Zmiana zawodu, podniesienie kwalifikacji albo wejście na rynek pracy po przerwie często zaczyna się od jednego pytania: jaki kurs zawodowy będzie realnie przydatny, a nie tylko 'ciekawy'? Wiele osób odczuwa w tym momencie napięcie związane z kosztami, ryzykiem pomyłki i presją czasu. Dochodzą do tego wątpliwości zdrowotne, rodzinne i organizacyjne: czy dam radę pogodzić naukę z pracą, czy kierunek nie okaże się zbyt obciążający, czy po szkoleniu rzeczywiście pojawią się oferty. Dobrze dobrany kurs nie musi być rewolucją, ale powinien być świadomą decyzją opartą na danych, możliwościach i ograniczeniach. Poniżej znajdziesz uporządkowany sposób myślenia, który pomaga wybierać szkolenie w zgodzie z rynkiem pracy i z własną sytuacją.
Cześć! Mam na imię Yeva, mam 20 lat, mieszkam w Polsce i studiuję na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Niedawno rozpoczęłam staż w dziale PR międzynarodowej marki technologicznej SOFTSWISS.
Automatyzacja prostych procesów przez AI oraz presja na efektywność kosztową transformują strukturę zatrudnienia w polskim sektorze usług dla biznesu. Centra zlokalizowane w Polsce coraz rzadziej realizują transakcyjne procesy biznesowe, co skutkuje spadkiem tzw. wolumenowych projektów rekrutacyjnych.
Przedstawiciele IT należą do największych optymistów wśród polskich pracowników. To grupa, która deklaruje najlepszą równowagę między życiem zawodowym a prywatnym, jeden z najwyższych poziomów zaufania do przełożonych oraz silne przekonanie, że w razie potrzeby szybko znajdzie nową pracę spełniającą oczekiwania.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Nawet jednoosobowa firma musi kiedyś kogoś zatrudnić. Dobry sposób na taniego pracownika to przyjęcie stażysty, któremu płaci... urząd pracy.
Przez 3 do 12 miesięcy pracownik taki dostaje stypendium z Funduszu Pracy, więc nie obciąża finansowo szefa, który dodatkowo może wybrać, kogo chce przyjąć. Po zakończeniu tego okresu pracodawca nie ma też obowiązku zatrudniać stażysty. Trzeba jednak pamiętać, że na staż kierowane są osoby bez doświadczenia zawodowego.
Innym sposobem na taniego pracownika są też m.in. prace interwencyjne. Polegają one na refundacji przez urząd pracy części kosztów poniesionych na wynagrodzenia i składki na ubezpieczenie społeczne zatrudnionych przez pracodawcę bezrobotnych.
Wszystkich potrzebnych informacji udzieli najbliższy powiatowy urząd pracy, ale żeby z jego pomocy skorzystać, trzeba spełnić kilka warunków.
- Bez względu na to, w jakiej formie przedsiębiorca prowadzi firmę, o zatrudnienie finansowane przez PUP może się starać po co najmniej 6 miesiącach działalności - mówi Barbara Wacławska, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Białymstoku. - Nie jest to uregulowane żadnymi przepisami, ale tak wskazuje logika i tego się trzymamy.
Urząd musi mieć bowiem pewność, że dany biznesmen nie zalega ze składkami, podatkami oraz nie ma długów.
- W przypadku stażu liczy się też, na jakim stanowisku zatrudniona będzie osoba - wyjaśnia Wacławska. - Większe szanse ma specjalista niż sprzedawca, który codziennie może dla siebie znaleźć ofertę pracy. Natomiast przy planowanych pracach interwencyjnych interesuje nas stan zatrudnienia w danej firmie i to, czy szef w ostatnim czasie kogoś zwolnił.
Następnie należy złożyć w PUP odpowiedni wniosek i przejść pozytywnie ocenę komisji.
(ew)
Gazeta Wspolczesna
Czwartek, 13 lipca 2006
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
