SOFTSWISS, międzynarodowa marka technologiczna z partnerskimi centrami rozwoju w Warszawie i Poznaniu, weźmie udział w tegorocznej edycji Code Europe jako jeden z głównych partnerów wydarzenia. 15 września w Warszawie marka po raz kolejny podzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem technologicznym oraz pokaże podejście do rozwoju oprogramowania w erze AI.
Kryminologia kojarzy się z pracą przy śledztwach, ale zakres możliwych ról jest znacznie szerszy. Absolwenci wykorzystują wiedzę o przestępczości, prawie, zachowaniach społecznych i technikach kryminalistycznych m.in. w analizie, bezpieczeństwie i instytucjach publicznych. Sam dyplom nie gwarantuje jednak konkretnego stanowiska - liczą się praktyczne umiejętności, doświadczenie i wymagania danej organizacji.
Belgijski rynek pracy od lat mierzy się z niedoborem fachowców w zawodach technicznych i rzemieślniczych. Lokalni pracodawcy coraz częściej sięgają po pracowników z Polski, oferując im wynagrodzenia znacznie przewyższające krajowe stawki, zwrot kosztów dojazdu i pomoc w organizacji zakwaterowania. Nie chodzi jednak wyłącznie o pieniądze - to też zawody, w których doświadczenie i konkretne umiejętności liczą się bardziej niż dyplom czy znajomość języka. Przyjrzyjmy się bliżej trzem branżom, w których obecnie najłatwiej o dobrze płatną pracę w Belgii: utrzymaniu ruchu, stolarstwu oraz montażowi ogrodzeń i bram.
Już ponad 90% organizacji w USA i Wielkiej Brytanii korzysta ze wsparcia sztucznej inteligencji w działaniach związanych z wyszukiwaniem i zatrudnianiem pożądanych pracowników. Z drugiej jednak strony niemal 54% firm uważa, że wykorzystanie AI przez kandydatów utrudnia ocenę ich kompetencji. Jakie są najczęstsze bariery wdrożenia AI w organizacjach? Które z obszarów z powodzeniem są wspierane, a jakie tracą na jakości wraz z wprowadzeniem sztucznej inteligencji? O tym w raporcie ManpowerGroup Talent Solutions 'The New Talent Equation: Building Better Talent Decisions'.
ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA
Bądź na bieżąco z rynkiem pracy
Wysyłając formularz akceptujesz regulamin

PESEL przed pierwszą rozmową? Skan dowodu 'do przygotowania umowy', choć nikt jeszcze nie zaproponował pracy? W tym momencie kandydat powinien zatrzymać proces i sprawdzić, kto naprawdę stoi po drugiej stronie.
Ogłoszenie może wyglądać całkowicie wiarygodnie. Oszust wykorzystuje nazwę prawdziwej firmy, kopiuje opis stanowiska i prowadzi rozmowę tak, jak zrobiłby to zwykły rekruter. Dopiero później pojawia się prośba o PESEL, skan dowodu, przelew lub polecenie uzupełnienia danych w nieznanym formularzu.
Nazwa pracodawcy zgadza się, logo wygląda znajomo, a opis stanowiska można znaleźć w innych ogłoszeniach. To nadal nie potwierdza, że wiadomość wysłała osoba związana z firmą. Oszust może skopiować ofertę, założyć podobną domenę i poprowadzić rozmowę tak, by przypominała zwykłą rekrutację.
Podejrzana prośba często pojawia się dopiero w kolejnym kroku. 'Rekruter' informuje, że nabór trzeba szybko zamknąć, i wysyła formularz do uzupełnienia danych, link do panelu albo prośbę
o zdjęcie dokumentu w celu 'potwierdzenia tożsamości'.
Test, formularz czy rozmowa online mogą być normalnym etapem rekrutacji. Problem zaczyna się wtedy, gdy kandydat ma podać informacje, które nie są potrzebne do oceny jego doświadczenia
i kwalifikacji.
Kodeks pracy pozwala pracodawcy żądać od osoby ubiegającej się o zatrudnienie m.in.:
Dlatego w standardowym CV wystarczają zazwyczaj imię i nazwisko, telefon lub e-mail, doświadczenie, edukacja, umiejętności oraz - gdy jest potrzebne - portfolio lub profil zawodowy.
Na tym etapie nie trzeba wpisywać numeru PESEL, serii i numeru dowodu, dokładnego adresu zameldowania, numeru rachunku ani dołączać skanu dokumentu tożsamości.
Dodatkowe dane mogą być potrzebne po podjęciu decyzji o zatrudnieniu. Czym innym jest jednak przekazanie ich zweryfikowanemu pracodawcy przy formalizowaniu umowy, a czym innym wysłanie ich nieznanej osobie po jednej wiadomości.
Fałszywa rekrutacja często udaje wyjątkowo sprawny proces. Kandydat słyszy, że firma ma wielu chętnych, decyzja zapadnie jeszcze tego samego dnia, a do zamknięcia formalności brakuje tylko jednego dokumentu.
Szczególnie podejrzane są komunikaty:
Prawdziwy pracodawca może prowadzić rekrutację szybko. Nie powinien jednak wymagać, aby kandydat pod presją wysyłał wrażliwe dane osobie, której tożsamości nie da się potwierdzić.
Samo znalezienie firmy w wyszukiwarce nie wystarczy. Trzeba zweryfikować konkretną ofertę
i konkretną osobę prowadzącą rozmowę.
Sprawdź zakładkę 'Kariera' oraz oficjalne profile firmy na portalach rekrutacyjnych. Brak ogłoszenia nie przesądza o oszustwie, ale powinien zwiększyć ostrożność, zwłaszcza gdy pojawia się prośba
o dokumenty.
Nazwa nadawcy może wyglądać poprawnie, ponieważ można ustawić ją dowolnie.
Znaczenie ma domena znajdująca się po znaku '@'.
Sygnałem ostrzegawczym są:
Kandydat powinien wiedzieć, komu przekazuje informacje, w jakim celu będą używane i jak długo mają być przechowywane. Brak tych informacji nie dowodzi automatycznie oszustwa, ale wymaga wyjaśnienia przed przesłaniem dokumentów.
Nie dzwoń wyłącznie pod numer podany w podejrzanej wiadomości. Znajdź centralę lub dział HR na oficjalnej stronie firmy i zapytaj, czy taka rekrutacja rzeczywiście trwa.
Gdy pierwszy kontakt odbywa się telefonicznie, numer można również sprawdzić w serwisie InfoNumer.pl. Opinie użytkowników nie potwierdzają tożsamości rekrutera, ale mogą pokazać,
że ten sam numer był wcześniej zgłaszany jako spam, podszywanie się pod firmę albo próba wyłudzenia danych.
Przejście z portalu pracy na e-mail nie jest niczym nietypowym. Ryzyko rośnie, gdy kandydat trafia do nieznanego panelu, który wymaga danych niezwiązanych z oceną kwalifikacji.
Test rekrutacyjny nie powinien wymagać:
Podejrzenia powinien wzbudzić także plik instalacyjny przesłany jako 'aplikacja do rozmowy' albo 'program pracowniczy'. Narzędzia potrzebne do spotkania najlepiej pobierać samodzielnie
z oficjalnej strony producenta lub sklepu z aplikacjami.
Zagrożeniem może być również załącznik opisany jako umowa, formularz onboardingowy lub szczegółowa oferta. Jeśli pochodzi od osoby, której tożsamości nie udało się potwierdzić,
nie należy otwierać go w pośpiechu.
Nie trzeba czekać, aż cały proces zacznie wyglądać podejrzanie. Już kilka niespójności wystarczy, żeby wstrzymać kontakt i sprawdzić pracodawcę innym kanałem.
Zrób to szczególnie wtedy, gdy:
Prośba o potwierdzenie tożsamości rekrutera nie jest brakiem profesjonalizmu. Rzetelna firma powinna bez problemu wyjaśnić, kto prowadzi nabór, po co zbiera określone dane i jak je zabezpiecza.
Najpierw należy przerwać kontakt i zachować dowody: ogłoszenie, wiadomości, numery telefonów, adresy e-mail, linki oraz zrzuty ekranu.
Jeśli kandydat podał hasło lub zalogował się przez podejrzaną stronę, powinien natychmiast zmienić hasło w prawdziwej usłudze i włączyć uwierzytelnianie dwuskładnikowe. To samo hasło trzeba zmienić także w innych miejscach, w których było używane.
Fałszywą ofertę należy zgłosić portalowi pracy. Phishing, podejrzaną stronę lub złośliwy plik można przekazać do CERT Polska, a podejrzenie przestępstwa - policji.
Po wysłaniu numeru PESEL lub skanu dokumentu warto rozważyć zastrzeżenie PESEL. Dalsze kroki zależą od tego, jakie informacje trafiły do oszusta. Szerzej opisuje je InfoNumer - partner tego materiału - w poradniku 'Kradzież tożsamości przez ofertę pracy. Jak nie oddać danych oszustowi?'.
Jeśli po jednej rozmowie ktoś prosi o PESEL, skan dowodu albo przelew, nie wysyłaj nic więcej. Znajdź firmę samodzielnie i potwierdź rekrutację przez numer lub adres podany na jej oficjalnej stronie. Do tego czasu traktuj kontakt jako niezweryfikowany.
Artykuł sponsorowany.
Czwartek, 23 lipca 2026
© 1998-2026 JOBS.PL SA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
