Holenderski rynek pracy od lat pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych kierunków dla polskich fachowców. Jednak w 2026 roku samo doświadczenie to za mało - liczy się wąska specjalizacja. Sprawdzamy, w jakich zawodach zapotrzebowanie jest największe i jak przygotować się do rekrutacji, by uzyskać najlepsze warunki finansowe.
Firmy znajdują się w momencie transformacji - organizacyjnej, strukturalnej i cyfrowej, napędzanej m.in. przez rozwój sztucznej inteligencji. W konsekwencji zachodzi ewolucja pożądanych profili kompetencyjnych pracowników, od których coraz częściej oczekuje się połączenia umiejętności twardych i miękkich z technologiczną biegłością.
Na rynku pracy 2026 kluczem do sukcesu będzie szybkie uczenie się i elastyczna adaptacja do zmian - wynika z dziś opublikowanego raportu ManpowerGroup 'Raport płacowy 2026.
Zmiana zawodu, podniesienie kwalifikacji albo wejście na rynek pracy po przerwie często zaczyna się od jednego pytania: jaki kurs zawodowy będzie realnie przydatny, a nie tylko 'ciekawy'? Wiele osób odczuwa w tym momencie napięcie związane z kosztami, ryzykiem pomyłki i presją czasu. Dochodzą do tego wątpliwości zdrowotne, rodzinne i organizacyjne: czy dam radę pogodzić naukę z pracą, czy kierunek nie okaże się zbyt obciążający, czy po szkoleniu rzeczywiście pojawią się oferty. Dobrze dobrany kurs nie musi być rewolucją, ale powinien być świadomą decyzją opartą na danych, możliwościach i ograniczeniach. Poniżej znajdziesz uporządkowany sposób myślenia, który pomaga wybierać szkolenie w zgodzie z rynkiem pracy i z własną sytuacją.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Rząd planuje wydłużenie czasu pracy, nawet do 65 godzin tygodniowo, bez konieczności oddawania wolnego. Pracownik musiałby się jednak na to zgodzić.
Jedynym ograniczeniem byłoby prawo pracownika do 11-godzinnego odpoczynku w ciągu doby i 35 godzin wolnego w ciągu tygodnia. W tej chwili zasadą jest ośmiogodzinny dzień pracy, 40-godzinna norma tygodniowa i maksymalnie osiem nadgodzin.
Po zmianach zatrudniony mógłby spędzać w pracy nawet 13 godzin dziennie. Jest to tzw. klauzula opt-out, która pozwala znieść obowiązujące ograniczenia, jednak tylko wobec pracownika, który się na to zgodzi. Jeśli odmówi, firma nie zwolni go z tego powodu.
Rząd proponuje także, by można było ją stosować wyłącznie do zatrudnionych na czas nieokreślony.
Śladem lekarzy
Obecnie tylko lekarze mogą się zgodzić na dłuższą pracę.
- Trudno powiedzieć, czy dla innych pracowników będzie to korzystne rozwiązanie - zauważa Czesław Miś, nowosądecki pediatra, który jako pierwszy wywalczył przed sądem prawo lekarzy do wolnego po dyżurach. - My wykorzystaliśmy nowe możliwości do walki o podwyżki wynagrodzeń.
W tym samym czasie, gdy w Polsce projektuje się wydłużenie dniówki, w Parlamencie Europejskim trwają prace nad nowelizacją dyrektywy o czasie pracy.
Pracodawcy popierają
Przedsiębiorcy zabiegają o jak najszybsze wprowadzenie projektowanych rozwiązań do polskich przepisów. Parlament Europejski musi jednak wcześniej przyjąć zmiany w dyrektywie, co może nastąpić w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Dopiero wtedy będzie bowiem znana ostateczna wersja regulacji, na której mają bazować polskie rozwiązania. Co ważne, nowelizacja dyrektywy ma poparcie większości państw europejskich, także Polski. Pracodawcy liczą więc na to, że szybko wejdzie w życie. Dlatego chcą rozpoczęcia prac nad nowelizacją polskich przepisów już teraz, by były gotowe wraz z europejskimi.
Spotkanie zespołu Komisji Trójstronnej ds. prawa pracy i układów zbiorowych, który zajmuje się nowymi rozwiązaniami, zaplanowano na 6 października, wtedy też przedstawiciele ministerstwa przedstawią zapewne związkowcom i pracodawcom wstępny projekt zmian w kodeksie pracy.
Związkowcy są przeciwni
- Na ostatnim posiedzeniu zespołu prawa pracy przy Komisji Trójstronnej rząd przedstawił nam informację o pracach, jakie toczą się na forum Parlamentu Europejskiego, i planowanej możliwości wydłużenia czasu pracy - mówi Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ, członek zespołu prawa pracy przy KT. - Jesteśmy jednak przeciwni takim rozwiązaniom, gdyż wpłynie to negatywnie na tworzenie nowych miejsc pracy i spowoduje ogromne przemęczenie fizyczne pracowników.
Mniej bojowo do nowych rozwiązań nastawiona jest NSZZ "Solidarność". Zgoda związkowców zależy jednak od tego, na jakich warunkach będzie się odbywać wydłużona praca.
- W tej chwili nie wiemy, jaka będzie konkretna propozycja rządu dotycząca zmian w polskich przepisach. Tymczasem diabeł, jak zawsze, tkwi w szczegółach - mówi Janusz Łaznowski z NSZZ "Solidarność", członek zespołu prawa pracy przy KT.
Autor: Mateusz Rzemek
Źródło: rp.pl
Środa, 01 października 2008
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
