Holenderski rynek pracy od lat pozostaje jednym z najbardziej atrakcyjnych kierunków dla polskich fachowców. Jednak w 2026 roku samo doświadczenie to za mało - liczy się wąska specjalizacja. Sprawdzamy, w jakich zawodach zapotrzebowanie jest największe i jak przygotować się do rekrutacji, by uzyskać najlepsze warunki finansowe.
Firmy znajdują się w momencie transformacji - organizacyjnej, strukturalnej i cyfrowej, napędzanej m.in. przez rozwój sztucznej inteligencji. W konsekwencji zachodzi ewolucja pożądanych profili kompetencyjnych pracowników, od których coraz częściej oczekuje się połączenia umiejętności twardych i miękkich z technologiczną biegłością.
Na rynku pracy 2026 kluczem do sukcesu będzie szybkie uczenie się i elastyczna adaptacja do zmian - wynika z dziś opublikowanego raportu ManpowerGroup 'Raport płacowy 2026.
Zmiana zawodu, podniesienie kwalifikacji albo wejście na rynek pracy po przerwie często zaczyna się od jednego pytania: jaki kurs zawodowy będzie realnie przydatny, a nie tylko 'ciekawy'? Wiele osób odczuwa w tym momencie napięcie związane z kosztami, ryzykiem pomyłki i presją czasu. Dochodzą do tego wątpliwości zdrowotne, rodzinne i organizacyjne: czy dam radę pogodzić naukę z pracą, czy kierunek nie okaże się zbyt obciążający, czy po szkoleniu rzeczywiście pojawią się oferty. Dobrze dobrany kurs nie musi być rewolucją, ale powinien być świadomą decyzją opartą na danych, możliwościach i ograniczeniach. Poniżej znajdziesz uporządkowany sposób myślenia, który pomaga wybierać szkolenie w zgodzie z rynkiem pracy i z własną sytuacją.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin
Państwowa Inspekcja Pracy proponuje wydłużenie, obowiązującego do tej pory, trzymiesięcznego terminu wykorzystywania zaległych urlopów pracowniczych.
PIP chce, aby zaległy urlop wypoczynkowy pracownik mógł wykorzystać do końca sierpnia następnego roku. Według obowiązujących przepisów firmy muszą wysłać pracownika na taki urlop najpóźniej do końca marca kolejnego roku. Często wiąże się to z "przymusowymi" urlopami, z których pracownicy niekoniecznie są zadowoleni. W praktyce niemal w każdej firmie pojawiają się niewykorzystane urlopy. Zdarzają się także sytuacje, kiedy mimo obowiązujących przepisów zaległe urlopy odbierane są i tak po 31 marca.
Jak wyniki z danych PIP w ubiegłym roku 49 tys. pracowników otrzymało zaległy urlop po interwencji Państwowej Inspekcji Pracy. Za nieudzielenie pracownikowi urlopu pracodawcy grozi nawet do 30 tyś grzywny.
Państwowa Inspekcja Pracy złożyła już w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej wniosek o zmianę przepisów. Resort pozytywnie przychylił się do propozycji, szczególnie iż jest ona spójna z trwającymi pracami nad zmianami kodeksu pracy, które prowadzi Komisja trójstronna.
Źródło: PAP, Dziennik Gazeta Prawna
Środa, 02 czerwca 2010
© 1998-2025 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
