Zainteresowanie Akademickimi Targami Pracy 2026 (16 kwietnia 2026) przerosło nasze oczekiwania!
Większość miejsc na liście wystawców jest już zajęta, ale wciąż możesz do nas dołączyć.
Decyzja o wyjeździe do pracy w opiece nad osobami starszymi rzadko bywa spontaniczna. Najczęściej stoi za nią chęć poprawy sytuacji finansowej, potrzeba stabilizacji albo zwykła ciekawość, czy to zajęcie 'jest dla mnie'. Niezależnie od motywacji, jedno pozostaje wspólne. Kluczowe znaczenie mają sprawdzone zlecenia dla opiekunek seniora, bo to one decydują o bezpieczeństwie, komforcie i realnym obrazie pracy już na miejscu. Właśnie dlatego warto wiedzieć, na co patrzeć zanim podpiszesz umowę i spakujesz walizkę.
Choć rynek pracy znajduje się obecnie w fazie stabilizacji i nie widać na nim ani oznak kryzysu, ani dynamicznego rozwoju, to nastroje specjalistów i menedżerów najczęściej nie są optymistyczne. Profesjonaliści odczuwają obawy związane ze stabilnością zatrudnienia i możliwościami zarobkowymi, co przedkłada się na malejącą satysfakcję z pracy. Pomimo niepewności, aż 48 proc. respondentów uczestniczących w badaniu Hays Poland, rozważa jednak zmianę pracy w tym roku.
Sztuczna inteligencja w szybkim tempie przekształca globalny rynek pracy, zmieniając sposób funkcjonowania firm, organizację pracy zespołów oraz kompetencje, które stają się kluczowe w różnych branżach. Coraz szersza adopcja AI przyspiesza powstawanie nowych ról i specjalizacji, a umiejętność pracy z narzędziami opartymi na AI staje się dziś koniecznością, a nie tylko przewagą konkurencyjną.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Lubelska szkoła przyciąga na studia laptopami. - Uczymy, że wszystko jest towarem - ocenia prorektor ds. studenckich UMCS.
Międzywydziałowy Instytut Dziennikarstwa i Nauk Społecznych powstał ze współpracy dwóch uczelni: Wyższa Szkoła Dziennikarstwa im. Melchiora Wańkowicza w Lublinie połączyła się w maju z Wyższą Szkołą Handlu i Finansów Międzynarodowych im. Fryderyka Skarbka w Warszawie.
W Lublinie Instytut kształci na kierunku politologia m.in na specjalnościach media i komunikowanie społeczne (dla przyszłych dziennikarzy) i stosunki międzynarodowe z obsługą ruchu granicznego, po którym można starać się o pracę w służbie celnej.
Na każdą ze specjalności w tym roku akademickim zgłosiło się po 15 chętnych. Uczelnia wabiła ich darmowymi laptopami w ramach programu 'Mobilny student'. Szansę na nie mają teoretycznie wszyscy studenci szkoły, ale ci ze starszych lat muszą zapłacić za udział w programie. Z opłaty zwolnieni są żacy z pierwszego roku, którzy zadeklarują swój udział w promocji do 15 października. Aby dostać przenośny komputer trzeba spełnić też kilka innych formalności: przede wszystkim zapłacić za cały semestr nauki z góry. Według danych uczelni w programie chce wziąć połowa studentów z pierwszego rocznika. - To nie jest norma na naszej uczelni, bo większość osób woli płacić w comiesięcznych ratach - przekonuje Aneta Socha, odpowiedzialna za kontakty z mediami w warszawskim 'Skarbku'.
REKLAMA SPONSOROWANA
- Student nie dostaje komputera bez żadnej odpowiedzialności. Musi o niego o dbać. Po pierwszym i drugim roku nauki sprawdzamy czy sprzęt jest w dobrym stanie i czy zainstalowane na nim programy są legalne. Jeśli tak nie jest usuwamy je, potem laptop zwracamy studentowi - mówi Socha. Laptopa można wykupić na własność po zakończeniu studiów, za symboliczne 1,22 zł.
- Szkoły prywatne nie są w stanie wygrywać konkurencji z publicznymi poziomem nauki, więc aby przyciągnąć studentów stosują różne chwyty. Pojawia się też pytanie o aspekt etyczno - moralny takich działań. Jeśli studentów od początku nauczymy, że wszystko jest towarem, to jak oni będą postępować w przyszłości? - pyta prof. Stanisław Michałowski, prorektor UMCS ds. studenckich i były dziekan wydziału politologii, na którym kształci się przyszłych dziennikarzy.
'Gazeta': Czy to etyczne, aby studentów uczyć brania prezentów, zanim coś zrobią, w tym przypadku zapiszą się na studia?
Socha: To pytanie powinno pozostać otwarte. Jeśli ktoś jest uczciwy, to żaden notebook tego zmieni. Aczkolwiek naszą intencją nie jest zachęcanie do studiowania przypadkowych ludzi. Chcieliśmy się wyróżniać z ponad 300 uczelni prywatnych w kraju i wybraliśmy właśnie taką formę promocji.
Z takimi działaniami pogodziło się Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. - Uczelnie są autonomiczne. Każdy przypadek należy oceniać indywidualnie, także pod kątem etyki. Rozdawanie laptopów postrzegam jako formę motywowania do nauki zgodną z praktykami danej uczelni. Będzie ich coraz więcej, bo szkoły wyższe walczą o studenta, w obliczu niżu demograficznego - mówi Bartosz Loba, rzecznik resortu.
Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
