Sztuczna inteligencja w szybkim tempie przekształca globalny rynek pracy, zmieniając sposób funkcjonowania firm, organizację pracy zespołów oraz kompetencje, które stają się kluczowe w różnych branżach. Coraz szersza adopcja AI przyspiesza powstawanie nowych ról i specjalizacji, a umiejętność pracy z narzędziami opartymi na AI staje się dziś koniecznością, a nie tylko przewagą konkurencyjną.
Współczesny rynek pracy się zmienia a wraz z nim zmienia się podejście do motywacji pracowników. Dzisiejsi pracownicy mają zupełnie inne oczekiwania wobec pracodawców niż pokolenie sprzed dekady. Nie wystarczy już sama stabilna pensja wypłacana punktualnie co miesiąc - liczą się także wartości, kultura organizacyjna, możliwości rozwoju i równowaga między życiem zawodowym a prywatnym. Pracodawcy zaczynają rozumieć, że skuteczna motywacja to coś znacznie więcej niż tylko regularne podwyżki czy roczne premie.
Szafa medyczna to nie jest zwykły mebel 'do przechowywania'. W gabinecie lekarskim odpowiada za porządek, higienę, bezpieczeństwo leków i komfort pracy personelu. Dobrze dobrana wspiera codzienne procedury, źle dobrana potrafi je skutecznie utrudnić. Sprawdź, dlaczego jej jakość ma znaczenie i jakie wymagania powinna spełniać.
Ilustracja nowoczesnej rekrutacji w 2026 roku: agencje pracy korzystają z AI, analizują dane kandydatów i stosują inteligentne systemy wspierające procesy HR. Celem jest szybkie i trafne dopasowanie talentów do ofert pracy. Grafika symbolizuje przyszłość branży rekrutacyjnej, w której technologie i doświadczenie kandydata są kluczowe dla sukcesu.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Piekarzy i krawców jest coraz mniej. To wina liceów profilowanych - mówią fachowcy. Tylko siedmiu wrocławian uczy się tapicerki, a złotnictwa zaledwie trzech.
Nauczyciele przedmiotów we wrocławskich szkołach zawodowych narzekają, że chętnych do nauki rzemieślniczych profesji jest coraz mniej. Zawód krawca podupada, a złotnika trzeba szukać ze świecą. Tapicerów i stolarzy jest jak na lekarstwo, cukierników mniej niż czekających na nich ofert pracy.
Wczoraj Dolnośląski Cech Cukierników i Piekarzy reklamował się na targach edukacyjnych TARED. To dlatego, że w tamtym roku było tylko 7 chętnych do nauki piekarstwa, podczas gdy wcześniej bywało ich nawet 200. A oferty pracy dla piekarzy wiszą niemal na wszystkich sklepowych witrynach.
W Zasadniczej Szkole Zawodowej nr 5 przy ul. Dawida od września kształci się 70 cukierników.
- Świetnie, że jest na nas takie zapotrzebowanie - cieszy się Mateusz Michalski. - To znaczy, że dobrze wybrałem.
Wyszkoli się tu też dwóch tapicerów, 15 piekarzy i 14 stolarzy.
- Z tego pięciu będzie prawdziwymi fachowcami, a żeby zapełnić lukę na lokalnym rynku pracy, potrzeba ich pięć razy tyle - przekonuje Hieronim Frątczak, nauczyciel stolarki.
Rzemieślnicy biją na alarm, że jeśli sytuacja się nie zmieni, za kilka lat niektóre zawody znikną zupełnie.
- Na Dolnym Śląsku pod tym względem jest fatalnie - załamuje ręce Jerzy Cackowski, naczelnik ds. edukacji z Dolnośląskiej Izby Rzemieślniczej. - Sam pracuję po kosztach, nie dziwię się, że młodym się nie chce - przyznaje Czesław Sobociński, od 20 lat prowadzący pracownię krawiecką.
Zdaniem specjalistów z Wrocławskiego Centrum Doskonalenia Nauczycieli, do takiego stanu przyczyniły się władze miasta.
- Kosztem zawodówek otwierano licea profilowane, które się nie sprawdziły - twierdzi Barbara Biernat z WCDN.
Te słowa potwierdza Jerzy Cackowski:
- Najpierw szkoły zawodowe wyśmiewano i masowo likwidowano, a teraz jest problem, bo sporo specjalności padło przez brak kadry - tłumaczy.
Źródło: POLSKA Gazeta Wrocławska
Piątek, 14 marca 2008
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
