Sztuczna inteligencja w szybkim tempie przekształca globalny rynek pracy, zmieniając sposób funkcjonowania firm, organizację pracy zespołów oraz kompetencje, które stają się kluczowe w różnych branżach. Coraz szersza adopcja AI przyspiesza powstawanie nowych ról i specjalizacji, a umiejętność pracy z narzędziami opartymi na AI staje się dziś koniecznością, a nie tylko przewagą konkurencyjną.
Współczesny rynek pracy się zmienia a wraz z nim zmienia się podejście do motywacji pracowników. Dzisiejsi pracownicy mają zupełnie inne oczekiwania wobec pracodawców niż pokolenie sprzed dekady. Nie wystarczy już sama stabilna pensja wypłacana punktualnie co miesiąc - liczą się także wartości, kultura organizacyjna, możliwości rozwoju i równowaga między życiem zawodowym a prywatnym. Pracodawcy zaczynają rozumieć, że skuteczna motywacja to coś znacznie więcej niż tylko regularne podwyżki czy roczne premie.
Szafa medyczna to nie jest zwykły mebel 'do przechowywania'. W gabinecie lekarskim odpowiada za porządek, higienę, bezpieczeństwo leków i komfort pracy personelu. Dobrze dobrana wspiera codzienne procedury, źle dobrana potrafi je skutecznie utrudnić. Sprawdź, dlaczego jej jakość ma znaczenie i jakie wymagania powinna spełniać.
Ilustracja nowoczesnej rekrutacji w 2026 roku: agencje pracy korzystają z AI, analizują dane kandydatów i stosują inteligentne systemy wspierające procesy HR. Celem jest szybkie i trafne dopasowanie talentów do ofert pracy. Grafika symbolizuje przyszłość branży rekrutacyjnej, w której technologie i doświadczenie kandydata są kluczowe dla sukcesu.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Komisja Europejska dostrzegła niebezpieczeństwo inflacyjne i skorygowała swoje przewidywania do poziomu 3,8 proc. (wzrost o 1 pkt proc.). Za decyzją Komisji przemawiają: rozkręcająca się spirala płac, która zaczyna już dotykać sektor finansów publicznych oraz wzrost cen żywności i paliw.

KE w pełni dostrzegła zagrożenie inflacyjne, które niemile zaskoczyło rynek. W styczniu inflacja wzrosła o 4,3 proc. r./r. wobec wzrostu 4 proc. r./r. w grudniu 2007 r.. Raport Komisji zwraca uwagę na fakt niższego popytu wewnętrznego strefy euro, co oznacza spadek popytu na polski eksport, a tym samym powiększenie polskiego deficytu handlowego. To, w połączeniu z restrykcyjną polityką monetarną RPP i aprecjacją złotego, wpłynie na zahamowanie naszego wzrostu PKB.
Raport KE przestrzega, że zwolni również gospodarka strefy euro. W 2008 r. PKB Eurolandu ma wzrosnąć o 1,8 proc. (wg listopadowej prognozy - 2,2 proc.).
Jest to efekt z jednej strony rekordowej aprecjacji eurodolara skutecznie osłabiająca atrakcyjność europejskiego eksportu na rynku USA, z drugiej zaś strony pogorszeniem sytuacji na rynkach finansowych i sektorze bankowym, który w tym roku z pewnością nie będzie mógł się szczycić tak dynamicznym wzrostem jak w latach ubiegłych.
Ocena wynikająca z najnowszych prognoz KE jest jednoznaczna: Polska gospodarka mimo solidnych fundamentów zaczyna zwalniać, choć i tak będzie rozwijała się w tempie, jak na europejskie warunki, bardzo szybkim. Kłopoty, których przyczyną był amerykański rynek subprime, bezpośrednio nie wpłynęły na naszą gospodarkę, lecz "dostaliśmy rykoszetem" od strefy euro.
W obliczu jasnego przekroczenia górki szczytu koniunkturalnego i wzrostu inflacji, a co za tym idzie restrykcyjności polityki monetarnej, należy docenić wysiłki resortu finansów w celu, chociaż częściowego, reformowania finansów publicznych. Z dotychczasowych zapowiedzi najbardziej ambitna jest ta o konsekwentnym ograniczaniu deficytu budżetowego jako kluczowego warunku spełnienia kryteriów z Maastricht. Niestety, powoli przestajemy spełniać również drugie kryterium - inflacyjne. To zaś powinno determinować decyzje podejmowane w zakresie polityki fiskalnej.
Pokusa rozluźnienia polityki fiskalnej jest duża. Prawdopodobnie rzeczywisty deficyt budżetowy będzie niższy o kilka miliardów od tego zapisanego w ustawie budżetowej na ten rok, a to zaś może skłonić grupy zawodowe budżetówki do dalszej walki o wzrost płac. W tym kontekście jako bardzo pozytywne należy odczytywać zapowiedzi prof. Gomułki, wiceministra finansów, o celu deficytowym jaki resort zamierza zrealizować w tym roku na poziomie 2,5 proc. PKB.
Niestety, brakuje konkretów w tak newralgicznych sprawach jak chociażby reforma KRUS. Tu będą musiały wzrosnąć dotacje państwowe ze względu na tegoroczną waloryzację świadczeń i to na ten obszar należy zwrócić szczególną uwagę, jeżeli mówimy o poważnej reformie naszego systemu finansowego, a nie tylko jego kosmetycznych, aczkolwiek potrzebnych, zmianach.
Źródło: waluty.com/a32096-nizsze_prognozy_dla_polski.html
Poniedziałek, 10 marca 2008
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
