Dyrektywa 2006/42/WE przechodzi do historii. Zastępuje ją nowe rozporządzenie maszynowe 2023/1230/UE, opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE pod koniec czerwca 2023 roku. Nowy akt prawny działa bezpośrednio - nie wymaga wdrażania osobnymi rozporządzeniami krajowymi. Regulacje te uszczelniają luki w obszarze technologii, które do tej pory sprawiały problemy interpretacyjne, narzucając zasady bezpieczeństwa dla sztucznej inteligencji, robotyki,
maszyn samouczących się oraz internetu rzeczy (IoT).
Praca zdalna wymaga stanowiska, które jest wygodne, uporządkowane i wystarczająco wydajne nie tylko do dokumentów czy wideorozmów, ale też bardziej wymagających projektów. Mac mini z chipem M6 dobrze wpisuje się w takie potrzeby: zajmuje niewiele miejsca, pozwala samodzielnie dobrać monitor i akcesoria, a jednocześnie oferuje zapas mocy do pracy kreatywnej oraz narzędzi wykorzystujących AI.
Koszty zatrudnienia mogą stanowić znaczącą część wydatków operacyjnych firmy. Oprócz wynagrodzeń brutto i składek finansowanych przez pracodawcę obejmują one również nakład pracy poświęcany na przygotowanie list płac, weryfikację ewidencji czasu pracy oraz korygowanie pomyłek. W mniejszych organizacjach to właśnie nieefektywne procedury manualne często stają się źródłem ukrytych strat finansowych i organizacyjnych. Wdrożenie uporządkowanego, cyfrowego obiegu dokumentacji kadrowo-płacowej pozwala zminimalizować te obciążenia i zapewnia przedsiębiorcy rzetelną kontrolę nad budżetem zespołu.
Rynek pracy w branży logistycznej dynamicznie się rozwija, a zapotrzebowanie na pracowników magazynowych stale rośnie - szczególnie w kluczowych węzłach logistycznych w Polsce, takich jak Głuchów (woj. łódzkie) oraz Bydgoszcz (woj. kujawsko-pomorskie). Szukasz stabilnego zatrudnienia, ale nie masz doświadczenia w logistyce? Sprawdź, na czym polega praca w nowoczesnym centrum logistycznym branży odzieżowej, na jakie wynagrodzenie i benefity możesz liczyć oraz jak wygląda dojazd z okolicznych miejscowości.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Od kilku lat stopniowo rośnie w Polsce liczba osób posiadających profil w biznesowych portalach społecznościowych, szczególnie w LinkedIn i Goldenline.
Obserwuje się także zjawisko coraz częstszego wykorzystania wspomnianych portali przez headhunterów i rekruterów jako źródła wiedzy o potencjalnych kandydatach i narzędzia do ich wstępnej selekcji. Niedawne publikacje szacowały udział rekrutacji z wykorzystaniem tej metody w naszym kraju na ok. 25%, co jest ważnym wskazaniem dla wszystkich, którzy szukają pracy lub rozważają zmianę pracodawcy. Szczególne znaczenie może mieć ona dla menedżerów i specjalistów, gdyż to ich profile są zazwyczaj przedmiotem zainteresowania rekrutujących. Portale biznesowe nie tylko ułatwiają proces docierania do kandydatów, ale także wzbogacają tradycyjne metody poszukiwania zatrudnienia o niedostępne wcześniej możliwości autopromocji oraz bezpośredniego docierania do ludzi decydujących o wakatach i prowadzących procesy rekrutacyjne. Jeśli trend się utrzyma, być może w niedalekiej przyszłości CV w tradycyjnej formie stanie się niepotrzebne i przejdzie do historii.
Obecnie istotnym wyzwaniem staje się umiejętność skutecznego wykorzystania możliwości oferowanych przez sieciowe społeczności. Nowe realia zaczynają zmuszać nas do zarządzenia sytuacją, w której równoległe wykorzystuje się dwie formy własnej oferty. Prowadzi to do pytania, w jaki sposób zróżnicować treści podawane w CV oraz w portalu społecznościowym. Warto uświadomić sobie, że z różnych względów nie powinny one być identyczne. Jeśli headhunter trafi na profil, który jest właściwie kopią pełnego, profesjonalnego CV, może od ręki podjąć decyzję selekcyjną. Jeśli natomiast jest to wersja krótsza, która w syntetycznej formie wskazuje na konkretne obszary kompetencji i doświadczenia, prawdopodobnie sprowokuje kontakt ze strony osoby rekrutującej z prośbą o życiorys, aby poznać pełniejszy obraz kandydata. Należy przy tym pamiętać, że wizerunkowe oddziaływanie profilu obejmuje także listę grup, do których należy jego właściciel, rekomendacje ze strony przełożonych i współpracowników, a także listę znajomych, jeśli w danym portalu jest ona widoczna dla wszystkich zainteresowanych.
Pewną nowinką wśród polskich użytkowników takich portali jest zamieszczanie w CV linku do własnego profilu w LinkedIn czy Goldenline. Właściwym miejscem dla niego jest nagłówek, a konkretnie obszar danych kontaktowych pod numerem telefonu i adresem mailowym. Jest to praktyka dość już powszechna w USA czy Zachodniej Europie, która zapewne będzie popularyzować się także w naszym kraju. Obecność takiego linku w życiorysie niewątpliwie sugeruje, że jego właściciel jest osobą nowoczesną. Jednak, decydując się na taki zabieg, należy odpowiedzieć sobie na pytanie, co ma być wartością dodaną dla osoby przeglądającej CV. Czy chodzi tylko o łatwość otwarcia strony z profilem kandydata? Jeśli link przekieruje osobę rekrutującą do profilu, który będzie zaledwie uboższą wersją CV, może pojawiać się poczucie frustracji, a nie o to przecież chodziło. Właściwą strategią jest przemyślane i staranne podzielenie całości materiału na swój temat, tak aby osiągnąć efekt uzupełnienia informacji, niezależnie od kolejności, w jakiej życiorys i profil będą czytane. Zarządzanie wizerunkiem było do niedawna domeną specjalistów PR pracujących na potrzeby firm i polityków. Wkrótce może się okazać, że bez umiejętnego zarządzenia własnym wizerunkiem w Internecie nie uda się znaleźć pracy.
Autor: Jacek Zimnicki z Lee Hecht Harrison DBM
Środa, 09 października 2013
© 1998-2026 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
