Choć rynek pracy znajduje się obecnie w fazie stabilizacji i nie widać na nim ani oznak kryzysu, ani dynamicznego rozwoju, to nastroje specjalistów i menedżerów najczęściej nie są optymistyczne. Profesjonaliści odczuwają obawy związane ze stabilnością zatrudnienia i możliwościami zarobkowymi, co przedkłada się na malejącą satysfakcję z pracy. Pomimo niepewności, aż 48 proc. respondentów uczestniczących w badaniu Hays Poland, rozważa jednak zmianę pracy w tym roku.
Sztuczna inteligencja w szybkim tempie przekształca globalny rynek pracy, zmieniając sposób funkcjonowania firm, organizację pracy zespołów oraz kompetencje, które stają się kluczowe w różnych branżach. Coraz szersza adopcja AI przyspiesza powstawanie nowych ról i specjalizacji, a umiejętność pracy z narzędziami opartymi na AI staje się dziś koniecznością, a nie tylko przewagą konkurencyjną.
Współczesny rynek pracy się zmienia a wraz z nim zmienia się podejście do motywacji pracowników. Dzisiejsi pracownicy mają zupełnie inne oczekiwania wobec pracodawców niż pokolenie sprzed dekady. Nie wystarczy już sama stabilna pensja wypłacana punktualnie co miesiąc - liczą się także wartości, kultura organizacyjna, możliwości rozwoju i równowaga między życiem zawodowym a prywatnym. Pracodawcy zaczynają rozumieć, że skuteczna motywacja to coś znacznie więcej niż tylko regularne podwyżki czy roczne premie.
Szafa medyczna to nie jest zwykły mebel 'do przechowywania'. W gabinecie lekarskim odpowiada za porządek, higienę, bezpieczeństwo leków i komfort pracy personelu. Dobrze dobrana wspiera codzienne procedury, źle dobrana potrafi je skutecznie utrudnić. Sprawdź, dlaczego jej jakość ma znaczenie i jakie wymagania powinna spełniać.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Wielu bezrobotnych rejestruje się w urzędzie pracy tylko dla zasiłku z opieki społecznej lub ubezpieczenia zdrowotnego.
- Jedna z kobiet odmówiła pracy w handlu, tłumacząc się, że jej 15-letnia córka do godziny 19 boi się sama zostać w domu - mówi Adam Oczak, dyrektor Urzędu Pracy w Tarnobrzegu. Dyrektorzy urzędów w naszym regionu twierdzą, że niektóre z tłumaczeń odmowy pracy są tak absurdalne, że nie nadają się do cytowania.
Adam Oczak mówi wprost: - Dla coraz szerszej grupy osób, rejestracja w urzędzie pracy i posiadanie statusu osoby bezrobotnej wiąże się z wieloma korzyściami, prócz szansy pójścia do pracy - mówi dyrektor. - Kowalski, który jest u nas zarejestrowany bierze zaświadczenie, idzie z nim do gminy i dostaje dopłatę do czynszu mieszkaniowego. Z drugim zaświadczeniem pójdzie do pomocy społecznej po zasiłek. Ponadto rejestracja w urzędzie pracy zapewnia ubezpieczenie zdrowotne i bezpłatną opiekę medyczną, co w przypadku osób wjeżdżających za granicę ma ogromne znaczenie.
O coraz powszechniejszych odmowach mówi także Zofia Nędzyńska, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Stalowej Woli. - Jest to zjawisko coraz bardzie zauważalne, chociażby dlatego, że ofert pracy przybywa - przekonuje. - Dziś pracodawcy szukają rąk do pracy i to w każdym sektorze. Problemem nie jest brak ofert, lecz chęci do pracy u bezrobotnych.
Tłumaczenia tych, którzy nie chcą przyjąć ofert są różne. Przeważają zwolnienia lekarskie - dodaje Zofia Nędzyńska. - Są i takie, które powtarzają się co jakiś czas. Odmawiający mówi, że już ma nagraną pracę, dlatego nie może przyjąć naszej oferty i prosi abyśmy dali mu jeszcze trochę czasu. Inni przychodzą, biorą ofertę i już się nie pokazują.
Dyrektor Oczak z rozbawieniem i niedowierzaniem przypomina sytuacje, kiedy jedna z bezrobotnych odmówiła przyjęcia oferty, ze względu na swoją córkę. - Mama 15-letniej dziewczyny otrzymuje ofertę w handlu, ale nie może jej przyjąć, bo córka do godziny 19 boi się sama zostać w domu - przypomina dyrektor Oczak. - Inna bezrobotna, która przyszła do mnie ubrana jak w żurnala mody, twierdziła, że nie ma na bilet komunikacji miejskiej, by dojechać do pracy. Tymczasem okazuje się, że jej praca znajduje się 200 metrów od miejsca zamieszkania.
Odmowa ofert pracy w teorii oznacza utratę statusu osoby bezrobotnej na trzy miesiące. Niestety, w praktyce sporadycznie odmawiający ponosi konsekwencje. - W tym roku mamy już 11 odmów nieusprawiedliwionych - dodaje Adam Oczak. - Nie były to zwolnienia lekarskie, lecz ustne usprawiedliwienia.
Adam Oczak zapowiada, że nadchodzą ciężkie czasy, dla osób, które nie chcą przyjmować ofert pracy. - Wiceminister Pracy przygotowuje standaryzację usług - zapowiada. - Nie będzie można odmówić ani przyjęcia oferty ani udziału w szkoleniach. Zmieni się także sposób przyznawania zasiłków. Zmiany są konieczne gdyż ustawodawca stara się, tymczasem trafia do coraz węższego grona bezrobotnych.
Źródło: echodnia.eu
Środa, 07 maja 2008
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
