Zmiana pracy zwykle zaczyna się od wyższej pensji, lepszej ścieżki rozwoju, spokojniejszego grafiku albo stanowiska z większą odpowiedzialnością. W życiu zawodowym całość brzmi świetnie. W banku ta sama decyzja może wywołać dodatkowe pytania. Nie dlatego, że nowy etat jest problemem samym w sobie. Bank chce po prostu zobaczyć, czy dochód ma ciągłość, czy umowa daje przewidywalność, a domowy budżet uniesie ratę przez lata.
Polski rynek pracy od lat boryka się z niedoborem wykwalifikowanych pracowników w wielu sektorach - od produkcji, przez logistykę, aż po usługi. Odpowiedzią na rosnące potrzeby kadrowe może być rekrutacja pracowników z Filipin, kraju o ogromnym potencjale migracji zarobkowej i wysokich kwalifikacjach zawodowych. To rozwiązanie, które coraz więcej polskich przedsiębiorców traktuje nie jako ostateczność, ale jako przemyślaną strategię biznesową.
Na polskim rynku pracy funkcjonuje wielu utalentowanych specjalistów i menedżerów z wysoko rozwiniętymi kompetencjami oraz imponującym doświadczeniem zawodowym.
Globalny sektor produkcyjny przechodzi jedną z największych transformacji w swojej historii, a wszystko to w obliczu niedoboru talentów sięgającego 72%. Choć 45% pracowników sektora produkcyjnego obawia się zastąpienia przez AI w najbliższych latach, to niewielu z nich stawia na rozwój i szkolenia.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Praktyki zawodowe to nie tylko stały element edukacji uczniów szkół zawodowych i techników, ale przede wszystkim przedsmak dorosłego życia. Warto potraktować ten szkolny obowiązek poważnie, bo jak przekonują ci, którzy praktyki mają już za sobą, przynosi to spore korzyści.
Jak wygląda organizowanie praktyk? - Są dwie możliwości: albo załatwiasz to sam, albo robi to twoja szkoła - mówi Michał Wójcik, który w ubiegłym roku skończył Technikum Elektroniczne nr 23 w Krakowie. Jedynym wymogiem stawianym uczniom samodzielnie załatwiającym sobie praktyki jest podpisanie stosownej umowy między praktykodawcą a szkołą, do której uczęszczają. Jest to ważne dlatego, że potem w szkole należy przedstawić nie tylko potwierdzenie ukończenia danych praktyk, ale także informację o poczynionych przez ucznia postępów.
W niektórych szkołach zawodowych (np. tych o profilu gastronomicznym) przed odbyciem praktyk wymagane jest również posiadanie podstawowych badań lekarskich. Na te z reguły kieruje ucznia szkoła.
W zawodówkach praktyk jest oczywiście więcej. W każdym tygodniu aż dwa dni uczniowie zasadniczych szkół zawodowych spędzają na nauce przyszłego zawodu. W technikach i liceach profilowanych praktyki trwają miesiąc, choć zdarza się, że szkoła zwiększa czas ich trwania. Szkoła podaje listę miejsc, do których mogą się udać uczniowie na praktyki. - Do wyboru miałam trzy różne oddziały banku PKO BP w Krakowie i KRUS. Wybrałam bank. Praktyki były dwie, po miesiącu w drugiej i trzeciej klasie - wymienia Magda Adamczak, tegoroczna maturzystka, która ukończyła Technikum Ekonomiczne.
To od praktykanta zależy też często rodzaj wykonywanych obowiązków. - Ja sobie sam załatwiłem praktyki u znajomego właściciela sieci osiedlowej i instalowałem w domach internet - przyznaje Michał. Oczywiście zakres tych obowiązków może być zróżnicowany. - Byłam w dziale kredytów dużych inwestycji. Do moich obowiązków należało kserowanie deklaracji poręczyciela weksla, potwierdzeń rachunków, wpisywanie dat rozpoczęcia działalności, segregowanie dokumentów alfabetycznie, przybijanie pieczątek na dokumentach, czasem coś pisałam w komputerze, czasem zdarzał się kontakt z klientem - wylicza Magda.
A jak wybierać praktyki? Najlepiej jest kierować się własnymi zainteresowaniami i predyspozycjami. Nie będziemy skazani na nudną, nic nie dającą pracę, jeśli zawczasu sami rozglądniemy się za czymś ciekawym dla nas, zamiast zostawić ten wybór szkole. Choć decyzja o praktykach nie jest równoznaczna z określeniem przyszłej drogi zawodowej, warto zatroszczyć się o to, aby zdobyte w czasie praktyk umiejętności okazały się przydatne w dorosłym życiu. - Wiadomo, że lepiej pracować tam, gdzie się więcej od człowieka wymaga. I wybierać taką dziedzinę, w której będzie się chciało w przyszłości pracować. Mnie, na przykład, praktyki dały szeroką wiedzę na temat mojej branży, nauczyłem się też współpracować z innymi - twierdzi Michał.
Decyzję o wyborze praktyk warto podejmować z głową. Daje nam to większą pewność, że po ich skończeniu nie będziemy żałować wyboru. - Praktyki? Wielu rzeczy praca w ramach praktyk mnie specjalnie nie nauczyła. Myślę, że dziś wybrałabym inaczej, żeby sprawdzić, jak jest w innych miejscach. Może gdzie indziej nauczyłabym się bardziej odpowiedzialnych rzeczy? - zastanawia się Magda.
Niezależnie jednak od tego, czy dokonamy właściwego wyboru, czy nie, praktyki będą, być może, jedyną szansą nauczenia się umiejętności, których nie wyniesiemy ze szkolnej klasy. Nie warto więc się od nich nie wykręcać. - Jak ktoś potrafi się dobrze dogadać z "pracodawcą", to może mieć cały miesiąc wolne, takie dodatkowe wakacje. Ale czy czegoś się nauczy? Szczerze wątpię - uważa Michał.
Mimo iż ukończenie praktyk jest szkolnym obowiązkiem dla wszystkich i raczej nie da się ich nie ukończyć, to warto dać z siebie jak najwięcej w czasie tego pierwszego zetknięcia z prawdziwą pracą i prawdziwym pracodawcą. Efekty tych wysiłków liczą się bowiem przy ocenie, jaką otrzymamy na świadectwie maturalnym. - Ważne są nie tylko umiejętności nabyte w szkole - twierdzi Janusz Szumiec z krzeszowickiej restauracji "Frykas", który szkoli przyszłych pracowników gastronomii. - Liczy się też to, co dana osoba wyniesie z domu.
Jeśli ktoś na przykład jest od dziecka nauczony pracy, to będzie mu na pewno łatwiej. Istotna jest też rzetelność, samodzielność, uczciwość. Podobną receptę na sukces podaje także Alicja Chódzik, prowadząca rekrutację w Cechu Rzemiosł Spożywczych w Krakowie: - Zdolności manualne, dobry smak, estetyka… Higiena i dobre wychowanie też mają znaczenie. Trzeba przecież umieć podejść do klienta. Czasami ktoś pracuje nieco gorzej, ale ma chęci, jest ambitny, a to też się bardzo liczy - wyjaśnia. O uznanie praktykodawcy warto więc zawalczyć. Tym bardziej że wszystkie nasze osiągnięcia są skrupulatnie notowane i podlegają ocenie.
Samo odbycie praktyk oczywiście nie gwarantuje nam jeszcze pracy. Łatwiej wprawdzie mają absolwenci zasadniczych szkół zawodowych, gdyż, jeśli chcą, mają prawo do zatrudnienia w zakładzie, w którym uczyli się fachu. Wiele osób decyduje się na kontynuowanie edukacji, często także wybierając studia.
- Ci, którzy kończą u nas praktyki, idą zwykle wyżej, nie zawsze zostają w zawodzie. Część także wyjeżdża za granicę - przyznaje Janusz Szumiec. A Magda mówi: - Myślę oczywiście o studiach. Sam zawód technika nie daje tak znowu wiele, jeśli szuka się dziś pracy.
Zagraniczne wojaże to przypadek głównie absolwentów szkół gastronomicznych oraz fryzjerów. Jednak obecnie coraz więcej pracy czeka na nas w Polsce. Wiele osób decyduje się na założenie własnej działalności gospodarczej, np. przy organizacji imprez okolicznościowych.
Niezależnie od tego, jaką drogę obierzemy, praktyki będą na pewno wartościowym wpisem w naszym CV i - co nie mniej istotne - ważnym życiowym doświadczeniem.
Przemysław Ziemichód
źródło: biznes-szkoła.pl
Poniedziałek, 11 sierpnia 2008
© 1998-2026 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
