Sztuczna inteligencja w szybkim tempie przekształca globalny rynek pracy, zmieniając sposób funkcjonowania firm, organizację pracy zespołów oraz kompetencje, które stają się kluczowe w różnych branżach. Coraz szersza adopcja AI przyspiesza powstawanie nowych ról i specjalizacji, a umiejętność pracy z narzędziami opartymi na AI staje się dziś koniecznością, a nie tylko przewagą konkurencyjną.
Współczesny rynek pracy się zmienia a wraz z nim zmienia się podejście do motywacji pracowników. Dzisiejsi pracownicy mają zupełnie inne oczekiwania wobec pracodawców niż pokolenie sprzed dekady. Nie wystarczy już sama stabilna pensja wypłacana punktualnie co miesiąc - liczą się także wartości, kultura organizacyjna, możliwości rozwoju i równowaga między życiem zawodowym a prywatnym. Pracodawcy zaczynają rozumieć, że skuteczna motywacja to coś znacznie więcej niż tylko regularne podwyżki czy roczne premie.
Szafa medyczna to nie jest zwykły mebel 'do przechowywania'. W gabinecie lekarskim odpowiada za porządek, higienę, bezpieczeństwo leków i komfort pracy personelu. Dobrze dobrana wspiera codzienne procedury, źle dobrana potrafi je skutecznie utrudnić. Sprawdź, dlaczego jej jakość ma znaczenie i jakie wymagania powinna spełniać.
Ilustracja nowoczesnej rekrutacji w 2026 roku: agencje pracy korzystają z AI, analizują dane kandydatów i stosują inteligentne systemy wspierające procesy HR. Celem jest szybkie i trafne dopasowanie talentów do ofert pracy. Grafika symbolizuje przyszłość branży rekrutacyjnej, w której technologie i doświadczenie kandydata są kluczowe dla sukcesu.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Przełom na rynku pracy: firmy coraz chętniej zatrudniają na czas nieokreślony. Umowy terminowe powoli odchodzą do lamusa. Takiej sytuacji nie było w Polsce od lat. To efekt spadającego w błyskawicznym tempie bezrobocia.
O ile w poprzednich dziesięciu latach liczba kontraktów terminowych rosła w tempie 300 - 400 tysięcy rocznie, to teraz w drugim kwartale - jak wynika z badań aktywności ekonomicznej ludności GUS - spadła o 1,1 pkt proc. Wprawdzie to tylko 12 tys. umów mniej niż przed rokiem, ale zmiana jest symptomatyczna. - Wynika z niedoboru pracowników - mówi prof. Irena Kotowska ze Szkoły Głównej Handlowej. Pracodawcy oferują pełniejsze zatrudnienie, gdyż chcą mocniej związać pracowników z firmą. Nic dziwnego, że liczba zatrudnionych na czas nieokreślony wzrosła w tym czasie aż o prawie pół miliona.
- To oznacza, że mimo wysokich kosztów pracy znalezienie pracownika jest na tyle drogie, że warto zaoferować mu stałą umowę. Bo w każdej chwili ma alternatywę pracy nie tylko u konkurencji, ale i za granicą - mówi Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha.
- Ponadto braki fachowców odczuwalne w wielu branżach sprawiają, że pracownicy mają lepszą pozycję w negocjacjach; wybierają więc umowy korzystniejsze z ich perspektywy - podkreśla Kotowska. Ale nie z punktu widzenia elastyczności rynku pracy. Prof. Janusz Witkowski, wiceprezes GUS, podkreśla, że z tej perspektywy sytuacja powinna być odwrotna: udział pracowników z umowami terminowymi powinien wzrastać. Powód: kontrakty na czas określony pozwalają lepiej dostosowywać zatrudnienie do zmieniającej się koniunktury gospodarczej.
REKLAMA SPONSOROWANA
Wygląda jednak na to, że na razie pracodawcy nie biorą tego wariantu pod uwagę. Całkiem więc możliwe, że Polska powoli będzie dopasowywać się do standardów unijnych, według których umowy terminowe to wyjątek. - Udział pracowników z kontraktami terminowymi wynosi w UE 14,5 proc. - twierdzi prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych. Tymczasem w Polsce w drugim kwartale tego roku wśród ponad 12 mln pracowników najemnych prawie 27 proc. miało umowy na czas określony. Kabaj dodaje, że wyprzedza nas tylko Hiszpania, gdzie odsetek ten wynosi 32 proc.
Według danych Eurostatu w ubiegłym roku wśród zatrudnionych w Niemczech 14,6 proc. pracowników miało umowy na czas określony, we Francji - 14,4 proc., we Włoszech - 13,2 proc., Irlandii - 7,3 proc., Wielkiej Brytanii - 5,8 proc., w Czechach - 8,6 proc., na Węgrzech - 7,3 proc., a na Słowacji - 5,1 proc.
O czym to świadczy? Zdaniem Kabaja o tym, że umowy na czas nieokreślony mogą mieć więcej plusów niż minusów. Przypomina doświadczenia Hiszpanii: pracownicy zatrudnieni na czas określony są mniej wydajni - nie szkolą się, gdyż pracodawcom to się nie opłaca.
Źródło: dziennik.pl, za: bankier.pl
Środa, 16 stycznia 2008
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
