Zainteresowanie Akademickimi Targami Pracy 2026 (16 kwietnia 2026) przerosło nasze oczekiwania!
Większość miejsc na liście wystawców jest już zajęta, ale wciąż możesz do nas dołączyć.
Decyzja o wyjeździe do pracy w opiece nad osobami starszymi rzadko bywa spontaniczna. Najczęściej stoi za nią chęć poprawy sytuacji finansowej, potrzeba stabilizacji albo zwykła ciekawość, czy to zajęcie 'jest dla mnie'. Niezależnie od motywacji, jedno pozostaje wspólne. Kluczowe znaczenie mają sprawdzone zlecenia dla opiekunek seniora, bo to one decydują o bezpieczeństwie, komforcie i realnym obrazie pracy już na miejscu. Właśnie dlatego warto wiedzieć, na co patrzeć zanim podpiszesz umowę i spakujesz walizkę.
Choć rynek pracy znajduje się obecnie w fazie stabilizacji i nie widać na nim ani oznak kryzysu, ani dynamicznego rozwoju, to nastroje specjalistów i menedżerów najczęściej nie są optymistyczne. Profesjonaliści odczuwają obawy związane ze stabilnością zatrudnienia i możliwościami zarobkowymi, co przedkłada się na malejącą satysfakcję z pracy. Pomimo niepewności, aż 48 proc. respondentów uczestniczących w badaniu Hays Poland, rozważa jednak zmianę pracy w tym roku.
Sztuczna inteligencja w szybkim tempie przekształca globalny rynek pracy, zmieniając sposób funkcjonowania firm, organizację pracy zespołów oraz kompetencje, które stają się kluczowe w różnych branżach. Coraz szersza adopcja AI przyspiesza powstawanie nowych ról i specjalizacji, a umiejętność pracy z narzędziami opartymi na AI staje się dziś koniecznością, a nie tylko przewagą konkurencyjną.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Co robi ambitny biznesmen, kiedy nie może chodzić do kina? Otwiera własne. Internetowe.
Pomysł zrodził się z potrzeby. Łukasz Skrzypek, specjalista od zarządzania zasobami ludzkimi, miał dobrą pracę w międzynarodowym koncernie, piął się po szczeblach kariery. Zawsze jednak chciał założyć własny biznes. I to najlepiej taki, który łączyłby się z jego pasją - dobrym kinem. Pomysł sprecyzował się, kiedy na świecie pojawiła się dwójka dzieci Łukasza. - Nagle okazało się, że nie możemy z żoną oglądać filmów, na które mamy ochotę - mówi Łukasz. - Z dwójką małych dzieci nie można wybrać się do kina, a w porach, które nam odpowiadały, telewizja nie oferowała nic ciekawego. Pojawienie się pociech pomogło mu w podjęciu decyzji.
Łukasz postanowił uruchomić... internetowe kino, w którym będzie można oglądać nowości, filmy ambitne - takie, jakie on sam lubi. Nad pomysłem pracował dwa lata. Znalazł odpowiednią technologię i przygotował dokładny biznesplan. Swoją pasją zaraził sponsora i dystrybutorów, którzy postanowili przyłączyć się do pionierskiego projektu. Kino iplex.pl, które ruszyło w marcu tego roku, to bowiem całkowita nowość nie tylko na polskim, ale i europejskim rynku. Łukasz zrezygnował z pracy w koncernie i postawił wszystko na jedną kartę.
Założone przez niego internetowe kino działa tak jak normalne - tyle tylko że nie trzeba wychodzić z domu. No i żaden wysoki facet nie będzie nam zasłaniał napisów... Po zarejestrowaniu się na stronie wybieramy film (pokazywany jest w jednej z dwóch wirtualnych sal) i kupujemy bilet. W salach jest w sumie 120 'miejsc'. Film emitowany jest w czasie realnym - zaczyna się o konkretnej godzinie, wtedy właśnie musimy zalogować się na stronie i możemy oglądać film. Jeżeli się spóźnimy, początek przepada jak w prawdziwym kinie - bo oglądamy od momentu, w którym zdążyliśmy na seans! Inaczej jednak niż w kinie tradycyjnym możemy zatrzymać film (maksymalnie na 15 minut) podczas seansu. Bilet kosztuje około 8 złotych. - Iplex.pl to idealne rozwiązanie dla tych, którzy z jakichś powodów nie mogą chodzić do kina - osób zapracowanych, rodziców z dziećmi, chorych, mieszkańców mniejszych miejscowości, gdzie nie ma kina. My dajemy im możliwość uczestniczenia w ambitnych seansach filmowych. Jesteśmy wszędzie tam, gdzie dociera internet. Pokazujemy filmy, które w kinach chodzą kilka tygodni i najczęściej nie trafiają nigdy do wypożyczalni. To także tytuły, których próżno szukać w sieciach typu P2P. Co ważne - u nas można oglądać nowości niemal równolegle z ich kinową premierą - tłumaczy Łukasz. W ofercie iplex.pl jest 100 filmów, m.in. 'GranatowyPrawieCzarny' czy 'Truposz'. Kolejne czekają na wprowadzenie do systemu.
Pomysł najwyraźniej chwycił - przez pierwsze dwa miesiące w serwisie zalogowało się ponad 10 tysięcy osób. W każdym tygodniu dołączają nowe. Zdarzało się nawet, że w wirtualnych salach brakowało miejsc dla wszystkich chętnych! Inicjatywa cały czas się rozrasta - iplex.pl zorganizował Festiwal Przedpremier 'Vivarto', podczas którego pokazywane były filmy, które jeszcze nie trafiły na kinowe ekrany, a także był jednym z dwóch kin (obok warszawskiej Kinoteki) prezentujących filmy podczas festiwalu filmów dokumentalnych Planete Doc Review. Ruszyła też internetowa wypożyczalnia filmów - tzw. VoD - dla tych, którzy chcą sami decydować, kiedy obejrzeć film.
W działalność iplex.pl zaangażowanych jest 20 osób. Biuro mieści się w malutkim pokoiku na poddaszu starej kamienicy przy warszawskim Trakcie Królewskim. System stanowią trzy wielkie serwery i amerykańska technologia VoD (Vividas), po raz pierwszy na taką skalę zastosowana na polskim rynku. Filmy ogląda się tak, jakbyśmy oglądali płytę DVD - jakość jest doskonała, a niektóre pokazy odbywają się nawet w systemie HD. Co ważne, filmy nie zacinają się i nie 'buforują', jak często ma to miejsce podczas oglądania filmów w internecie, a w seansach można brać udział bez względu na posiadane oprogramowanie i przepustowość łącza.
Sylwia Kawalerowicz
źródło: Gazeta Studencka
Środa, 27 sierpnia 2008
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
