Zmiana pracy zwykle zaczyna się od wyższej pensji, lepszej ścieżki rozwoju, spokojniejszego grafiku albo stanowiska z większą odpowiedzialnością. W życiu zawodowym całość brzmi świetnie. W banku ta sama decyzja może wywołać dodatkowe pytania. Nie dlatego, że nowy etat jest problemem samym w sobie. Bank chce po prostu zobaczyć, czy dochód ma ciągłość, czy umowa daje przewidywalność, a domowy budżet uniesie ratę przez lata.
Polski rynek pracy od lat boryka się z niedoborem wykwalifikowanych pracowników w wielu sektorach - od produkcji, przez logistykę, aż po usługi. Odpowiedzią na rosnące potrzeby kadrowe może być rekrutacja pracowników z Filipin, kraju o ogromnym potencjale migracji zarobkowej i wysokich kwalifikacjach zawodowych. To rozwiązanie, które coraz więcej polskich przedsiębiorców traktuje nie jako ostateczność, ale jako przemyślaną strategię biznesową.
Na polskim rynku pracy funkcjonuje wielu utalentowanych specjalistów i menedżerów z wysoko rozwiniętymi kompetencjami oraz imponującym doświadczeniem zawodowym.
Globalny sektor produkcyjny przechodzi jedną z największych transformacji w swojej historii, a wszystko to w obliczu niedoboru talentów sięgającego 72%. Choć 45% pracowników sektora produkcyjnego obawia się zastąpienia przez AI w najbliższych latach, to niewielu z nich stawia na rozwój i szkolenia.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Od 1 lipca 2008 roku Francja otworzyła rynek pracy dla mieszkańców ośmiu wschodnioeuropejskich państw, które weszły do Unii Europejskiej w 2004 roku, w tym także dla Polski. Ostatnie kraje, które ograniczają dostęp do swoich rynków, muszą znieść owe ograniczenia do 2011 roku.
Niemcy, Austria, Belgia oraz Dania - to ostatnie kraje, które jeszcze nie zdecydowały się na pełne otwarcie rynku dla pracowników ze Wschodu.
Niemcy są życzliwi, gdy potrzebują fachowców, jednak gdy mają dość specjalistów - ciężko u nich znaleźć dobrą pracę. Praca w Niemczech wiąże się ponadto z wieloma formalnościami. Umowa o pracę, aktualny paszport oraz dokument potwierdzający posiadanie ubezpieczenia zdrowotnego nie wystarczą - trzeba mieć jeszcze pozwolenie na pobyt (wydawane przez lokalny urząd ds. cudzoziemców) oraz pozwolenie na pracę (można tego uniknąć zakładając w Niemczech własną firmę).
W Danii należy zgłosić swój pobyt w urzędzie gminy odpowiadającym miejscu naszego pobytu. Następnie należy zdobyć pozwolenie na pracę, a żeby je uzyskać musimy przedstawić wystawione przez pracodawcę, imienne poświadczenie o zamiarze zatrudnienia. Znacznym ułatwieniem w przypadku tego kraju jest specjalna lista przedsiębiorstw, które mogą zatrudniać Polaków bez uprzedniego występowania o pozwolenie.
W Belgii podobnie - wymagane jest pozwolenie na pobyt oraz pracę. Tak samo w Austrii.
Źródło: nf.pl
Środa, 13 sierpnia 2008
© 1998-2026 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
