Zmiana pracy zwykle zaczyna się od wyższej pensji, lepszej ścieżki rozwoju, spokojniejszego grafiku albo stanowiska z większą odpowiedzialnością. W życiu zawodowym całość brzmi świetnie. W banku ta sama decyzja może wywołać dodatkowe pytania. Nie dlatego, że nowy etat jest problemem samym w sobie. Bank chce po prostu zobaczyć, czy dochód ma ciągłość, czy umowa daje przewidywalność, a domowy budżet uniesie ratę przez lata.
Polski rynek pracy od lat boryka się z niedoborem wykwalifikowanych pracowników w wielu sektorach - od produkcji, przez logistykę, aż po usługi. Odpowiedzią na rosnące potrzeby kadrowe może być rekrutacja pracowników z Filipin, kraju o ogromnym potencjale migracji zarobkowej i wysokich kwalifikacjach zawodowych. To rozwiązanie, które coraz więcej polskich przedsiębiorców traktuje nie jako ostateczność, ale jako przemyślaną strategię biznesową.
Na polskim rynku pracy funkcjonuje wielu utalentowanych specjalistów i menedżerów z wysoko rozwiniętymi kompetencjami oraz imponującym doświadczeniem zawodowym.
Globalny sektor produkcyjny przechodzi jedną z największych transformacji w swojej historii, a wszystko to w obliczu niedoboru talentów sięgającego 72%. Choć 45% pracowników sektora produkcyjnego obawia się zastąpienia przez AI w najbliższych latach, to niewielu z nich stawia na rozwój i szkolenia.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Od wielu lat zwykło się mówić, że najniższe koszty pracy są w Chinach. To był magnes przyciągający inwestorów, w tym także firmy z innych krajów.
Prognozy mówią, że już w przyszłym roku Chiny wyprzedzą Stany Zjednoczone pod względem produkcji przemysłowej. W 2009 roku aż 17 proc. światowej produkcji ma być wytwarzane w Państwie Środka. Ten niebywały skok gospodarczy musiał jednak zaowocować także poprawą zarobków w chińskich zakładach. Na efekty nie trzeba było długo czekać.
- Nawet chińskie firmy zaczynają przenosić produkcję do innych azjatyckich krajów i do Afryki - mówi Łukasz Hardt z Instytutu Sobieskiego.
- Takie kraje jak Bangladesz, Nepal, Bhutan i niemal cała Afryka Środkowa mają niższe koszty pracy niż w Chinach - uważa Andrzej Polaczkiewicz z Towarzystwa Ekonomistów Polskich. Chiny jednak nie są na straconej pozycji, bo mają coraz lepszą organizację pracy, lepiej potrafią kontrolować jakość produkcji i mają możliwości zwiększenia produkcji na niespotykaną skalę. Właśnie dlatego polskie firmy odzieżowe zlecające produkcję poza naszymi granicami nadal najczęściej wybierają Chiny. Bardzo często kraje o tańszej sile roboczej nie są w stanie zaproponować nic innego poza tanim pracownikiem.
Mapa najtańszych miejsc do produkcji na świecie nie zmienia się szybko. Najniższe zarobki są oczywiście w krajach afrykańskich - szczególnie w Afryce Środkowej. Mimo że w takich krajach jak Angola, Mozambik, Sudan, a szczególnie Zimbabwe robotnik zadowoli się nawet 1 dolarem miesięcznie, to zagranicznych inwestycji jest tam bardzo mało.
- Mechanizmy rynkowe w ogóle tam nie działają, więc mimo że koszty pracy są najniższe na świecie, to inwestorzy unikają tego regionu - mówi Richard Mbewe, ekonomista pochodzący z Zairu.
Decydują inne czynniki. Informacja o nacjonalizacji firm czy całych branż gospodarki działa na inwestorów jak kubeł zimnej wody. Nawet jeśli ktoś zamierzał inwestować w Afryce, to taka sytuacja skutecznie odstrasza prezesów firm nawet skłonnych do ryzyka. Odstrasza też inflacja, która w rządzonym przez Roberta Mugabe Zimbabwe przekracza wszelkie wyobrażalne poziomy. Jeszcze niedawno dolar amerykański kosztował 510 mld dol. Zimbabwe - dzisiaj trudno powiedzieć.
Niskie płace w Afryce nie są więc wystarczającym magnesem dla biznesu. Podobne problemy są też w najbiedniejszych krajach azjatyckich: Bangladeszu, Bhutanie i Nepalu.
- Zarobki w tych krajach wynoszą od 20 do 50 dol. miesięcznie i nie ma tam żadnych zabezpieczeń socjalnych - mówi Andrzej Polaczkiewicz. Potwierdza to Jacek Zieliński z firmy Promoman, który sprowadza do Polski pracowników z Bangladeszu.
Źródło: Gazeta Prawna, za: bankier.pl
Środa, 13 sierpnia 2008
© 1998-2026 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
