Zatrudnienie przy opiece nad seniorami za granicą jest rozwiązaniem wybieranym przez wiele osób poszukujących stabilnego źródła dochodu. Szczególnie popularna jest praca w opiece w Niemczech, gdzie zapotrzebowanie na osoby wspierające seniorów w codziennym funkcjonowaniu pozostaje wysokie. Kandydaci mogą wybierać spośród zleceń różniących się długością pobytu, zakresem obowiązków, wymaganiami językowymi czy wynagrodzeniem. Jak znaleźć odpowiednią ofertę i na co zwrócić uwagę przed wyjazdem?
Bezpieczeństwo finansowe to podstawa spokoju ducha w niepewnym świecie. Zbudowanie solidnej poduszki finansowej chroni przed nieprzewidzianymi wydatkami i utratą dochodu, zapewniając komfort psychiczny. Dowiedz się, dlaczego eksperci zalecają oszczędzanie na 6 miesięcy życia, jak zacząć od funduszu awaryjnego i dlaczego konto oszczędnościowe jest idealnym miejscem na Twoje rezerwy, łącząc zysk z pełną swobodą. Poznaj też sekrety wyboru najlepszej oferty i automatyzacji oszczędzania.
Rozpoczęcie pracy na własny rachunek wymaga odpowiedniego przygotowania, a formalności sprowadzają się do wyboru opodatkowania, kodów PKD i złożenia wniosku CEIDG. Urzędowe sprawy nie zajmą ci dużo czasu, jeśli zbiór niezbędnych danych zgromadzisz z wyprzedzeniem. Cały proces sprawnie przeprowadzisz samodzielnie, unikając niepotrzebnego chaosu na starcie. Ten tekst przeprowadzi cię przez poszczególne etapy rejestracji, pozwalając bezproblemowo uruchomić własną działalność.
Jeśli zastanawiasz się nad wyjazdem do pracy za granicę, warto rozważyć - poza samą wysokością wynagrodzenia - także koszty życia. Sprawdzamy, w których państwach strefy euro po uwzględnieniu tego czynnika w kieszeniach pracowników zostaje najwięcej pieniędzy.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin

Budowlaniec z językiem
Rozmowa z BARBARĄ PATKOWSKĄ-KLEIN, nauczycielką historii
i doradcą metodycznym w zielonogórskim Centrum Kształcenia Ustawicznego i Praktycznego
- Załóżmy, że wejdziemy do Unii Europejskiej. Jakie kategorie Polaków mogą najbardziej, Pani zdaniem, skorzystać na dostępie do tamtejszego rynku pracy?
Dwa lata mieszkałam w Wielkiej Brytanii i na własne oczy przekonałam się, jak są poszukiwani polscy budowlańcy z zawodowym, średnim i wyższym wykształceniem. Anglik, który widzi budowę, ma dwa skojarzenia: albo pracują Irlandczycy, albo Polacy. Sporo naszych rodaków-ekonomistów znalazło zajęcie w londyńskim City. Parę osób pracuje w BBC, będącej niezależnym, ale niekomercyjnym nadawcą radiowym i telewizyjnym.
Trzeba zastrzec, że niektóre kraje Unii Europejskiej chcą wprowadzić okresy przejściowe dla polskich pracobiorców. Oznacza to, że ich rynki pracy nie będą dla nas dostępne od razu po wejściu do UE. Zamiar taki mają np. Brytyjczycy, Niemcy i Austriacy.
Największe szanse na europejskim rynku pracy będą mieli ci Polacy, którzy dobrze znają przynajmniej jeden z głównych języków (angielski, francuski, niemiecki czy hiszpański). Liczy się także kierunek wykształcenia. Widzę szanse dla ekonomistów, lekarzy, średniego personelu medycznego, prawników, architektów, inżynierów i techników budowlanych. Jest też spore zapotrzebowanie na osoby z wykształceniem gastronomicznym. Z pewnością dobre perspektywy otworzą się przed ludźmi, którzy zajmują się ochroną środowiska.
- A jakie grupy zawodowe mogą być zagrożone?
- Paradoksalnie również te, które wymieniłam jako mające szanse: prawnicy i lekarze. Prawnicy dlatego, że w naszym kraju przetrwał taki system, który każe po skończeniu studiów prawniczych przechodzić przez aplikację w celu zdobycia pełnych praw np. adwokackich. Tam najczęściej już na studiach człowiek się decyduje na karierę, powiedzmy, notariusza, a kiedy studia kończy - dysponuje niezbędnymi kompetencjami i uprawnieniami. Polski absolwent prawa jest na starcie w gorszej sytuacji.
Lekarze powinni się liczyć z konkurencją swych kolegów, zwłaszcza gdyby się okazało, że z ubezpieczenia będą pokrywane także koszty leczenia za granicą. Wówczas przysłowiowa klinika w Schwarzwaldzie mogłaby odebrać część pacjentów naszym placówkom służby zdrowia.
Wszyscy jednak zdajemy sobie sprawę, że największym wyzwaniem stanie się wejście do Unii dla rolników. Ci gospodarze, którzy pozostaną przy mało wydajnej produkcji na własne potrzeby i nie dostosują się do unijnych rygorów (np. sanitarnych), będą mieli kłopoty.
- Wspominała pani o potrzebie opanowania przynajmniej jednego języka obcego. Jak pod tym względem wyglądamy na tle innych nacji europejskich?
- Na tle np. Brytyjczyków bardzo dobrze, gdyż oni wychodzą z założenia, że nie muszą się niczego uczyć, bo po angielsku wszędzie się dogadają. Nie możemy się równać np. z Holendrami czy narodami skandynawskimi, wśród których znajomość angielskiego jest powszechna. Przy nich wypadamy blado. Nieźle natomiast wychodzi porównanie z Hiszpanami, Grekami czy nawet Francuzami. Wielu Polaków potrafi jednak ułożyć parę zdań w obcym języku i poprawnie się komunikuje w podstawowych sprawach. Co, oczywiście, nie znaczy, że nie powinniśmy podnosić naszych językowych umiejętności. Będą coraz bardziej potrzebne.
- Dziękuję.
ANDRZEJ PIECZKO
(Gazeta Lubuska)
www.gazetalubuska.pl
Wtorek, 23 kwietnia 2002
© 1998-2026 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
