firmy budowlanej Black Cube Tower z Londynu. - Brakuje reklamy tych kursów TUC. Większość robotników nie pójdzie na nie tylko dlatego, że o nich nie słyszała.
Wyobraźmy sobie, że polskie gazety pełne są ostrzeżeń o nadciągającym krachu gospodarczym, który zostanie wywołany przez masowy powrót Ukraińców do ojczyzny. Są już pierwsze symptomy tej klęski: druga fala Ukraińców jest gorsza od pierwszej, a co gorsza, pojawiły się ukraińskie brakoroby. Doszło do pożałowania godnych incydentów - kolor był nie ten, tynk odpadł, kafelki popękały. Nic dziwnego, że kilku polskich usługobiorców zażądało zwrotu gotówki. W tej ciężkiej opresji kongres polskich związków zawodowych postanowił przywrócić dobre imię ukraińskim robotnikom.
Chcąc zapobiec sytuacji, że Ukraińcy z powodu niedostatecznej znajomości języka są wykorzystywani przez pracodawcę lub niewłaściwie wykonują swoją pracę, związkowcy zorganizowali dla nich specjalne kursy z języka i prawa polskiego. Oczywiście za darmo, bo we wspólnym, dobrze pojętym interesie. Niemożliwe? Nawet za kilkanaście lat? Mnie też się tak wydaje, choć jest to możliwe w Wielkiej Brytanii z Polakami. Jeśli ktoś nie wie, dlaczego to, co niemożliwe w Polsce, jest możliwe na Wyspach, powinien tam wyjechać, a szybko się dowie. Najlepiej na bezpłatnym kursie. Andrzej Gębarowski
Agnieszka Jasińska - POLSKA Dziennik Łódzki
Czwartek, 17 kwietnia 2008
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
