Choć umiejętności cyfrowe Polaków wciąż odbiegają od średniej unijnej, dla ambitnych pracowników biurowych to doskonała okazja, by zdobyć przewagę na rynku pracy. Przejście firm na model pracy zespołowej w chmurze wymaga nowych nawyków - od sprawnego zarządzania uprawnieniami po wykorzystanie automatyzacji i AI. Dowiedz się, czego oczekują nowoczesne organizacje, jak wyglądają testy rekrutacyjne z obsługi narzędzi biurowych i gdzie szukać wartościowych szkoleń.
37% organizacji, które szukają sposobu na prowadzenie payrollu przy mniejszej liczbie pracowników, rozważa outsourcing części procesów płacowych. Powód jest prosty: payroll coraz częściej łączy naliczanie wynagrodzeń z compliance, raportowaniem, bezpieczeństwem danych i obsługą zmian prawnych. Nie każdej firmie opłaca się jednak oddawać ten obszar na zewnątrz. Czasem lepszym rozwiązaniem będzie własny zespół.
Pytanie o mocne i słabe strony często pojawia się podczas rozmów kwalifikacyjnych. Dobra odpowiedź powinna być konkretna, dopasowana do stanowiska i poparta przykładem z doświadczenia. Sprawdź, jak mówić o swoich mocnych i słabych stronach podczas rozmowy z rekruterem.
Dyrektywa 2006/42/WE przechodzi do historii. Zastępuje ją nowe rozporządzenie maszynowe 2023/1230/UE, opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE pod koniec czerwca 2023 roku. Nowy akt prawny działa bezpośrednio - nie wymaga wdrażania osobnymi rozporządzeniami krajowymi. Regulacje te uszczelniają luki w obszarze technologii, które do tej pory sprawiały problemy interpretacyjne, narzucając zasady bezpieczeństwa dla sztucznej inteligencji, robotyki,
maszyn samouczących się oraz internetu rzeczy (IoT).
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Od wielu lat zwykło się mówić, że najniższe koszty pracy są w Chinach. To był magnes przyciągający inwestorów, w tym także firmy z innych krajów.
Prognozy mówią, że już w przyszłym roku Chiny wyprzedzą Stany Zjednoczone pod względem produkcji przemysłowej. W 2009 roku aż 17 proc. światowej produkcji ma być wytwarzane w Państwie Środka. Ten niebywały skok gospodarczy musiał jednak zaowocować także poprawą zarobków w chińskich zakładach. Na efekty nie trzeba było długo czekać.
- Nawet chińskie firmy zaczynają przenosić produkcję do innych azjatyckich krajów i do Afryki - mówi Łukasz Hardt z Instytutu Sobieskiego.
- Takie kraje jak Bangladesz, Nepal, Bhutan i niemal cała Afryka Środkowa mają niższe koszty pracy niż w Chinach - uważa Andrzej Polaczkiewicz z Towarzystwa Ekonomistów Polskich. Chiny jednak nie są na straconej pozycji, bo mają coraz lepszą organizację pracy, lepiej potrafią kontrolować jakość produkcji i mają możliwości zwiększenia produkcji na niespotykaną skalę. Właśnie dlatego polskie firmy odzieżowe zlecające produkcję poza naszymi granicami nadal najczęściej wybierają Chiny. Bardzo często kraje o tańszej sile roboczej nie są w stanie zaproponować nic innego poza tanim pracownikiem.
Mapa najtańszych miejsc do produkcji na świecie nie zmienia się szybko. Najniższe zarobki są oczywiście w krajach afrykańskich - szczególnie w Afryce Środkowej. Mimo że w takich krajach jak Angola, Mozambik, Sudan, a szczególnie Zimbabwe robotnik zadowoli się nawet 1 dolarem miesięcznie, to zagranicznych inwestycji jest tam bardzo mało.
- Mechanizmy rynkowe w ogóle tam nie działają, więc mimo że koszty pracy są najniższe na świecie, to inwestorzy unikają tego regionu - mówi Richard Mbewe, ekonomista pochodzący z Zairu.
Decydują inne czynniki. Informacja o nacjonalizacji firm czy całych branż gospodarki działa na inwestorów jak kubeł zimnej wody. Nawet jeśli ktoś zamierzał inwestować w Afryce, to taka sytuacja skutecznie odstrasza prezesów firm nawet skłonnych do ryzyka. Odstrasza też inflacja, która w rządzonym przez Roberta Mugabe Zimbabwe przekracza wszelkie wyobrażalne poziomy. Jeszcze niedawno dolar amerykański kosztował 510 mld dol. Zimbabwe - dzisiaj trudno powiedzieć.
Niskie płace w Afryce nie są więc wystarczającym magnesem dla biznesu. Podobne problemy są też w najbiedniejszych krajach azjatyckich: Bangladeszu, Bhutanie i Nepalu.
- Zarobki w tych krajach wynoszą od 20 do 50 dol. miesięcznie i nie ma tam żadnych zabezpieczeń socjalnych - mówi Andrzej Polaczkiewicz. Potwierdza to Jacek Zieliński z firmy Promoman, który sprowadza do Polski pracowników z Bangladeszu.
Źródło: Gazeta Prawna, za: bankier.pl
Środa, 13 sierpnia 2008
© 1998-2026 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
