Holenderski rynek pracy od lat pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych kierunków dla polskich fachowców. Jednak w 2026 roku samo doświadczenie to za mało - liczy się wąska specjalizacja. Sprawdzamy, w jakich zawodach zapotrzebowanie jest największe i jak przygotować się do rekrutacji, by uzyskać najlepsze warunki finansowe.
Firmy znajdują się w momencie transformacji - organizacyjnej, strukturalnej i cyfrowej, napędzanej m.in. przez rozwój sztucznej inteligencji. W konsekwencji zachodzi ewolucja pożądanych profili kompetencyjnych pracowników, od których coraz częściej oczekuje się połączenia umiejętności twardych i miękkich z technologiczną biegłością.
Na rynku pracy 2026 kluczem do sukcesu będzie szybkie uczenie się i elastyczna adaptacja do zmian - wynika z dziś opublikowanego raportu ManpowerGroup 'Raport płacowy 2026.
Zmiana zawodu, podniesienie kwalifikacji albo wejście na rynek pracy po przerwie często zaczyna się od jednego pytania: jaki kurs zawodowy będzie realnie przydatny, a nie tylko 'ciekawy'? Wiele osób odczuwa w tym momencie napięcie związane z kosztami, ryzykiem pomyłki i presją czasu. Dochodzą do tego wątpliwości zdrowotne, rodzinne i organizacyjne: czy dam radę pogodzić naukę z pracą, czy kierunek nie okaże się zbyt obciążający, czy po szkoleniu rzeczywiście pojawią się oferty. Dobrze dobrany kurs nie musi być rewolucją, ale powinien być świadomą decyzją opartą na danych, możliwościach i ograniczeniach. Poniżej znajdziesz uporządkowany sposób myślenia, który pomaga wybierać szkolenie w zgodzie z rynkiem pracy i z własną sytuacją.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Dziś parlament Holandii będzie debatował na temat otwarcia rynku pracy dla obywateli państw, które wstąpiły do Unii Europejskiej w 2004 roku, w tym Polski.
Holenderski rząd chce zniesienia ograniczeń, do czego prawdopodobnie dojdzie w czerwcu lub lipcu. Według gabinetu zniesienie obecnych barier nie stanowi zagrożenia dla rynku pracy, ale jest wręcz konieczne dla rozwoju gospodarki.
Jak pisze 'Gazeta Prawna', podobnego zdania są polscy specjaliści. Mówią oni, że w państwach, które zniosły ograniczenia, obecność przyjezdnych pracowników przyczyniła się do wzrostu produktu krajowego.
W Holandii brakuje między innymi informatyków, hydraulików, elektryków, spawaczy, kelnerzy, kucharzy oraz absolwentów studiów technicznych do pracy naukowej na uczelniach.
Według ekspertów nie należy się spodziewać masowych wyjazdów Polaków za pracą do Holandii, ponieważ poważną barierą będzie brak znajomości języka niderlandzkiego.
(IAR)
Środa, 25 kwietnia 2007
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
