Sztuczna inteligencja w szybkim tempie przekształca globalny rynek pracy, zmieniając sposób funkcjonowania firm, organizację pracy zespołów oraz kompetencje, które stają się kluczowe w różnych branżach. Coraz szersza adopcja AI przyspiesza powstawanie nowych ról i specjalizacji, a umiejętność pracy z narzędziami opartymi na AI staje się dziś koniecznością, a nie tylko przewagą konkurencyjną.
Współczesny rynek pracy się zmienia a wraz z nim zmienia się podejście do motywacji pracowników. Dzisiejsi pracownicy mają zupełnie inne oczekiwania wobec pracodawców niż pokolenie sprzed dekady. Nie wystarczy już sama stabilna pensja wypłacana punktualnie co miesiąc - liczą się także wartości, kultura organizacyjna, możliwości rozwoju i równowaga między życiem zawodowym a prywatnym. Pracodawcy zaczynają rozumieć, że skuteczna motywacja to coś znacznie więcej niż tylko regularne podwyżki czy roczne premie.
Szafa medyczna to nie jest zwykły mebel 'do przechowywania'. W gabinecie lekarskim odpowiada za porządek, higienę, bezpieczeństwo leków i komfort pracy personelu. Dobrze dobrana wspiera codzienne procedury, źle dobrana potrafi je skutecznie utrudnić. Sprawdź, dlaczego jej jakość ma znaczenie i jakie wymagania powinna spełniać.
Ilustracja nowoczesnej rekrutacji w 2026 roku: agencje pracy korzystają z AI, analizują dane kandydatów i stosują inteligentne systemy wspierające procesy HR. Celem jest szybkie i trafne dopasowanie talentów do ofert pracy. Grafika symbolizuje przyszłość branży rekrutacyjnej, w której technologie i doświadczenie kandydata są kluczowe dla sukcesu.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Kraje starej UE rzucają kłody pod nogi firmom z nowych krajów wysyłającym swoich pracowników do świadczenia usług.
W piętrzeniu przeszkód celują Niemcy, którym grożą z tego powodu dalsze postępowania za łamanie unijnych przepisów - wynika z raportu Komisji Europejskiej.
Komisarz ds. pracy i spraw społecznych Vladimir Szpidla przedstawił raport o tym, jak kraje członkowskie wykonują unijną dyrektywę z 1996 roku, która miała znieść przeszkody administracyjne, jakie spotykają w UE firmy wysyłające swoich pracowników do innego kraju na określony czas. Samym pracownikom miała zaś dać gwarancję, że będą korzystali z przepisów prawa pracy kraju przyjmującego, w zakresie czasu pracy, płacy minimalnej i bhp.
Problemem jest to, że szereg krajów zasłaniając się dyrektywą stawia firmom takie biurokratyczne wymagania, które uniemożliwiają wysłanie pracowników, a co za tym idzie - wykonanie zlecenia. Tymczasem - podkreśla komisarz Szpidla - obowiązuje zasada proporcjonalności nakładanych ograniczeń i zakaz dyskryminacji.
'Mobilność pracowników jest kluczowa dla zapełnienia braków na rynku pracy UE. Na wspólnym rynku przedsiębiorstwa nie powinny napotykać żadnych barier, które nie są naprawdę konieczne, kiedy delegują pracowników do innego kraju' - powiedział Szpidla. 'Wątpię, by wszystkie krajowe środki kontroli rzeczywiście służyły ochronie tych pracowników' - dodał.
W Niemczech na przykład przed rozpoczęciem prac pracodawca musi przesłać następujące dane: informacje o pracownikach, datę rozpoczęcia prac i ich przewidywany czas, adres miejsca pracy, a także dane przedstawicieli firmy w Niemczech.
Dodatkowo Niemcy żądają przechowywania w ich kraju szeregu dokumentów, w tym raportów dotyczących czasu pracy, listy płac i potwierdzeń wypłaty zarobków. Dokumenty te muszą być w języku niemieckim, co Komisja Europejska kwestionuje już od 2004 roku, kiedy rozpoczęła w tej sprawie procedurę dyscyplinującą.
'Z powodu nadmiernych kontroli i ograniczeń, jakie napotykają w Niemczech delegowani pracownicy, wobec tego kraj można się spodziewać kolejnych postępowań, które mogą zakończyć się przed unijnym trybunałem w Luksemburgu' - powiedział nieoficjalnie urzędnik KE.
Takie same procedury, najpóźniej do końca roku, mają być wszczęte wobec innych krajów, które nie zmienią na czas swoich przepisów dyskryminujących pracowników z nowych krajów UE. Natomiast już przed wakacjami KE zamierza wszcząć procedury za stawianie barier na rynku pracy obywatelom krajów trzecich delegowanym przez firmy z innych krajów UE.
Kraje członkowskie uzasadniają bariery ochroną swoich miejsc pracy i koniecznością walki z pracą na czarno. W piętrzeniu przeszkód przodują kraje, które zamknęły swoje rynku pracy dla obywateli z nowych krajów UE, a kontroli nie ma np. w Irlandii czy Wielkiej Brytanii.
Piątek, 15 czerwca 2007
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
