Holenderski rynek pracy od lat pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych kierunków dla polskich fachowców. Jednak w 2026 roku samo doświadczenie to za mało - liczy się wąska specjalizacja. Sprawdzamy, w jakich zawodach zapotrzebowanie jest największe i jak przygotować się do rekrutacji, by uzyskać najlepsze warunki finansowe.
Firmy znajdują się w momencie transformacji - organizacyjnej, strukturalnej i cyfrowej, napędzanej m.in. przez rozwój sztucznej inteligencji. W konsekwencji zachodzi ewolucja pożądanych profili kompetencyjnych pracowników, od których coraz częściej oczekuje się połączenia umiejętności twardych i miękkich z technologiczną biegłością.
Na rynku pracy 2026 kluczem do sukcesu będzie szybkie uczenie się i elastyczna adaptacja do zmian - wynika z dziś opublikowanego raportu ManpowerGroup 'Raport płacowy 2026.
Zmiana zawodu, podniesienie kwalifikacji albo wejście na rynek pracy po przerwie często zaczyna się od jednego pytania: jaki kurs zawodowy będzie realnie przydatny, a nie tylko 'ciekawy'? Wiele osób odczuwa w tym momencie napięcie związane z kosztami, ryzykiem pomyłki i presją czasu. Dochodzą do tego wątpliwości zdrowotne, rodzinne i organizacyjne: czy dam radę pogodzić naukę z pracą, czy kierunek nie okaże się zbyt obciążający, czy po szkoleniu rzeczywiście pojawią się oferty. Dobrze dobrany kurs nie musi być rewolucją, ale powinien być świadomą decyzją opartą na danych, możliwościach i ograniczeniach. Poniżej znajdziesz uporządkowany sposób myślenia, który pomaga wybierać szkolenie w zgodzie z rynkiem pracy i z własną sytuacją.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Według danych z 2011 roku w Polsce na podstawie umów cywilnoprawnych pracuje już 1,3 miliona ludzi. Liczba osób nie pracujących na etacie rośnie. To głównie osoby młode zatrudniane są na umowy tymczasowe. Z myślą o nich rząd ponownie rozważa pomysł wprowadzenia obowiązkowych składek ZUS na umowy zlecenie i dzieło.
Zmian domagają się przede wszystkim związki zawodowe. Według ich założeń posunięcie to umożliwi likwidację umów śmieciowych. Jednak wiele osób pracujących na podstawie umów cywilnoprawnych twierdzi, iż efekt może być odwrotny. Wprowadzenie tych przepisów może spowodować spadek zleceń, zmniejszyć stawki oraz zniechęcić pracodawców do zatrudniania mniej doświadczonych pracowników.
Pomysł wprowadzenia składek wraca nie po raz pierwszy. W roku ubiegłym rząd go jednak odrzucił. Mimo to, ZUS znalazł sposób by składki pozyskiwać. W wielu urzędach zaczęto podważać zasadność umów, zmuszając pracodawców do zmiany kwalifikacji prawnej, nakładając tym samym obowiązek zapłaty zaległych składek.
Rząd już zgodził się na likwidację hierarchii kolejności powstania obowiązku płacenia składek, tym samym ZUS otrzyma nie tylko daninę z pierwszej podpisanej przez nas umowy zlecenia, ale od każdej następnej również.
Nowe przepisy sprawią, iż koszty wynagrodzenia brutto wzrosną o 10-20%, ale straci wówczas również pracownik, jeżeli pracodawca chciałby utrzymać wynagrodzenie netto po zmianach, to jego koszty mogą wzrosnąć nawet o 40%.
Poniedziałek, 25 marca 2013
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
