Parasole reklamowe to jeden z najbardziej niedocenianych, a jednocześnie najbardziej 'widocznych' gadżetów w komunikacji marketingowej. Z perspektywy marketera to mobilny nośnik outdoorowy, który klient sam chętnie zabiera ze sobą na ulicę. W praktyce dostajesz więc dużą powierzchnię reklamową w formie użytecznego przedmiotu, który naturalnie wpisuje się w codzienne życie użytkownika.
Laptopy poleasingowe to sprawdzone urządzenia klasy biznes, które swoją karierę rozpoczęły w korporacjach, a po profesjonalnym odświeżeniu trafiają do ponownej sprzedaży. Oferują parametry premium i niezawodność w cenie budżetowego sprzętu, stanowiąc doskonałą alternatywę dla nowych modeli. To świadoma inwestycja, która łączy znaczące oszczędności z dbałością o środowisko, gwarantując wydajność na lata.
Międzynarodowy Dzień Kobiet to dobry moment, aby przyjrzeć się praktykom wynagradzania na polskim rynku pracy. Z 'Raportu płacowego 2026' Hays Poland wynika, że kobiety częściej od mężczyzn deklarują brak satysfakcji z wynagrodzenia oraz rzadziej osiągają najwyższe przedziały płacowe. Jest to trend dotyczący zarówno ogółu specjalistów, jak i wynagrodzeń oferowanych na stanowiskach menedżerskich i dyrektorskich. Dane te jednoznacznie pokazują, że równość płac wciąż pozostaje wyzwaniem na polskim rynku pracy.
Wybór uczelni wyższej to dla wielu osób pierwsza poważna decyzja inwestycyjna. Nic dziwnego, że przed wysłaniem dokumentów kandydaci wnikliwie sprawdzają opinie o WSB-NLU oraz innych czołowych placówkach. Jednak w 2026 roku subiektywne komentarze na forach ustępują miejsca twardym danym. Najnowszy raport ELA (Ekonomiczne Losy Absolwentów), bazujący na systemie monitorowania losów absolwentów przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, rzuca nowe światło na wartość dyplomu z Nowego Sącza.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Potrzeba osób wykwalifikowanych, fryzjerów, programistów, ale też ludzi do produkcji cukierków, przetworów drobiarskich czy barmanów.
Iwona Zakrzewska, właścicielka zakładu fryzjerskiego nie ukrywa, że fryzjerów brakuje nie tylko w Szczecinie.
- Mam 4 uczniów, i jedną fryzjerkę na pół etatu - dodaje. - Dwie osoby zatrudniłabym z miejsca. Zaczynają od tysiąca złotych, ale mogą zarobić kilka tysięcy. To już zależy od talentu, komunikatywności, całej oprawy, którą zdobywa się klientów.
Ludzie, którzy budują sobie domy, narzekają na kłopoty z fachowcami.
- Nie ma ludzi do wykańczania wnętrz, a jak już się znajdą, są bardzo chimeryczni - mówi Grzegorz Sawczak, budujący dom. - Bywa, że porzucają robotę. A płaci im się sporo.
Za kładzenie gładzi z malowaniem pan Grzegorz płacił 20 zł od 1 m kw. Fachowcy, którzy układali izolację na poddaszu, zabudowywali ścianki, sufity i skosy regipsami, szpachlowali je i malowali, kasowali od metra 40 zł.
- Przy 200 m kw. to przecież 8 tys. zł - podkreśla nasz rozmówca.
Specjalistów poszukują firmy informatyczne.
- Do końca roku chcemy zatrudnić 50 osób - mówi Katarzyna Wolska, menadżer ds. spraw personalnych grupy TietoEnator, europejskiego koncernu specjalizującego się m.in. w oprogramowaniach do telefonów komórkowych.
W Szczecinie firma zatrudnia już 240 osób, w tym roku ma być ich blisko 300. Co kwartał firma chce zatrudniać kolejnych kilkudziesięciu programistów. Studentom oferuje na starcie około 2 tys. zł na rękę, do tego opiekę medyczną, ubezpieczenia.
Informatyków zatrudni też szczecińskie Unizeto.
- Zwłaszcza programistów, testerów oprogramowania i webmasterów - precyzuje specjalistka ds. kadr Magdalena Śliwińska z Unizeto Technologies.
Szczeciński Drobimex w tej chwili potrzebuje 20 osób do produkcji. W najbliższym czasie będzie szukał kolejnych. Spółka będzie zwiększać produkcję.
- Nie mamy wymagań co do wykształcenia - przyznaje Zbigniew Chabowski, dyrektor ds. personalnych drobiarskiej spółki. - Chętni muszą jednak wykazać się umiejętnościami manualnymi, posługiwaniem się nożem itp. Spółka oferuje od 1550 zł brutto w górę.
W Trzebieży, w fabryce cukierków od ręki pracę może zacząć 50 kobiet. Mogą zarobić w granicach 2-3 tys. zł brutto.
- Niepotrzebne są żadne kwalifikacje - informuje Grzegorz Dobosz, właściciel. - Będą przyuczane na miejscu.
Do hotelu w Policach Dobosz potrzebuje 6 kucharzy, 3 barmanów, 4 kelnerów, 10 osób do recepcji.
- Na początek zarobią także w granicach 2-3 tys. zł - dodaje rozmówca. Narzeka też na brak ślusarzy, elektryków, pracowników budowlanych. Potrzebni są do prac związanych z rozbudową hotelu.
Kierowcy samochodów ciężarowych i autobusów nadal masowo opuszczają kraj. Przewoźnicy się martwią.
Zbigniew Turzyński dwóch lat nie przepracował w Szczecińsko-Polickim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym, kiedy zaczął planować wyjazd za granicę. Po to zdobywał uprawnienia na ciężarówkę.
- Zarabiając 1200 zł na rękę nie mam żadnych perspektyw - tłumaczył, dodając, że ma żonę i dziecko na utrzymaniu. Przeglądał dziesiątki ofert. Niektóre z zarobkami rzędu 12 tys. zł brutto.
W ostatnim roku ze spółki odeszło blisko 30 kierowców. Ponad połowa z nich podjęło pracę za granicą.
- Dziesięciu kierowców zatrudnimy natychmiast - przyznaje Grzegorz Ufniarz, szef działu przewozów SPPK w Policach. - Oferujemy im na początek ponad 2,1 tys. zł brutto.
Autor: Piotr Jasina
źródło: www.gs24.pl/
Wtorek, 23 stycznia 2007
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
