Zmiana pracy zwykle zaczyna się od wyższej pensji, lepszej ścieżki rozwoju, spokojniejszego grafiku albo stanowiska z większą odpowiedzialnością. W życiu zawodowym całość brzmi świetnie. W banku ta sama decyzja może wywołać dodatkowe pytania. Nie dlatego, że nowy etat jest problemem samym w sobie. Bank chce po prostu zobaczyć, czy dochód ma ciągłość, czy umowa daje przewidywalność, a domowy budżet uniesie ratę przez lata.
Polski rynek pracy od lat boryka się z niedoborem wykwalifikowanych pracowników w wielu sektorach - od produkcji, przez logistykę, aż po usługi. Odpowiedzią na rosnące potrzeby kadrowe może być rekrutacja pracowników z Filipin, kraju o ogromnym potencjale migracji zarobkowej i wysokich kwalifikacjach zawodowych. To rozwiązanie, które coraz więcej polskich przedsiębiorców traktuje nie jako ostateczność, ale jako przemyślaną strategię biznesową.
Na polskim rynku pracy funkcjonuje wielu utalentowanych specjalistów i menedżerów z wysoko rozwiniętymi kompetencjami oraz imponującym doświadczeniem zawodowym.
Globalny sektor produkcyjny przechodzi jedną z największych transformacji w swojej historii, a wszystko to w obliczu niedoboru talentów sięgającego 72%. Choć 45% pracowników sektora produkcyjnego obawia się zastąpienia przez AI w najbliższych latach, to niewielu z nich stawia na rozwój i szkolenia.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Dotychczasowa praktyka ZUS powodowała, że pracownicy w czasie zwolnienia lekarskiego otrzymywali zaniżone wynagrodzenie za czas choroby lub zaniżone zasiłki chorobowe. W tym czasie nie otrzymywali często pensji lub świadczenia z ZUS, które odpowiadały wcześniej otrzymanemu wynagrodzeniu, od którego odprowadzali do ZUS składki chorobowe.
To dlatego, że ZUS w wielu przypadkach nie zgadzał się, aby do tzw. podstawy wymiaru zasiłku, od której zależy jego wysokość, zgłaszać wszystkie składniki wynagrodzenia, tj. oprócz podstawowej pensji na przykład premie.
Tę praktykę za niezgodną z prawem uznał Trybunał Konstytucyjny. W efekcie pracownicy powinni otrzymywać w okresie zwolnienia świadczenia odpowiadające ich płacy i opłaconym składkom, a ci, którzy w wyniku dotychczasowej praktyki stracili, mogą upomnieć się w firmach i ZUS o zwrot pieniędzy.
Trybunał Konstytucyjny zakwestionował art. 41 ust. 1 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2005 r. nr 31, poz. 267 z późn. zm.). Przesądza on o tym, że przy ustalaniu podstawy wymiaru zasiłku chorobowego pracownika nie uwzględnia się tych składników wynagrodzenia, które - na podstawie postanowień układów zbiorowych pracy lub przepisów o wynagradzaniu (mogą to być także umowy o pracę w firmach, gdzie nie ma obowiązku tworzenia regulaminów wynagradzania) - nie są zmniejszane za okres pobierania zasiłku.
Intencją ustawodawcy było więc to, że jeśli pracownik otrzymuje od firmy - co ma zagwarantowane na przykład w regulaminie wynagradzania - za czas przebywania na zwolnieniu premie, to ZUS wypłaca mu zasiłek obliczany wyłącznie od podstawowej pensji. Podobnie może robić pracodawca, który finansuje do 33 dni w roku wynagrodzenie za czas choroby pracownika. Zatrudniony nic więc na tym nie traci, bo otrzymuje z ZUS zasiłek obliczony od pensji, a od pracodawcy premię.
W drugą stronę przepis ten miał działać tak, że jeśli w regulaminie jest zapis o tym, że dodatkowych składników pensji w okresie zwolnienia pracownik nie otrzymuje, to ZUS wypłaca mu zasiłek (lub pracodawca wynagrodzenie) od całości wynagrodzenia, od którego odprowadził składkę chorobową. Także w tym przypadku pracownik nic nie traci.
W praktyce jednak ZUS przyjmował, że jeśli firma w przepisach płacowych nie wskazuje jednoznacznie, że wypłaci pracownikowi za okres choroby premię lub gdy w ogóle w danej firmie nie ma uregulowań w tym zakresie, pracodawcy nie wolno zgłosić do ZUS pracownika ze wszystkimi składnikami wynagrodzenia.
Zgłaszał go wyłącznie z podstawową pensją. W efekcie pracownik opłacał składkę do ZUS od pensji i premii, a w okresie zwolnienia otrzymywał wynagrodzenie lub zasiłek chorobowy obliczony wyłącznie od podstawowej pensji. Tę praktykę TK uznał w wyroku ogłoszonym 24 czerwca (sygn. akt SK 16/06, opublikowany 7 lipca 2008 r. w Dzienniku Ustaw nr 119, poz. 771) za niezgodną z konstytucją.
Źródło: Gazeta Prawna, za: bankier.pl
Czwartek, 07 sierpnia 2008
© 1998-2026 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
