Holenderski rynek pracy od lat pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych kierunków dla polskich fachowców. Jednak w 2026 roku samo doświadczenie to za mało - liczy się wąska specjalizacja. Sprawdzamy, w jakich zawodach zapotrzebowanie jest największe i jak przygotować się do rekrutacji, by uzyskać najlepsze warunki finansowe.
Firmy znajdują się w momencie transformacji - organizacyjnej, strukturalnej i cyfrowej, napędzanej m.in. przez rozwój sztucznej inteligencji. W konsekwencji zachodzi ewolucja pożądanych profili kompetencyjnych pracowników, od których coraz częściej oczekuje się połączenia umiejętności twardych i miękkich z technologiczną biegłością.
Na rynku pracy 2026 kluczem do sukcesu będzie szybkie uczenie się i elastyczna adaptacja do zmian - wynika z dziś opublikowanego raportu ManpowerGroup 'Raport płacowy 2026.
Zmiana zawodu, podniesienie kwalifikacji albo wejście na rynek pracy po przerwie często zaczyna się od jednego pytania: jaki kurs zawodowy będzie realnie przydatny, a nie tylko 'ciekawy'? Wiele osób odczuwa w tym momencie napięcie związane z kosztami, ryzykiem pomyłki i presją czasu. Dochodzą do tego wątpliwości zdrowotne, rodzinne i organizacyjne: czy dam radę pogodzić naukę z pracą, czy kierunek nie okaże się zbyt obciążający, czy po szkoleniu rzeczywiście pojawią się oferty. Dobrze dobrany kurs nie musi być rewolucją, ale powinien być świadomą decyzją opartą na danych, możliwościach i ograniczeniach. Poniżej znajdziesz uporządkowany sposób myślenia, który pomaga wybierać szkolenie w zgodzie z rynkiem pracy i z własną sytuacją.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Częste zmiany pracy, przebranżawianie się mogą prowadzić do tego, że nie będziemy dobrymi specjalistami w swojej dziedzinie - mówi prof. Zbigniew Nęcki, dyrektor Instytutu Ekonomiii Zarządzania UJ
Rz: Aż 22 proc. Polaków przyznaje, że nigdy nie pracowało zawodowo. To w ogóle możliwe?
Prof. Zbigniew Nęcki: I tak, i nie. Oczywiście nie oznacza to, że aż tyle osób nigdy nie podjęło żadnej pracy. Osób trwale bezrobotnych i utrzymujących się głównie z rent i zasiłków może być w naszym kraju od 5 do 10 proc. Pamiętajmy jednak, że np. kobiety, które zajmują się domem i wychowaniem dzieci, też można zaliczyć do tej grupy. A przecież nie oznacza to wcale, że one ciężko nie pracują. Z kolei aż 36 proc. badanych w wieku 20 - 29 lat twierdzi, że nigdy nie pracowało.
Wynika to z faktu, że w Polsce mamy do czynienia z fenomenem tzw. przedłużonej edukacji. Wiele osób w wieku 26 - 28 lat nadal studiuje. Nawet jeśli gdzieś pracują, robią to dorywczo i najczęściej na czarno.
Widać jednak, że nasz stosunek do pracy się zmienia. Niemal połowa badanych deklaruje, że zmieniła ją dwa - pięć razy.
To jeszcze nie jest tak dużo, jeśli porównamy to z tym, jak często pracę zmienia się w Europie Zachodniej lub Stanach Zjednoczonych. Widać jednak wyraźnie, że młodzi mają silniejsze parcie na to, by zmieniać pracę. Chcą się rozwijać, doskonalić umiejętności. Wierni swojemu zakładowi pracy są głównie ludzie zatrudniani jeszcze w PRL, kiedy praca w jednej firmie przez całe życie była czymś powszechnym. Zresztą nie zawsze jest to rozwiązanie złe.
Dlaczego?
Częste zmiany pracy, przebranżawianie się mogą prowadzić do tego, że nie będziemy dobrymi specjalistami w swojej dziedzinie. Czasem warto gdzieś dłużej popracować. Spójrzmy na przykład Japonii, gdzie tradycyjna kultura korporacyjna sprawia, iż ludzie całe życie pracują w jednej firmie i są wybitnymi fachowcami.
W Polsce też są zakłady, w których pracuje się przez całe życie.
Tak, zwłaszcza związane z edukacją, służbą zdrowia i administracją. Nauczyciele najczęściej pracują całe życie w jednej szkole, podobnie jest na wyższych uczelniach. Lekarze też niechętnie opuszczają raz wybrany szpital. Nie wspominając już o urzędnikach, którzy czasem wręcz wydają się przyspawani do swoich stanowisk.
Na przeciwnym biegunie są zawody związane z handlem i usługami. Tam do wymiany pracowników dochodzi nawet kilka razy w ciągu roku.
Co pana zdaniem jest głównym powodem zmiany pracy?
Kasa, kasa i jeszcze raz kasa. Nie ma co się okłamywać, dla Polaków czynnik finansowy wciąż odgrywa pierwszoplanową rolę. Jeśli mają do wyboru dwa podobne stanowiska pracy, zawsze wybiorą to, gdzie lepiej płacą.
![]()
Źródło: http://www.kariera.pl/
Piątek, 30 marca 2007
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
